Koniec sezonu zasadniczego NBA zbliża się wielkimi krokami. Podczas gdy zachodnia konferencja jest już złożona z ośmiu drużyn, na wschodzie walka o play-off będzie trwała do ostatniej chwili.

Koszykarze Brooklyn Nets oraz Orlando Magic, dzięki wygranym, zapewnili sobie miejsca premiowane grą w play-off. Do końca sezonu zasadniczego pozostają dwa mecze, a o miejsce w najlepszej ósemce wschodu powalczą trzy drużyny. Kto będzie grać o mistrzostwo, a kto następną okazję będzie miał dopiero za rok?

Detroit Pistons (39-41)
Detroit Pistons

Obecnie plasują się na 8. pozycji, jednak porażka z Charlotte Hornets popsuła przedwczesną celebrację Tłoków. Zarówno fani, jak i zawodnicy chcieliby przywrócić czas świetności Detroit – rok 2004, kiedy to zdobyli mistrzostwo, a każda drużyna w lidze bała się grać w hali The Palace. Pistons od dłuższego czasu nie mogą znaleźć drogi do play-off. Wyjątkiem był rok 2016, jednak odpadli już w pierwszej rundzie. Obecnie połączenie Blake’a Griffina i Andre Drummonda daje nadzieję na lepszą przyszłość. Przeciwnicy na ich drodze – teoretycznie łatwi. Memphis Grizzlies i New York Knicks to dwie ekipy, które liczyły na duże sukcesy i dawno wypadły z czołówki.

Miami Heat (38-42)
Miami Heat

„Ostatni taniec” legendy. Dwayne Wade rozgrywa szesnasty sezon w NBA i najpiękniejszym zwieńczeniem jego kariery byłby występ w play-off. Miami Heat przegrali jednak poprzednie spotkanie po dogrywce z Toronto Raptors. Mimo to nadzieja umiera ostatnia. Aby wejść do najlepszej ósemki, będą potrzebować również potknięcia Pistons oraz zwycięstwa we własnych meczach przeciwko Philadelphii 76ers i Brooklyn Nets. Po odejściu Wade’a drużyna będzie w rękach Gorana Dragicia i Hassana Whiteside’a – pierwszy jest mistrzem Europy, drugi jednym z lepszych defensywnych środkowych w NBA.

Charlotte Hornets (38-42)
Charlotte Hornets

Podobna sytuacja jak w przypadku Miami – drużyna dowodzona przez Kembe Walkera złapała krótki oddech, zwyciężając z Detroit. Dzięki temu wciąż ma nadzieję na wdarcie się do najlepszej ósemki. Zdobycie tej pozycji może być kluczowe dla organizacji, ponieważ może to być jedyny sposób na przekonanie Walkera, aby został w Charlotte. Najbliższe mecze zagrają przeciwko Cleveland Cavaliers i Orlando Magic. Tutaj również wyniki nie wystarczą, potrzebują potknięcia się Tłoków.


Autor: Filip Skiba
Zdjęcia: Instagram Miami Heat, Detroit Pistons, Fanpage Charlotte Hornets