Nad Śląskiem Wrocław znów zebrały się czarne chmury. Po serii zwycięstw zarówno w meczach ligowych, jak i w Pucharze Polski, znów powrócił brak skuteczności. Jak zawodnicy Tadeusza Pawłowskiego poradzą sobie z swoimi problemami przed meczem przyjaźni z Miedzią Legnica?

Poprzedni mecz z Arką Gdynia wrocławscy piłkarze przegrali 1:2. Przez większą część spotkania utrzymywali się przy piłce i starali się stwarzać sobie okazje do zdobycia bramki. Tych nie brakowało, za to coś, nad czym z pewnością muszą jeszcze pracować to skuteczność. Mnóstwo straconych szans i nieuwaga w defensywie doprowadziły do tego, że kolejne punkty uciekają równie szybko, co górna ósemka ligowej tabeli.

Tracimy bramki w głupi sposób i przegrywamy mecz. Arka była z pewnością w naszym zasięgu. Szkoda tych punktów, które po raz kolejny nam uciekają. Musimy szybko skorygować te błędy, żeby grać na miarę Śląska Wrocław – mówi po meczu z Arką Jakub Słowik, bramkarz Śląska Wrocław.

W kolejnym spotkaniu wrocławscy piłkarze zmierzą się z dolnośląskim beniaminkiem – Miedzią Legnica. Ta w ekstraklasowych rozgrywkach radzi sobie całkiem nieźle. W tabeli zajmuje 12. miejsce tuż za doświadczonym Śląskiem.

Wydaje mi się, że spotkanie z Miedzią to jeden z najważniejszych, jeśli nie najważniejszy mecz dla nas do tej pory. Musimy je wygrać, żeby górna ósemka nam nie uciekła. Wiadomo, jaka to jest liga. Na każdego rywala trzeba być skoncentrowany na sto procent, nie ma tutaj różnicy czy gramy z Miedzią, czy Legią. Drużyna z Legnicy pokazała, że potrafi grać, potrafi wygrywać i na pewno będziemy musieli zagrać najlepiej, jak potrafimy, żeby myśleć o pozytywnym wyniku – zapowiada Djordje Cotra, obrońca Śląska Wrocław.

Czego po tym rywalu spodziewają się zawodnicy wrocławskiego klubu i jakie są mocne strony legnickiego przeciwnika?

Oglądałem spotkania Miedzi, ale z początku rundy. Prezentowała się dobrze, szczególnie przy wyprowadzaniu kontry. Trochę różnią się stylem, ale grali konsekwentnie w obronie i utrzymywali się fajnie przy piłce, szczególnie w szybkich atakach. Jestem pewny, że czeka nas bardzo trudne spotkanie i jeśli chcemy wygrać, to będziemy musieli zagrać bardzo dobrze – dodaje Cotra.

Mariusz Pawelec, Kamil Dankowski, Jakub Łabojko Daniel Szczepan z pewnością nie pojawią się w składzie przeciwko beniaminkowi, wszyscy zmagają się z kontuzjami. Czego zatem możemy się spodziewać po wyjściowej jedenastce?

Daniel Szczepan, gdyby był zdrowy, pewnie już by zadebiutował. W piłce trzeba mieć trochę szczęścia, widocznie to nie był jeszcze jego moment. Daniel jednak jest blisko debiutu. Mamy czterech napastników i w ich kręgu będziemy się obracać. Na najbliższy mecz żaden z dotychczas kontuzjowanych zawodników się nie wyleczy, więc kadra meczowa będzie zapewne bardzo podobna do tej ze spotkania z Arką. Kilka dni później jest mecz w Bytowie, tam będzie mógł zagrać Arek Piech, a to duże wzmocnienie. Widać na treningach, że ma ogromną ochotę do gry i jestem przekonany, że pomoże nam tam wygrać – podsumowuje Tadeusz Pawłowski, trener Śląska Wrocław.

Starcie z Miedzią Legnica odbędzie się w piątek – 26 października o 18:00 na Stadionie Miejskim im. Orła Białego.


Autor: Zuzanna Kuczyńska
Zdjęcie: Ola Sopuch