Twórcy serialu Wielkich kłamstewek tworzą następne intrygi. Kolejny sukces HBO opowiada o trudnych kobietach i zbrodni, która jest tylko tłem do opowiedzenia o prawdziwych problemach – Ostre przedmioty.

Młoda dziennikarka Camille (Amy Adams) wraca do swojego domu rodzinnego, by zająć się sprawą zaginięcia dwóch dziewczynek. Niechętnie wraca do neurotycznej matki, która obwinia ją za śmierć siostry, ojczyma, który nie wnika za bardzo w życie rodziny i przyrodniej siostry, która ukrywa przed matką swoje prawdziwe oblicze. Z czasem widzowie zaczynają dostrzegać, dlaczego Camille tak nie cierpi rodzinnego miasta i skąd biorą się u niej liczne problemy natury psychicznej. Dostarczane są liczne retrospekcje, które z początku niewiele mówią, jednak z czasem układają się w logiczną całość. Urywki pojawiają się w najmniej oczekiwanych momentach i zazwyczaj powiązane są z konkretnym miejscem akcji, które wywołuje u Camille niezbyt miłe wspomnienia.

Ostre przedmioty

Trzy ostre charaktery

Kolejny serial z kobietami w rolach głównych, co jest jak najbardziej na plus. Amy Adams doskonale ukazuje osobę ewidentnie nieumiejącą poradzić sobie z własną przeszłością, skłonną do używek i mającą problem ze stworzeniem normalnego związku. Warto jednak zwrócić uwagę na młodą aktorkę Elizę Scanlen, wcielającą się w Ammę (przyrodnią siostrę Camille), która świetnie gra osobą z rozdwojoną osobowością. Z pozoru niewinna, ukochana córeczka mamusi, z czasem zaczyna pokazywać rogi. Największe brawa należą się jednak Patricii Clarkson, która zdobyła Złotego Globa za rolę Adory (matki Camille i Ammy). Spokojna, ułożona, pełna klasy, skłonna do przesady. Z jednej strony bardzo kochająca swoje córki, a z drugiej nie do końca umiejąca oddać tę miłość. Wszystkie trzy pojawiające się na ekranie sprawiają, że niemal chce się wysadzić telewizor. Kulminacja tylu negatywnych uczuć i zderzenie tak różnych charakterów, sprawia, że ten tercet jest niezastąpiony i tylko czeka się na następne sceny z udziałem wszystkich trzech pań.

Muzyka w roli głównej, a śledztwo w tle

Akcja jest raczej statyczna i rozwija się bardzo powoli. Trzeba się jednak mocno skupić, by nie pogubić się w kolejnych odkrywanych wątkach. Fabuła może wydawać się z początku nieco nudnawa, jednak to tylko pozory. Ważne są szczegóły i jak już zagłębimy się w życie miasteczka, nie będziemy mogli się z nim rozstać. Całą akcję tworzy tak naprawdę miejsce akcji, czyli typowe małe, amerykańskie miasteczko, w którym popełnienie najmniejszego błędu jest równoznaczne z linczem społecznym. Atmosferę serialu podbija muzyka (każdy odcinek rozpoczyna inne melodia). To właśnie ona buduje, a czasami także rozładowuje napięcie.

Ostre przedmioty

Śledztwo tak naprawdę nie jest najważniejszym punktem serialu. To bardzo osobista opowieść o skrzywdzonej kobiecie, nieumiejącej oderwać się od przeszłości. To pokazanie prawdy o toksycznych rodzinach, prawdy o braku umiejętności mówienia o swoich uczuciach. Widz nie skupia się na analizowaniu tego, kto jest winny, tylko co tak naprawdę doprowadziło Camille do takiego stanu, w jakim widzimy ją na ekranie. To jest chyba najlepsze. Nie jest to kolejny serial o psychopatycznym mordercy, lecz psychologiczna opowieść o naturze ludzkiej, której towarzyszy jedynie wątek kryminalny. Jedynym minusem, który mogłabym postawić przy produkcji jest mnogość retrospekcji, które wytrącają widza z uwagi i powodują mętlik w głowie. Trudno czasami połączyć niektóre fakty. Mimo wszystko jest to świetnie opowiedziana opowieść, nieco przytłaczająca i depresyjna, jednak bardzo wciągająca. No i do tego bardzo tajemnicza. Jestem przekonana, że końcówka was zaskoczy, bo w końcu dowiecie się kto tak naprawdę zabił. Zdecydowanie polecam i mogę śmiało przyznać, że jest to jedna z lepszych produkcji HBO, mimo że ma tylko 8 odcinków.


Autor: Adrianna Machalica
Zdjęcia: Filmweb