Trwa gorący okres dla wrocławskich kinomaniaków. W poprzednim tygodniu otworzono dwudziestosalowe Cinema City we Wroclavii, w czwartek pojawiła się natomiast zupełnie nowa marka w mieście. W Arkadach Wrocławskich miejsce Multikina przejęło OH Kino, ale jego otwarcie nie przyciągnęło wielu zainteresowanych. 

Kino w dniu otwarcia świeciło pustkami, godz. 19

Skąd wynikały pustki w dniu otwarcia? Nie uzyskałem odpowiedzi od przedstawicieli kina. Telewizja studencka Kampus TV przeprowadziła natomiast sondę uliczną, z której wynika, że tylko co szósty pytany wiedział o otwarciu OH Kina. Trzeba przyznać, że w obliczu pojawienia się Wroclavii, pozostałe galerie nie są ostatnio tak często odwiedzane, jak kiedyś. W jaki sposób OH może więc zbudować grupę swoich widzów? Firma stawia na promocje:

Poniedziałek – zabierając na seans drugą połówkę, dwa bilety są w cenie jednego
Wtorek – przy zakupie zestawu z Coca-Colą, bilet kosztuje 12 zł
Środa – bilety od 14 zł
Czwartek – seniorzy (powyżej 60. roku życia) płacą za bilet 17 zł
+ bilet za 17 zł od poniedziałku do czwartku do godziny 14:00

Studenci płacą za bilet bez promocji od 19 do 24 złotych.

Nowe kino w Arkadach łączy cechy multipleksu z kameralną atmosferą mniejszego obiektu. Ma dziesięć sal wyposażonych w system dźwięku 7.1 oraz cyfrowe projektory Chriestie. Wnętrze tworzą drewniane okładziny układające się we wzory zaczerpnięte z epoki art déco. W foyer zamontowano również przedwojenne fotele, które zostały poddane specjalistycznej renowacji z użyciem duńskich tkanin Svensson. Wrocław jest dopiero drugim, po Mysłowicach, miastem, w którym mieści się OH Kino. Sieć planuje otworzyć kolejne kina – w listopadzie w Oławie, a w następnym roku w Kępnie. Grupą docelową firmy są przede wszystkim mieszkańcy mniejszych miast, w których do tej pory nie było kina.

 


Autor: Marcin Obłoza
Zdjęcia: Marcin Obłoza