Szykuje się pasjonujące letnie okienko transferowe w Primera Division – wszystko za sprawą roszad, które planuje zarząd Realu Madryt. Media od kilku miesięcy aż huczą od plotek i doniesień na temat możliwych wzmocnień 33-krotnego mistrza Hiszpanii. No właśnie, możliwych? Klub ze stolicy musiałby rozbić bank, by opłacić transfery wszystkich, o których mówią światowe media.

Dobiega końca sezon 2018/2019, niepodważalnie najsłabszy od wielu lat dla drużyny z Madrytu. Ekipa Zinedine’a Zidane’a przed ostatnią kolejką La Liga jest pewna zajęcia trzeciego miejsca, co dla klubu z takimi ambicjami jest porażką. Najważniejsze rozgrywki dla Realu Madryt, opanowane przez nich na trzy lata, czyli Liga Mistrzów – katastrofa. Porażka już w 1/8 finału z Ajaxem Amsterdam, po tragicznym spotkaniu rewanżowym na Estadio Santiago Bernabeu, wynik 1:4 na własnym boisku to blamaż dla Królewskich. Efekt braku Cristiano Ronaldo? Na pewno też, ale wydaje się, że ta drużyna po prostu w obecnym składzie się wypaliła, zmęczenie materiału dało o sobie znać. Wnioski nasuwają się same – zmiany są konieczne.

Pierwsze koty za płoty

Eder Militao jest pierwszym letnim wzmocnieniem drużyny ze stolicy Hiszpanii. Pozyskany z FC Porto za 50 milionów euro, młody Brazylijczyk ma być przyszłością klubu. Środkowy obrońca od nowego sezonu będzie szykowany na naturalnego zastępce legendy – Sergio Ramosa. Militao to pierwszy i jedyny jak dotąd pewny transfer, dlatego nie pozostaje nic innego jak czekać na debiut już w koszulce Królewskich. 

Uzależnienie od Hazarda

Jak poinformowało dziś L’Equipe, transfer Edena Hazarda z Chelsea do Realu jest dopięty na ostatni guzik już od kilku tygodni. Cena? 100 milionów euro, tylko 100 milionów. Realia obecnego rynku przyzwyczaiły do bajońskich sum za piłkarzy ze światowego topu, ale kontrakt Belga wygasa z końcem przyszłego sezonu, co znacząco obniża jego cenę. Francuski dziennik dodaje, że transfer zostanie ogłoszony dopiero po finale Ligi Europy, w którym Chelsea z Edenem Hazardem zmierzy się z innym londyńskim klubem – Arsenalem. Zatem sprawa ma zostać rozwiązana po dżentelmeńsku i żadna z ekip nie chce dopuścić do sytuacji jak z przedednia finału Ligi Mistrzów z sezonu 2012/2013, kiedy to został ogłoszony transfer pomiędzy finalistami – Mario Gotze zamienił Borussię Dortmund na Bayern Monachium. Tak więc czekamy do 29. maja, finał Ligi Europy w Baku – wtedy wszystko stanie się jasne.

Jović zamieni Frankfurt na Madryt

Drugim z absolutnych pewniaków w kontekście letnich wzmocnień Królewskich jest Serb Luka Jović z Eintrachtu Frankfurt. Hiszpański AS twierdzi, że transfer Jovicia będzie kosztował Florentino Pereza około 60 milionów euro. 21-latek w tym sezonie zdobył dla Eintrachtu 27 goli w 47 spotkaniach, dorzucił także 7 asyst. Serb ma być alternatywą dla Karima Benzemy lub jego partnerem, jeżeli Zidane zdecyduje się na grę dwoma napastnikami. Jović to kolejna inwestycja w przyszłość, ale przy tym duże ryzyko – co prawda ma za sobą świetny sezon, ale dopiero pierwszy tak dobry. Pozostaje czekać, co przyniesie przyszłość.

Francuska miłość

Zinedine Zidane prawdopodobnie postanowił wzbogacić Real Madryt o swoich rodaków. Stąd zainteresowanie Kylianem Mbappe, Paulem PogbąN’golo Kante Ferlanem Mendy’m. Najbardziej prawdopodobnym wydaje się transfer Pogby, który od wielu miesięcy daje wyraz swojemu niezadowoleniu z wyników i sposobu prowadzenia swojego obecnego pracodawcy – Manchesteru United. Według dziennikarzy ESPN, jest jeden warunek – obniżka pensji. Z kolei France Football informuje, że inwestycja w Kyliana Mbappe wiązałaby się z pobiciem rekordu transferowego – mowa o 240 milionach funtów. Piłkarz Paris-Saint Germain jest wart takich pieniędzy, pozostaje jedno pytanie – czy warto inwestować tak dużą sumę w jednego piłkarza, czy lepiej inwestować w dwóch, trzech zawodników, którzy w perspektywie mogą być lepszym wzmocnieniem? Obecność w zestawieniu N’golo Kante to czysta spekulacja, wszystko zależy od dalszych losów Casemiro i planu klubu na tego zawodnika. Temat Ferlana Mendy’ego podobno na ostatniej prostej, konkurent dla Marcelo na pewno wprowadzi zdrową rywalizację na pozycji lewego defensora.

Czas się pożegnać

Wzmocnienia z pewnością będą nieść za sobą także rozstania. Coraz głośniej mówi się o odejściu Garetha Bale’a, który przez cały sezon nie mógł odnaleźć formy i dyspozycji, do której przyzwyczajał kibiców Los Blancos. Problem polega na tym, że nie ma chętnych na Walijczyka, przez co sprawa się komplikuje. Dani Ceballos i Marcos Llorente to kolejne dwa nazwiska, o których poważnie mówi się w kontekście zmiany barw. Obaj mieli być przyszłością drużyny Zidane’a, ale wyraźnie ostają zarówno pod względem mentalności, jak i umiejętności czysto piłkarskich. Trudno prognozować, gdzie trafią reprezentanci Hiszpanii, ale niezależnie od tego gdzie – ich odejście będzie korzyścią dla nich samych, regularna gra może pozwolić im wrócić do dobrej dyspozycji. No i wcześniej wspomniany Casemiro, wydaje się, że jeżeli uda się dogadać transfer N’golo Kante, to nie będzie już miejsca w drużynie dla byłego piłkarza Porto. Obecnie Brazylijczyk jest podstawowym zawodnikiem u Zidane’a, ale w przyszłym sezonie sytuacja może ulec zmianie. Pojawiały się też pogłoski o odejściu Marcelo do Juventusu, czy zmiany otoczenia Isco, ale niewiele wiadomo na temat szczegółów i raczej te plotki ucichły. Przyszłość Toniego Kroosa w ekipie Królewskich również nie jest przejrzysta, ale podobnie jak w przypadku Bale’a, nie pojawiają się żadne konkretne informacje.

Drogie linie lotnicze – lotnisko Bernabeu

Ktokolwiek nie pojawi się latem w Madrycie, będzie to wiązać z ogromną inwestycją Pereza i klubu. Real rozpocznie mozolny proces budowania zespołu, tak jak w momencie, gdy do klubu dołączali po kolei Ronaldo, Kaka czy Ozil. Potrzeba było wielu lat, by ten zespół się ukształtował i zaczął zdobywać tytuły. Wydaje się, że tym razem będzie podobnie, jedno jest pewne – wakacyjny kierunek Madryt będzie w tym roku eksploatowany dużo bardziej, niż przez ostatnie lata.

_____________________________________________________________

Autor: Dawid Walczukd

Zdjęcia: Instagram, Facebook