Już 8 marca do użytku wejdą nowe biletomaty i kasowniki, które już od pewnego czasu zobaczyć można we wrocławskich autobusach i tramwajach.


Nowe biletomaty i kasowniki mają służyć przede wszystkim wygodzie mieszkańców. Kupno biletów ma być szybsze i  łatwiejsze, bo wcześniej po zakupieniu biletu trzeba było przejść do kasownika i dopiero tam go skasować. Dodatkowo w pojazdach MPK działać będzie tylko płatność zbliżeniowa. Takich urządzeń, które są jednocześnie biletomatami i kasownikami, pojawi się łącznie 3300.

Jak one wyglądają? Składają się z dwóch części – na ekranie będziemy mogli wybrać i kupić bilet, a w kasowniku skasować jego papierową wersję. Pojawi się także usługa Elektronicznej Portmonetki działającej na nowej wersji UrbanCard. Funkcjonować to będzie jak wirtualne pieniądze – EP doładujemy w punktach sprzedaży, na stronie internetowej czy stacjonarnie. I to z tej puli korzystać będziemy przy zakupie biletów. A przy zbliżeniowej płatności to na karcie zakoduje się nasz bilet. W razie kontroli, kiedy przyłożymy kartę do czytnika, pojawi się kod transakcji, tzw. token i trafi do centrali.

Jak już zostało wspomniane, możliwość zakupu biletu w pojazdach będą mieć tylko właściciele karty z płatnością zbliżeniową, bo bilety papierowe powoli odchodzą w zapomnienie. Budzi to jednak sprzeciw części mieszkańców Wrocławia. Co z ludźmi, którzy nie mogą/nie potrafią płacić w ten sposób? A jak z taką zmianą poradzą sobie starsze osoby? I gdzie teraz można będzie kupić papierowy bilet?
Taki rodzaj biletu będzie dostępny już tylko w kioskach (ma pojawić się ok. 200 dodatkowych punktów) albo w nowych automatach na przystankach w całym mieście.

Koszty całego nowego systemu pokryła Mennica Polska, czyli operator. Miasto Wrocław musi tylko przez 8,5 roku płacić pewną prowizję za sprzedane bilety.

A Wy studenci, co o tym myślicie?

 


Autor: Karolina Szachniewicz
Zdjęcie: flickr.com