Trzeci dzień Lekkoatletycznych Mistrzostw Świata w katarskim Doha nie był udany dla polskich reprezentantów. Z rywalizacji odpadli m.in. Ewa Swoboda oraz Adam Kszczot.

Mistrzostwa Świata w Doha 2019 nabrały rozpędu. Po trzecim dniu w najlepszych humorach mogą Stany Zjednoczone i Jamajka, które na pięć finałów uzbierały po dwa złote medale. W ostatniej konkurencji wieczoru – chodzie kobiet na 20 kilometrów zwyciężyła Chinka Hong Liu.

Za wolni na finał

Oglądając konkurencje półfinałowe, szczególnie mocno liczyliśmy na Ewę Swobodę. Polka startująca w biegu na 100 metrów osiągnęła jednak dopiero szósty rezultat w swojej grupie (11,27 s.), a w całej stawce uplasowała się na 16. pozycji.

Finał wygrała Jamajka Shelly-Ann Fraser-Pryce, która miała najlepszy wynik sezonu (10,71 s.). Podium uzupełniła Brytyjka Dina Asher-Smith z nowym rekordem kraju (10,83 s.) oraz Iworyjka Marie-Josee Ta Lou (10,90 s.).

W biegu na 800 metrów mężczyzn startował z kolei Adam Kszczot. W swojej grupie półfinałowej zajął jednak, podobnie jak Swoboda, szóste miejsce (1:45.22), a w całej stawce był ósmy. Polak może żałować, że nie trafił do trzeciej grupy półfinałowej, ponieważ z takim czasem zająłby tam 1. miejsce i spokojnie awansowałby do finału.

Nietrafiona zagrywka

W sztafecie mieszanej 4×400 metrów Polska wywalczyła awans do finału dzień wcześniej. Na decydujący bieg Biało-Czerwoni zmienili jednak skład, a także taktykę. Podobnie jak w półfinale na starcie stanęli Wiktor Suwara i Rafał Omelko. Z pań dołączyły do nich tym razem Iga Baumgart-Witan oraz Justyna Święty-Erstic.

W takiej też kolejności Polacy zdecydowali się wystartować, co jest dość niecodziennym rozwiązaniem. Z reguły rywalizuje się w systemie mężczyzna-kobieta-kobieta-mężczyzna. Biało-Czerwoni zagrali jednak va banque, chcąc tym samym ugrać jak największą przewagę do końca trzeciej zmiany.

Po przejęciu pałeczki przez ostatnią Justynę Święty-Ersetic, przewaga około 25 metrów szybko jednak zmalała. Na ostatniej prostej Polka została wręcz pożarta przez konkurentów, dobiegając na 5. pozycji. Mimo to Polakom udało się pobić rekord Polski – 3:12,33. Złoty medal ostatecznie przypadł Amerykanom, srebro Jamajce, a brązowy krążek zdobyła reprezentacja Bahrajnu.

Chińska dominacja

Dzień zakończyły zawody w chodzie na 20 kilometrów pań. Bezkonkurencyjne w nim były reprezentantki Chin, które zajęły całe podium. Złoto zdobyła Hong Liu (1:32.53), srebro Shenjie Qieyang (1:33.10), a brąz Liujing Yang (1:33.17). Jedyna reprezentantka Polski w tej konkurencji – Katarzyna Zdziebło uplasowała się na 21. pozycji (1:38.44).

Terminarz MŚ w 4. dzień zawodów:

15.30 – rzut oszczepem kobiet, eliminacje, grupa A (ew. Maria Andrejczyk),
16.05 – bieg na 200 metrów kobiet, eliminacje,
17.00 – rzut oszczepem kobiet, eliminacje, grupa B (ew. Maria Andrejczyk),
17.20 – bieg 400 metrów kobiet, eliminacje (Iga Baumgart-Witan, Anna Kiełbasińska, Justyna Święty-Ersetic),
19.05 – bieg na 110 metrów przez płotki mężczyzn, eliminacje (Damian Czykier),
19.30 – skok wzwyż kobiet, finał (Kamila Lićwinko),
19.50 – bieg 200 metrów mężczyzn, półfinały,
20.15 – rzut dyskiem mężczyzn, finał,
20.20 – bieg na 5000 metrów mężczyzn, finał,
20.50 – bieg na 3000 metrów z przeszkodami kobiet, finał,
21.10 – bieg 800 metrów kobiet, finał,
21.40 – bieg na 400 metrów przez płotki mężczyzn, finał.


Autor: Łukasz Leski
Zdjęcie: instagram.com