Jeszcze kilka lat temu o Jerzym Górskim nie słyszał właściwie nikt. Dziś o mistrzu świata w podwójnym triathlonie z 1990 roku mówi cała Polska. Wszystko za sprawą filmu Najlepszy w reżyserii Łukasza Palkowskiego.

Jerzy Górski to prawdziwa legenda polskiego triatlonu. Zwycięzca wyścigu Double Ironman z 1990 roku, oraz uczestnik The Western State Endurance znanego jako Bieg Śmierci i Ultramana na Hawajach nie był jednak dotąd zbyt dobrze znany. Dziś za sprawą filmu Najlepszy polscy widzowie mają okazję poznać człowieka, który po 14 latach walki z nałogiem zmienił swoje życie i z heroinisty stał się wyczynowym sportowcem.

Filmowego Jurka poznajemy w najmroczniejszym momencie jego życia i trudno powiedzieć, aby mógł on wzbudzać u widza sympatię. Wychowujący się w Legnicy lat 80. młody narkoman przeraża swoim nieodpowiedzialnym i destrukcyjnym zachowaniem, wciągając w nałóg jedną z najbliższych mu osób. Dobitnym podsumowaniem tego narkomańskiego etapu jest świetnie zagrana, dramatyczna scena, w której Jerzy dowiaduje się o śmierci najlepszego przyjaciela. Nie chce przyjąć tego do wiadomości i zaklina rzeczywistość, zachowują się jakby nic się nie stało. Dopiero gdy słyszy od lekarki, że to on jest następny w kolejce, przełamuje się i postanawia walczyć o swoją przyszłość.Od tej chwili jego życie zmienia się, a wraz z nim stosunek widza do bohatera. Z zapartym tchem śledzimy walkę Jerzego z nałogiem, który od przekroczenia progu wrocławskiego Monaru ma właściwie jeden cel. Chce dokonać niemożliwego i stoczyć walkę z własnymi demonami, co ostatecznie doprowadzić ma go do udziału w morderczym wyścigu Double Ironman w USA.

Jakub Gierszał w swojej roli wypada bardzo przekonująco. Trudno jest wcielić się w postać z tak trudnym i złożonym charakterem jak Jerzy Górski. Gierszałowi udaje się jednak udźwignąć ciężar roli i przekazać widzowi skomplikowane emocje, które towarzyszyły bohaterowi od pierwszych do ostatnich scen. Na oklaski zasługuje też występ Arkadiusza Jakubika wcielającego się w kierownika basenu. Z pozoru nieistotna postać wnosi do Najlepszego zdrową dawkę humoru i skutecznie rozluźnia atmosferę.

W filmie Palkowskiego nie brakuje symbolicznych scen ukazujących zmagania człowieka z nałogiem. Reżyser pokazuje wewnętrzną walkę bohatera, często sięgając po motyw lustrzanego odbicia. Stosuje też ciekawy zabieg pokazując narkomanów jako zombie, ludzi na granicy życia i śmierci, bez celu snujących się po wymarłym mieście. Twórcy filmu w pewnym momencie puszczają też do widza oko, wprowadzając na ekran prawdziwego Górskiego, podtrzymującego głównego bohatera po przekroczeniu mety morderczego biegu.

Najlepszy, oparty na historii triathlonisty Jerzego Górskiego, jest nie tyle przestrogą przed destrukcyjnym wpływem narkotyków na zdrowie człowieka, co prawdziwą inspiracją do życia oraz motywacją do poświęcenia się pasji. Jego życie pełne jest momentów, z którymi utożsamiać się może właściwie każdy człowiek, nie tylko narkomani i triathloniści. Nie dziwi więc fakt, że gdy po zwycięstwie w Double Ironman Górski zwrócił się do wszystkich uzależnionych w Polsce, sam przyznając się do nałogu, od razu usłyszał, że jego życie to gotowy scenariusz filmowy. Nalepszy w końcu trafił na ekrany kin serwując widzom potężną dawkę emocji i pozbawioną patosu historię, która na długo zapada w pamięć.

Autor: Natalia Chichłowska

Zdjęcie: mat. pras. producenta