Od szansy zwycięstwa tytułu w sezonie 2011/12 i możliwości przypieczętowania początku dynastii, do kompletnego upadku i odejścia trzech przyszłych MVP. Jak w Oklahomie zaprzepaszczono taką okazję?

Cofnijmy się zatem do 2012 roku. Thunder z bilansem 47-19 zajęli drugie miejsce w Konferencji Zachodniej. Sezon dobiegł końca o wiele szybciej – nie rozegrano regulaminowych 82 spotkań przez lokaut ligi. Drużyna z Oklahomy szybko rozprawiła się z niżej rozstawionymi Dallas Mavericks (4-0) i Los Angeles Lakers (4-1). W Finałach Konferencji doszło do spotkania z jednymi z głównych pretendentów do tytułu – San Antonio Spurs. Po dobrej i wyrównanej serii Thunder udało się zwyciężyć 4-2 i trafić do pierwszych Finałów NBA od 1996, kiedy byli jeszcze znani jako Seattle SuperSonics. W składzie grał m.in. legendarny Gary Payton czy Shawn Kemp.

Podwaliny pod sukces

Pójdźmy jeszcze bardziej wstecz. W 2007 roku z drugim numerem w Drafcie Seattle wybrali Kevina Duranta, przyszłego Debiutanta Roku. Rok później udało im się zdobyć Russella Westbrooka oraz Serge’a Ibake, a w 2009 roku – Jamesa Hardena. Drużyna miała zadatki, aby w kilka lat stworzyć prawdziwą ligową potęgę wokół młodych talentów. Podczas play-off z 2012 roku wszystko szło po ich myśli, a w Finałach NBA czekało ich ostatnie wyzwanie –  Miami Heat, z LeBronem Jamesem, Dwaynem Wade’m oraz Chrisem Boshem. „Wielka Czwórka” Oklahomy była o krok od rozpoczęcia nowej dynastii, a żaden z nich nie miał przecież jeszcze 24 lat – przyszłość wyglądała obiecująco. Jak to wszystko się popsuło?

OKC

Chciwość

Po zwycięstwie w meczu numer jeden OKC dostało srogie baty od Miami Heat i przegrało cztery następne spotkania. LeBron w końcu sięgnął po swój pierwszy tytuł mistrzowski w karierze, a zawodnicy Thunder musieli obejść się bez sukcesu. W przerwie między sezonami 2012/13 Serge Ibaka podpisał 4-letni kontrakt warty 48 milionów dolarów. Pieniędzy nie starczyło dla Jamesa Hardena, na którym zarząd chciał oszczędzić i uniknąć płacenia podatku od luksusu. The Beard powiedział w wywiadzie dla ESPN:

„Mam wrażenie że poświęciłem już wystarczająco dla tej drużyny, godząc się na grę z ławki. Oni za to nie chcieli mi pomóc”

Do wymiany doszło ostatecznie z Houston Rockets. Thunder w zamian otrzymali trzech zawodników, których jak pokazały następne lata, nie spożytkowali we właściwy sposób i szybko się ich pozbyli. Harden natomiast pięć lat później zostanie Najbardziej Wartościowym Zawodnikiem Ligi.

„NBA, gdzie charakter i kontuzje nie idą w parze”

Pomimo odejścia HardenaOKC zdołało poprawić swój bilans w sezonie 2012/13 (60-22) i zakończyli sezon zasadniczy na pierwszym miejscu konferencji. Odejście „Brody” nie zatrzymało Thunder – tym spowolnieniem okazał się Patrick Beverley, rozgrywający Rockets.

Beverley nie przyznał się do celowego faulu Rusella Westbrooka – faulu, który zakończył się zerwaniem łąkotki i przymusową operacją kolana rozgrywającego Thunder. Jego nieobecność sprawiła, że OKC nie poradzili sobie w półfinale z Memphis Grizzlies i odpadli już po pięciu meczach. Na jednej operacji jednak się nie skończyło. W sezonie 2013/14 to Kevin Durant musiał przejąć stery w Oklahomie – jego Thunder skończyli na drugim miejscu, a starania KD zostały zwieńczone nagrodą MVP sezonu zasadniczego.

W pierwszej rundzie przyszła pora na rewanż z Grizzlies. Po siedmiu zaciętych meczach (aż 4 z nich potrzebowały dogrywki) przeszli dalej. W półfinale pokonali Los Angeles Clippers 4-2, aby w Finale Konferencji ponownie zmierzyć się z San Antonio Spurs. Tym razem Oklahoma okazała się słabsza, a jednym z kluczowych powodów porażki była wymuszona pauza Serge’a Ibaki z powodu urazu.

OKC

Najbardziej Znienawidzony Gracz

Sezon 2014/15 okazał się pechowym dla Oklahomy. Kevin Durant przeszedł operację stopy i opuścił cały sezon – Russell Westbrook również nie rozegrał pełnych 82 spotkań, przez co Thunder nigdy nie byli w stanie w pełni rozwinąć skrzydeł. Po zaciętej końcówce, sezon zakończyli z dziewiątą lokatą, tuż poza play-off.

Kontrowersyjna zmiana trenera oraz powrót do sprawności najlepszych zawodników ponownie dawał duże nadzieje kibicom Thunder. Tego roku również przyszło im spotkać się z San Antonio Spurs – tym razem w Półfinale Konferencji. Wynik 4-2 na korzyść OKC dawał im finały konferencji, w których zagrali z broniącymi tytuł Golden State Warriors. Drużyna z Oakland w tym sezonie ustanowiła bilans 71 zwycięstw i 9 porażek. Był to najlepszy wynik od czasów Chicago Bulls z 1996 roku. To oni bez cienia wątpliwości wchodzili jako faworyci do tej serii.

Thunder jednak sobie radzili, lepiej niż każdy by się spodziewał. Wywieźli z Oakland jedno zwycięstwo, a następnie wygrali kolejne dwa spotkania u siebie. Przy stanie 3-1 brakowało im jednego zwycięstwa, aby powrócić do Finałów NBA – pierwszy raz od czterech lat. Niestety, Stephen Curry i Klay Thompson skutecznie zniszczyli aspiracje Oklahomy.

GSW

Przed rozpoczęciem następnego sezonu włodarze OKC wymienili Serge’a Ibake za Victora Oladipo – wszystko po to, aby Kevin Durant zechciał zostać na dłużej. Ten jednak nie przedłużył kontraktu i przeniósł się do Warriors – ekipy, która w poprzednim sezonie wyeliminowała jego drużynę. Była to jedna z najgłośniejszych wymian ostatnich lat w NBA. Drużyna, która już wtedy posiadała jednych z najlepszych rzucających w historii właśnie wzmocniła się o kolejnego elitarnego strzelca. Kibice z całego koszykarskiego świata odebrali ten ruch jako „pójście na łatwiznę” ze strony KD. Najbardziej zawrzało jednak w kręgu Oklahomy – zarówno kibiców, jak i zawodników.

Z „Wielkiej Czwórki”, która walczyła w 2012 roku w Finałach NBA został sam Russell Westbrook. Spekulowano, że po odejściu Duranta nawet on postanowi zmienić klub. Ten jednak przedłużył kontrakt na kolejne 3 lata już na początku sezonu, mówiąc na jednej z konferencji:

– Nie ma innego miejsca na świecie, w którym wolałbym być, niż w Oklahomie. […] Nie ma powodu czekać  [na przedłużenie kontraktu do końca sezonu – przyp. aut.], jeżeli wiem, gdzie chce być.

„Czy wiesz jak to jest być sam?…

Powstrzymam się od oceniania decyzji Kevina Duranta, głównie przez to, jak wiele wydarzyło w międzyczasie. Sezon 2016/17 był rokiem Russella Westbrooka. Jego rywalizacja z KD dostanie osobny artykuł, ponieważ była ona jedną z najbardziej ekscytujących w ostatnich latach. Russ zdobywał średnio triple-double na mecz. W pierwszej rundzie przyszło mu się zmierzyć z Houston Rockets, w której przewodził nie kto inny, jak James Harden. Tym razem to drużyna The Beard okazała się lepsza i wyeliminowała Thunder już po pięciu spotkaniach. W tych samych play-off Kevin Durant zdobył z Golden State pierwsze mistrzostwo oraz nagrodę MVP Finałów.

KD

… Ja już wiem, dlatego potrzebuje pomocy”

W 2017 roku władze Thunder obudziły się, iż należy wykonać ruchy na rynku, aby wspomóc Westbrooka. Tak oto pojawił się Paul George oraz Carmelo Anthony. O Melo powstał już osobny tekst, w którym m.in. opisuję jego niezbyt udaną przygodę z Oklahomą. Russell wciąż osiągał znakomite statystyki, a PG13 skutecznie uszczelniał defensywę drużyny. Drużyna przystępowała do play-off z czwartego miejsca z bilansem (48-34). Wszystko to jednak nie wystarczało – skutek, to odpadnięcie po raz drugi z rzędu w pierwszej rundzie w serii przeciwko Utah Jazz. W tym samym czasie James Harden został MVP sezonu zasadniczego, natomiast Kevin Durant po raz drugi z kolei Mistrzem NBA oraz MVP Finałów. Auć.

Westbrook i George

O rzucie, który wpadł i rozbił drużynę

Wracamy z długiej podróży i jesteśmy w poprzednim sezonie. Przenieśmy się od razu do pierwszej rundy play-off. Szóstej w konferencji Oklahomie, która poprawiła swój bilans z zeszłego roku o jedno zwycięstwo (49-33) przyszło się zmierzyć z Trzecim Portland Trail Blazers (53-29). Przy stanie 3-1 dla Blazers rozgrywający, Damian Lillard trafił rzut na równi z syreną tym samym kończąc przygodę Thunder z play-off:

Lillard, wymownie pomachał do Westbrooka na pożegnanie. Być może był to prosty gest uciszający Russella – obaj panowie nie pałają przecież do siebie sympatią. Przez wydarzenia w późniejszym czasie, to właśnie Dame’owi możemy jednak przypisywać symboliczne rozbicie drużyny z Oklahomy.

Paul George postanowił przenieść się do rodzinnego Los Angeles i utworzyć duet z Kawhim Leonardem w Clippers. Również ostatni „walczący bastion” z 2012 roku – Russell Westbrook, człowiek, z którym utożsamiano Oklahomę City Thunder, poprosił zarząd o wymianę. Trafił on do Houston Rockets, gdzie ponownie zagra razem z Jamesem Hardenem. Tak oto na przestrzeni paru lat drużyna straciła trzech kluczowych zawodników nie zdobywając ani jednego mistrzostwa.

Dla Oklahomy to pora na nowy start, dostali oni bowiem aż pięć wyborów od Clippers i dwa od Rockets – wszystkie w pierwszej rundzie Draftu. Jeżeli będą mieli nosa do zawodników, jak w latach 2007-2009, to może uda im się wylosować kolejnego przyszłego MVP. Celem jest odbudowa, aby w przyszłości osiągnąć długo wyczekiwany przez kibiców sukces.


Filip Skiba
Zdjęcia: Instagram