Wyobraźcie sobie, że istnieje uniwersalne prawo. Niezależne od szerokości geograficznej, koloru skóry i statusu społecznego. Czy w Prawo Jante jest uwikłany każdy z nas? Czy da się od Jante uciec? – pyta Filip Springer podczas spotkania Reportaż na Tajnych Kompletach, na którym była Karolina Augustyn.

W Księgarni Tajne Komplety spotykamy się w środę, 20.11.2019 o godzinie 18:00. Tymczasem w środku wita nas zegar ścienny z wskazówkami zatrzymanymi na godzinie 19:00. To pierwszy sygnał, że czas i przestrzeń w tej historii nie będą miały największego znaczenia. „Cieszę się, że tak licznie przybyliście, ale w przypadku tej książki nie do końca interesuje mnie czytelnik” – jakby tłumaczy się przed nami Filip Springer, pisarz i fotograf, nazywany twarzą polskiego reportażu. Rozmawiamy o jego najnowszej książce „Dwunaste. Nie myśl, że uciekniesz”. Inspiracją do jej napisania była inna, pt.: „Uciekinier przecina swój ślad. Opowieść o dzieciństwie mordercy ” autorstwa Aksela Sandemose. To tam po raz pierwszy Filip spotkał się z intrygującym Prawem Jante.

Jante to fikcyjne miasteczko, kierujące się jedenastoma zasadami. Filip wyrusza na poszukiwanie owego miasta. Okazuje się, że Prawo Jante niewiele ma wspólnego z położeniem geograficznym, duńskość jest tylko pretekstem do zgłębiania tematu. Pewnym wycinkiem rzeczywistości, na którym Springer sprawdza słuszność swoich założeń. Nie tylko mieszając czytelnikowi w głowie, ale i mieszając gatunki.

Czy to nie skandal? Reportażysta używający fikcji literackiej w swoim materiale? „Jestem reporterem, ktoś może pomyśleć, że nie powinienem wymyślać, ale w ogóle mnie to nie obchodzi.” I wiecie co? Mnie to też zupełnie nie obchodzi – pomyślałam – w życiu jest trochę jak w harcerstwie. Musisz wiedzieć PO CO coś robisz. I Springer dokładnie wie po co miesza gatunki. Czytelnik również nie będzie z tym miał najmniejszych wątpliwości.

Im dłużej trwa opowieść o Jante tym mamy coraz więcej wątpliwości, co do znaczenia słowa WOLNOŚĆ. Czy to, co wydaje mi się wolnością tak na prawdę nią jest? Czy może jestem wciśnięta w pewne ramy, do których tak już przywykłam, że nawet mnie nie uwierają? Czy jeśli z jednych ram wypadnę i uda mi się wyrwać, to czy nie wpadnę w kolejne? Autor zapytany przez Nowe Dziennikarstwo o swoje ramy, odpowiedział: „jestem uwikłany w Jante polskiej społeczności reporterskiej. Operuję narzędziami zabronionymi w reportażu”. Plus takiego stanu rzeczy jest następujący: fikcji przynajmniej nie da się podważyć…

Springer znany jest również jako „siepacz polskiej przaśności architektonicznej” – tym razem wykorzystuje mosty jako pretekst do wprowadzenia kolejnych wątków i kontekstów.

Wnioski po spotkaniu są proste. Trzeba „Dwunaste. Nie myśl, że uciekniesz” przeczytać jeszcze raz. Mniej skupiając się na duńskości, a bardziej osadzając ją w kontekście najbliższego świata. Springer, jako bezkompromisowy, pewny swego, człowiek, jak mało kto umie zdziałać to, że wszystko układa w całość. I nie chodzi tutaj jedynie o „Dwunaste. Nie myśl, że uciekniesz” ale o wszystkie inne działania: o cykl reportaży dla Magazynu Pismo, reportaży o katastrofie klimatycznej, czy współorganizacji Festiwalu Reportażu MiedziankaFest. Festiwalu, który odniósł ogromny sukces a teraz stoi pod znakiem zapytania, właśnie ze względu na frekwencję. Bo przecież z założenia miało być kameralnie, cicho i z szacunkiem dla Matki Ziemi.

Czas uświadomić sobie w jakim Jante jesteś. I zdecydować. Uciekasz czy zostajesz?

 


Autorka: Karolina Augustyn
Zdjęcie: Karolina Augustyn