Pod koniec ubiegłego tygodnia nad całą Polską przeszedł Orkan Ksawery, a na Dolnym Śląsku rannych zostało kilkanaście osób. Tylko w samym Wrocławiu, z  powodu czwartowej wichury, ponad czterdzieści tysięcy ludzi mieszkało bez prądu. 

Tak wyglądało miasto w obiektywie instagramowiczów, w momencie, gdy zbliżał się niżowy układ. Czarne niebo zwiastowało drastyczną zmianę pogody.

W wyniku wiatru o prędkości około 100km/h, zniszczeniu uległy setki drzew. W ścisłym centrum miasta, m.in. na Rynku, było równie niebezpiecznie. Tam Ksawery porywał i przenosił wyposażenie ogródków barowych. Zrywał również ich zadaszenia.

W piątek, kilka godzin po przejściu orkanu, rozpoczęły się interwencje służb, których zadaniem była naprawa szkód wyrządzonych w nocy oraz usunięcie powalonych drzew z największych ulic Wrocławia. Nieprzejezdna bowiem była m.in. ulica Powstańców Śląskich, Kosmonautów, Ślężna oraz Plac Wróblewskiego. Awarie elektryczności są nadal usuwane. Spółka Tauron naprawia dzisiaj sieci elektryczne, przez co ponad dwadzieścia ulic w mieście będzie czasowo pozbawionych prądu.

 


Autor: Marcin Obłoza
Foto: facebook.com/wroclaw.wroclove


REKRUTUJEMY