Agresywna obrona i skuteczność w ofensywie sprawiły, że Ślęza Wrocław pozostaje w walce o brązowy medal Energa Basket Ligi Kobiet. W drugim meczu gospodynie pokonały Arkę Gdynia 74:57. Świetne spotkanie rozegrały Elina Dikeoulakou i Taisiia Udodenko.

Dla Ślęzy spotkanie z Arką było ostatnim meczem w tym sezonie Energa Basket Ligi Kobiet przed własną publicznością. Jeśli wrocławianki chciały jeszcze myśleć o zdobyciu brązowego medalu, musiały wygrać spotkanie i doprowadzić do remisu.

Przede wszystkim defensywa

Mecz rozpoczął się od agresywnej obrony i niemocy ofensywnej obu drużyn. Po minucie gry, pierwsze punkty zdobyła Sydney Colson. Na trójkę Amerykanki, przyjezdne odpowiedziały serią sześciu oczek z rzędu. Gra była bardzo wyrównana, oba zespoły agresywnie broniły, nie pozwalając przeciwnikowi na zbyt wiele. Arka potrafiła wykorzystać jednak luki w defensywie Ślęzy i zbudowała sobie znaczną przewagę (17:8). Trener Arkadiusz Rusin zareagował natychmiastowo, prosząc o przerwę. Wrocławianki trafiły trzy trójki i częściowo odrobiły straty. Po pierwszej części przegrywały 17:23.

Początek drugiej kwarty wyglądał tak, jak pierwsza – z tą różnicą, że oba zespoły nie zdobyły punktów przez dwie i pół minuty. Dopiero Karina Szybała trafiła jednego z dwóch osobistych, a chwilę później Elina Dikeoulakou dołożyła trzy oczka. Ślęza wyraźnie złapała wiatr w żagle, bowiem nie tylko doprowadziła do remisu, ale także wyszła na prowadzenie (30:25). Zawodniczki Arki często faulowały, a wrocławianki skutecznie wykorzystywały rzuty osobiste. Dodatkowo bardo dobrze broniły i powiększały swoją przewagę. Po pierwszej połowie prowadziły 39:31.

Koncert Dikeoulakou

Po przerwie Ślęza kontynuowała swój strzelecki festiwal, jednak przyjezdne również zaczęły trafiać. Bardzo dobry mecz rozgrywała Lea Miletić, która nie tylko punktowała, ale przede wszystkim wykonywała dużą pracę w obronie. Arka starała się odrabiać straty, jednak kiedy Dikeoulakou trafiła dwie trójki z rzędu, trener Gundars Vetra poprosił o czas. Łotyszka odpowiedziała na to kolejnym celnym rzutem za trzy (56:40). Zawodniczki Arki były bezradne, często faulowały i popełniały straty. Ślęza zaś kontrolowała przebieg spotkania. Przed ostatnią kwartą miała 19 punktów przewagi (61:42).

Gospodynie nie zaczęły jednak najlepiej, dlatego po minucie trener Rusin poprosił o czas, by uspokoić grę. Przyniosło to oczekiwany rezultat, wrocławianki zaczęły trafiać. Na siedem minut przed końcem przewaga wynosiła już dwadzieścia oczek (70:50). Arka wyglądała na totalnie pogubioną. Ślęza walczyła zaś do końca o każdą piłkę, a dzięki agresywnej grze w defensywie zmuszała przeciwniczki do błędów. Dobra dyspozycja w całym spotkaniu zaowocowała wygraną 74:57 i doprowadzeniem do remisu 1:1 w rywalizacji do dwóch zwycięstw. Ostatni decydujący mecz o brązowy medal Energa Basket Ligi Kobiet już w poniedziałek 29 kwietnia o godz. 17:00 w Gdyni.

Przede wszystkim zagraliśmy inną defensywę. Powiedziałem to już wcześniej, że łatwiej nam się gra, kiedy murują nam kosz i rzucamy dużo trójek. Możemy też wjechać pod kosz, to jest ten balans koszykówki. Potrafimy grać tak, jak chcemy. Zawsze dochodzi tutaj kwestia realizacji założeń i dobrego wejścia w mecz. Ostatnie spotkanie w sezonie, więc zawsze lepiej wracać w dobrych nastojach – mówi Arkadiusz Rusin, trener Ślęzy Wrocław.

Dałyśmy z siebie wszystko w defensywie i to był klucz do zwycięstwa w tym spotkaniu. Wiedziałyśmy, że jeśli tego nie zrobimy, możemy przegrać ten mecz. Chyba lepiej nam się grało z tą świadomością. Może jesteśmy troszkę dziwne, ale lubimy taką dodatkową presję. Trener na pewno będzie próbował wprowadzać minimalne zmiany, powie nam, co możemy poprawić i gdzie zagrać lepiej w obronie i ataku – dodaje Karina Szybała, koszykarka Ślęzy Wrocław.


Ślęza Wrocław – Arka Gdynia 74:57 (17:23, 22:8, 22:11, 13:15)

Ślęza: Dikeoulakou 25, Udodenko 19, Kastanek 9, Miletić 8, Szybała 5, Burdick 3, Colson 3, Palenikova 2, Dobrowolska 0, Marciniak 0 , Kaczmarska 0.

Arka: Coffey 15, Balintova 10, Cannon 9, Greinacher 9, Makurat 6, Podgórna 2, Stelmach 2, Jurcankova 2, Baltkojiene 2, Morawiec 0, Rembiszewska 0.


Autor: Oliwia Stasiak
Zdjęcie: Ślęza Wrocław