My studenci uwielbiamy robić zdjęcia, przeglądać Fejsa i być w stałym kontakcie ze znajomymi. Z pomocą przychodzą smartphony, które w toku ewolucji stały się już miniaturowymi komputerami. Niestety ceny takich urządzeń często przygasają nasze marzenia i musimy zadowolić się tańszym, nieco starszym modelem. Ciekawym rozwiązaniem wydaje się Xiaomi – pisze Szymon Zdobylak.

Pragniemy by oprócz podstawowych funkcji, nasz telefon nie odstawał też zbytnio od najnowszych technologicznych trendów. Xiaomi to dosyć młoda marka, powstała w 2010 roku. Już dziś może konkurować z większością wiodących producentów. Chińczycy zaprezentował dotąd całą gamę urządzeń elektronicznych – od adapterów fm po drony. Sprzęt może i podobny do tego produkowanego przez technologicznych gigantów, jednak mający asa w rękawie.

W pierwszym kwartale 2016 roku Xioami wypuściło na rynek model Mi5. Telefon uznany został za jednego z konkurentów Galaxy S7. Oczywiście Samsung wyprzedza „chińczyka”, oferując więcej pamięci RAM, slot karty pamięci, czy też szybszy zegar procesora. Jednak Xiaomi oprócz drobnych różnic stworzył model, będący świetnym zamiennikiem dla sprzętu z górnych półek. Jeżeli dodatkowo macie już dosyć monotonicznego, samsungowego  wyglądu, warto przyjrzeć się konkurencji. Chińczycy stworzyli telefon nieco smuklejszy, lżejszy, a co najważniejsza tańszy.

Telefony Xiaomi pojawiły się już w polskich salonach. Czasami jednak lepiej poszukać okazji w Internecie. Tam zaoszczędzić na sprzęcie możemy nawet do trzystu złotych. Trzeba zwrócić jednak uwagę na dostawę  – czy paczka wysłana będzie z Polski, czy z zagranicy. Naturalnie na te drugie przesyłki będziemy musieli dłużej poczekać.

Użytkownicy z mniejszym portfelem mogą z kolei zainteresować się modelem REDMI 3S. Telefon wypuszczony w połowie ubiegłego roku wciąż stoi w czołówce tak zwanych średniaków. Na allegro REDMI 3S możemy znaleźć już za 630 zł (z wysyłką z Polski).  Sprzęt oprócz podstawowych funkcji może pochwalić się czytnikiem linii papilarnych, dobrym aparatem 13 Mpx, wysokiej pojemności baterią (aż 4100 mAh), minimalistyczną obudowa oraz płynne działającym  systemem. Pozostałe średniaki nie zawsze pochwalą się atutami jakimi dysponuje RDDMI 3S. Samsung Galaxy J5, Motorola Moto G, Sony Xperia E5, czy Huawei P8 mogą pojawić się na szali decyzji osoby zamierzającej kupić telefon. Jednak czy warto przepłacać? Szczególnie, że 3S ma już swojego zastępcę, który dalej świetnie utrzymuje  poziom.

Chiński producent na runek wypuścił już wiele modeli i systematycznie wypuszcza nowe, bardziej udoskonalone, nieodstawające technologicznie. Najbliższa premiera czeka nas 16 kwietnia. Nowy model serii Mi ma posiadać jeszcze lepszy aparat, podzespoły i zachwycać w każdym detalu. Sama cena znów niewygórowana. Za najlepszą wersję Mi6 zapłacimy rzekomo 1550 zł, choć możemy zadowolić się słabszą, za 1150 zł. Będzie też Mi6 PLUS.

Warto wspomnieć, że Xiaomi wypracowało własne oprogramowanie, z którego korzystają także inni producenci smartphonów tacy jak Samsung, HTC, Sony, Nexus, czy One+. Nie ma się co dziwić. Ten system działa naprawdę płynnie. Prawdopodobnie jest to skutek pozbycia się wszystkich niepotrzebnych aplikacji Google z oprogramowania, które nieraz drażniły użytkowników. Co więcej, nakładka MIUI oferuje nieco przebudowany, ale przyjemny interfejs. Istniej także możliwość pobrania nowego motywu, odświeżającego nasz smartphone. Nic nie jest jednak wolne od niedociągnięć, które w MIUI także się zdarzają. Nakładka jest  jednak wciąż aktualizowana. Najnowszą wersję – 8.2 można pobrać z oficjalnej strony.

Czasami nie warto przepłacać za telefon i poszukać czegoś niekoniecznie gorszego. Polecamy uwadze.


Autor: Szymon Zdobylak