Razem z całą redakcją doszliśmy do wniosku, że ta seria nie może się inaczej nazywać jak właśnie Muzy Zuzy. Dlatego dziś zapraszam na kolejną, ale jednak trochę pierwszą odsłonę tego cyklu.

Ostatnio były hity z pierwszych miejsc radiowych rankingów. Jako że teraz gości tam Tymek, postanowiłam nie dodawać jego twórczości do tej playlisty. Kto będzie chciał samo go włączy, ale ja chyba podziękuję.

W tym tygodniu z pewnością moje serce skradła Bitamina. Choć muzykę chłopaków znam od jakiegoś czasu, to tym razem kawałek Pornosy totalnie mną zawładnął.  Nie dość, że nadaje się na imprezę, a raczej na jej początek, to jeszcze samym tekstem wpasowuje się w ten klimat. Zresztą posłuchajcie sami.

Nie byłaby sobą gdybym nie wspomniała o hucznym powrocie Jonas Brothers. Długo się zastanawiałam czy mając prawie 21 lat wypada mi o nich pisać. Skoro to na nich się wychowaliśmy, to czemu nie? Nie powiecie mi chyba, że nie oglądaliście Camp Rock??? W każdym razie braterski boysband po latach powrócił z utworem Sucker.

 No i trzeba przyznać, że nieco odbiega on od tego…

Trzymając się w klimacie retrospekcji z dzieciństwa pora na królową popu, czyli? Rihannę!  Kilka jej piosenek się już pojawiło w pierwotnej wersji naszej playki, jednak wciąż nie ma tam klasyków. Z tym czekaliśmy do teraz! Pierwszy z nich to luźny kawałek w duecie z Drakiem Work. Jak przystało na królową, to nie jedyny jej hit. Obrócz Work, w swoim dorobku ma też takie kawałki jak Can’t Remeber to Forget You z Shakirą albo This Is What You Came For z Calvinem Harrisem.

Pamiętajcie, że to zaledwie kilka piosenek, które tym razem dodaliśmy do naszej playlisty. Cały czas sami możecie to zrobić, jeśli tylko posiadacie platformę Spotify. Widzimy się za tydzień. Enjoy!


Autor: Zuzanna Kuczyńska
Zdjęcie: You Tube