Zarówno pierwszą, jak i drugą rundę beniaminek Futsal Ekstraklasy inauguruje kompletem punktów. Ostatnia w tabeli Pogoń zdołała po przerwie doprowadzić do remisu, jednak dwie bramki Mykoli Morozova pozwoliły gościom wygrać 3:2.

Prowadzona przez nowego trenera Pogoń 04 Szczecin chciała zrewanżować się za porażkę 3:4 w 1. kolejce. KS Acana Orzeł Futsal Jelcz-Laskowice zakończył poprzedni rok przegraną z FC Toruń, więc ten zamierzał zacząć od zwycięstwa. Pomóc miał w tym powracający po kontuzji Sebastian Wojciechowski. Kadrę beniaminka wzmocnił jeszcze Szwajcar Elia Walty. Szykowało się bardzo wyrównane starcie i rzeczywiście do samego końca Orzeł, jako faworyt, nie mógł być spokojny o wynik.

Przewaga przekłada się na gola

Oba zespoły szybko udowodniły, że nie zamierzają odpuszczać żadnej piłki. Od początku to goście kontrowali grę, a Pogoń skutecznie się broniła, wyczekując swojej szansy. Miał ją po rzucie rożnym Mateusz Gepert, ale uderzył niecelnie. Ze strony Orła strzału szukał Allyson Amantes, a Sebastian Wojciechowski próbował przedrzeć się na skrzydle – bezskutecznie. Mecz nie obfitował w klarowne sytuacje. Gospodarze dopiero w 13. minucie wyszli z dobrą akcją angażującą trójkę zawodników, której nie wykorzystał Gepert. Orzeł odpowiedział minutę później – najpierw Wojciechowski był bliski zwieńczenia bramką indywidualnego przebłysku, a następnie Sergio Solano wykończył już składnie przeprowadzoną akcję.

Do końca pierwszej połowy kibice oglądali przede wszystkim defensywne popisy – nie tylko bramkarzy, ale i obrońców. Beniaminkowi nie udało się po raz drugi oszukać obrony rywala, a ten nie dopatrzył się w grze Orła żadnego poważnego błędu. Na kolejne bramki trzeba było jeszcze zaczekać.

Pogoń do końca goniła wynik

Druga połowa rozpoczęła się od nieskutecznych zagrań z obu stron. W 23. minucie gospodarzom udało się wyrównać. Maciej Foltyn świetnie zatrzymał Konrada Prawuckiego, ale przy dobitce Karola Czyszka był bez szans. Wyrównanie podgrzało atmosferę spotkania. Zespół z Jelcza-Laskowic dalej szukał bramki z gry, a Pogoń wypatrywała możliwości przeprowadzenia zabójczego kontrataku. W 29. minucie padła ofiarą własnej broni. Znów wpierw Wojciechowski chciał wpisać się na listę strzelców, dwukrotnie uderzając, a później Mykola Morozov wykorzystał złe ustawienie rywala po zablokowanym uderzeniu na bramkę Foltyna.

Podwyższenie prowadzenia pozwoliło gościom uspokoić grę. Podanie po podaniu starali się rozpracować przeciwnika. W odpowiedzi próbował zaskoczyć Mateusz Jakubiak. Minął Foltyna, ale do pustej bramki już nie trafił. A w 33. minucie przypomniał o sobie Morozov. Pierwsze uderzenie, zza pola karnego, nie przyniosło oczekiwanego efektu, jednak przy kolejnej próbie już się nie pomylił.

W kolejnych minutach oba zespoły miały już na swoich kontach po pięć fauli w drugiej połowie – każdy kolejny oznaczał przedłużony rzut karny. Pociągnąć swój zespół do niespodzianki próbował kilkukrotnie Prawucki, aż do skutku w 38. minucie. Piłka po jego strzale odbiła się jeszcze od słupka. Gospodarze postanowili pójść za ciosem i grać z wycofanym bramkarzem, ale bez efektu. Nie popełnili przy tym błędu, który beniaminek mógłby wykorzystać i zwiększyć przewagę.

Pogoń z pięcioma punktami na koncie pozostaje na ostatnim miejscu. Orzeł zbliżył się na dwa oczka do FC Toruń, wicelidera, a na cztery do Rekordu Bielsko-Biała. To z drugim z tych zespołów dolnośląska ekipa zmierzy się 21 stycznia w hicie 13. kolejki Futsal Ekstraklasy.

W pierwszej połowie graliśmy bardzo poważnie i skoncentrowanie, choć trudno było strzelić gola. Jednak nie martwi mnie to. Najważniejsze, że musieliśmy wygrać i to osiągnęliśmy. Zaprezentowaliśmy się dobrze przez dwadzieścia minut. W kolejnym spotkaniu, jeśli chcemy zwyciężyć, musimy przez czterdzieści – komentuje Jesus Lopez Garcia „Chus”, trener KS Acany Orła Futsal Jelcz-Laskowice.

Wiedzieliśmy, że to będzie trudne spotkanie. Pogoń ma w składzie doświadczonych zawodników, którzy zagrali na wysokim poziomie. Cieszę się, że mogłem pomóc drużynie zdobyć trzy punkty. Wszyscy bardzo ciężko pracujemy na treningach i dobrze, że to procentuje podczas meczu. Chciałbym podziękować wszystkim, którzy wspierali nas na hali i przed telewizorami – mówi Mykola Morozov, zawodnik KS Acana Orzeł Futsal Jelcz-Laskowice.


Pogoń 04 Szczecin – KS Acana Orzeł Futsal Jelcz-Laskowice 2:3 (0:1)

0:1 – Sergio Solano (14′)
1:1 – Karol Czyszek (23′)
1:2 – Mykola Morozov (29′)
1:3 – Mykola Morozov (33′)
2:3 – Konrad Prawucki (38′)

KS Acana Orzeł Futsal Jelcz-Laskowice: 1. Maciej Foltyn (12. Noel Charrier) – 25. Sebastian Wojciechowski, 77. Victor Andrade, 9. Janis Pastars, 10. Mykola Morozov – 11. Henry Hatakeyama, 17. Allyson Amantes, 73. Kacper Kędra 8. Sergio Solano, 20. Nuno Barbosa, 4. Elia Walty, 13. Damian Makowski. Trener: Jesus Lopez Garcia „Chus”

Pogoń 04 Szczecin: 1. Łukasz Wilczek, 3. Roman Kondiukh, 4. Andrzej Sobieraj, 5. Maksym Sapon, 6. Wojciech Dąbrowski, 7. Karol Czyszek, 9. Mateusz Jakubiak, 10. Konrad Prawucki, 12. Daniel Czepielewski, 13. Daniel Szklarz, 17. Mateusz Gepert, 19. Oskar Czajkowski, 46. Daniel Maćkiewicz. Trener: Oleg Zozulya

 


Autor: Zuzanna Kuczyńska
Źródło: materiały prasowe KS Acany Orła Futsal Jelcz-Laskowice
Foto: Jarosław Frąckowiak