Po pewnym zwycięstwie 4:1 z Piastem Gliwice na Stadionie Wrocław, piłkarze Tadeusza Pawłowskiego zmierzą się z liderem ligowej tabeli – Jagiellonią Białystok. Jakie cele ma przed sobą Śląsk w drodze na Podlasie?

Po serii przegranych meczów, WKS zdołał przełamać złą passę i wygrał pierwsze spotkanie od prawie dwóch miesięcy z Piastem Gliwice. Gospodarze prawie cały czas kontrolowali spotkanie. Wreszcie wykorzystywali swoje okazje i byli skuteczni w ataku.

– Na pewno po ostatnich dwóch meczach morale zespołu poszły w górę. Do każdego meczu podchodzę z zamiarem zwycięstwa, później boisku wiele weryfikuje – przyznaje Łukasz Broź, obrońca WKS-u.

– Musimy mieć porządek w grze. Nie powinniśmy się skupiać tylko na ataku, defensywa także powinna się rozwijać i być szczelna – komentuje Tadeusz Pawłowski, trener Śląska Wrocław

Jagiellonia obecnie zajmuje pozycje lidera w tabeli LOTTO Ekstraklasy. Jakie plany na to spotkanie ma Śląsk?

Jedziemy tam, aby wywieść korzystny wynik. Lider Ekstraklasy – takie mecze zobowiązują. Musimy się do tego dobrze przygotować – dodaje Broź.

– Nie jedziemy do Białegostoku, żeby się bronić. Chcemy walczyć i zobaczymy, która drużyna się obroni. Każdy punkt, który uda się nam zdobyć będzie dla nas ważny i bardzo cenny. Musimy wyjść i zagrać jak najlepiej. Zobaczymy jak prezentujemy się na tle lidera tabeli, to również ważne dla całego zespołu – mówi Pawłowski.

Śląsk oprócz ligowych zmagań, rywalizuje również w Pucharze Polski. W pierwszym meczu pokonał Olimpię Elbląg 3:0, a w kolejnym spotkaniu zmierzy się z Bytovią Bytów.

– Przez grę w Pucharze Polski musimy rotować składem. Od początku było dla nas jasne, że w tych spotkaniach nie zagrają Piotr Celeban czy Marcin Robak. Powinniśmy równomiernie rozkładać ich siły, wykorzystując przy tym nowych, młodych piłkarzy. Jeśli zaś chodzi o mecze ligowe, tutaj na razie potrzebujemy stałości. Jak wypracujemy sobie spokojne miejsce w tabeli, to też inaczej będziemy wyglądała pierwsza jedenastka – dodaje wrocławski szkoleniowiec.

W ostatnim meczu z Olimpią zadebiutował Piotr Samiec-Talar, 16-letni piłkarz. dDostał szansę od trenera na kilka minut przed końcem spotkania.

Od początku mówiłem, że chcę, by w tym sezonie zadebiutował. Dostał szansę w Elblągu, a gdybyśmy tego trzeciego gola strzelili szybciej, on zagrałby dłużej – kończy Pawłowski.


Autor: Zuzanna Kuczyńska
Zdjęcie: Krystyna Pączkowska / WKS Śląsk Wrocław