Nierzadko bywa, że aktorki aspirują do bycia piosenkarkami i odwrotnie. Tak też było w przypadku ekscentrycznej wokalistki Lady Gagi, która zagrała główną rolę w kinowym hicie Narodziny Gwiazdy. Czy produkcja zasłużyła na aż osiem nominacji do Oscara?

Historia, którą wyreżyserował Bradley Cooper, wyświetlana była na ekranach kin już trzykrotnie – w 1937, 1954 oraz 1976 roku, kiedy to główną rolę kobiecą odegrała Barbara Streisand. Dlatego być może scenariusz adaptowany był w tym wypadku „pewniakiem”. Kolejna wersja filmu Narodziny Gwiazdy swoją światową premierę miała 31 sierpnia 2018 roku, a w Polsce można było ją oglądać dopiero od 30 listopada. Produkcja od razu spotkała się z zachwytami krytyków, a niedługo potem posypały się nominacje do Oscara.

Narodziny Gwiazdy to historia gwiazdora muzyki coutry Jacksona Maina (Bradley Cooper), który nie stroni od używek i w wyniku jednej ze swoich wizyt w barze poznaje  Ally (Lady Gaga) – młodą i utalentowaną wokalistkę,  na co dzień kelnerkę mieszkającą z ojcem, . Jackson zauroczony dziewczyną zaprasza ją na scenę podczas jednego ze swoich koncertów. Wykonują wtedy autorską piosenkę kobiety i tak rozpoczyna się ich wspólna przygoda przeplatana muzyką i miłością. Niestety ich sielankę przerywają problemy związane z późniejszą karierą solową dziewczyny oraz z uzależnieniem mężczyzny od alkoholu i narkotyków. By dowiedzieć się, jak się kończy ta burzliwa historia, musicie już pójść do kina.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

A STAR IS BORN

Post udostępniony przez Lady Gaga (@ladygaga)

Gwiazdorski duet

Niestety akcja wydaje się być momentami niewiarygodna, naiwna i szczególnie na początku poprowadzona jakby w przyspieszonym tempie. Pomimo tego, sceny ukazujące relację Jacksona i Ally chwytają za serce. Uznanie należy się Bradley’owi Cooperowi za pracę nad wokalem, gdyż chciał osobiście zaśpiewać wszystkie partie swojego bohatera. Lady Gaga oczywiście z tym aspektem nie miała najmniejszego problemu, jednak znacznie gorzej szło jej granie, które moim zdaniem było bardzo nienaturalnie. Niezaprzeczalnie pomiędzy odtwórcami dwóch głównych ról czuć chemię, a najlepsze sceny moim zdaniem to te, kiedy znajdują się oni razem na scenie. Bo właśnie najmocniejszą stroną Narodzin Gwiazdy jest muzyka. Piosenki (Shallow, I’ll never love again, Always remember us this way) są przepiękne, a wykonywane przez Lady Gagę, która ma niezwykłe możliwości wokalne, wywołują ciarki.

Choć film ogląda się oczywiście z przyjemnością i dostarcza on także refleksji, to najnowsza adaptacja Narodzin Gwiazdy w reżyserii Bradleya Coopera nie wydaje się być w żaden sposób wybitna. Mimo tego produkcja ma już na swoim koncie bardzo wiele nominacji i wygranych – między innymi Złoty Glob za najlepszą piosenkę Shallow, nagroda Critics Choice w tej samej kategorii oraz dla najlepszej aktorki pierwszoplanowej. Bardzo prawdopodobnym jest, że utwór Shallow zdobędzie również Oscara. Pewne jest za to, że Lady Gaga i Bradley Cooper wykonają go na gali pod koniec lutego.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

🍾

Post udostępniony przez Lady Gaga (@ladygaga)


Autor: Oliwia Rybiałek
Zdjęcie: screen z youtube