„Prosimy, nie zróbcie sobie krzywdy” apeluje Netflix do fanów zainspirowanych nową produkcją. Od dnia premiery 13 grudnia Nie otwieraj oczu obejrzało już ponad 45 milionów osób. O czym jest ten film i dlaczego wzbudza tyle emocji?

Nie otwieraj oczu (oryginalnie Bird Box) to thriller w reżyserii Susanne Bier. Jego akcja rozgrywa się na dwóch płaszczyznach czasowych – obecnie, kiedy to główna bohaterka Malorie (Sandra Bulllock) wyrusza z dwójką dzieci w podróż przez rzekę, by odszukać bezpieczny azyl oraz pięć lat wcześniej, gdy zaczęła się zagłada świata. Tragedia ludzkości polegała na masowych samobójstwach. Powodowały je tajemnicze istoty (duchy, cienie, demony?), na które ludzie patrzyli i od razu mieli ochotę się zabić, co też czynili.

Tę nagle wybuchłą epidemię udało się przetrwać ciężarnej wtedy Malorie i schronić w domu z grupą nieznanych ludzi, m. in. z pomocnym Tomem (Trevante Rhodes) i bezwzględnym Douglasem (John Malkovich). Jednak ukrywać nie można było się bez końca, ponieważ kończyły się zapasy jedzenia. Na zewnątrz ocaleni wychodzili z zasłoniętymi opaskami oczami, co i tak nie dawało gwarancji bezpiecznego powrotu. Istniała też grupa osób, na które to opętanie nie działało. Ale nie zdradzajmy wszystkiego…

Skąd fenomen?

Ta produkcja Netflixa nie jest przerażająca, lecz momentami trzyma mocno w napięciu. Ciekawy motyw polegający na niepatrzeniu bohaterów, niektórzy posądzają o mocną inspirację filmem Ciche miejsce, gdzie to potwory atakowały poprzez dźwięk. W jednym ludzie musieli nauczyć się żyć bez zmysłu wzroku, w drugim bez słuchu. Wiele scen w Nie otwieraj oczu jest dosyć „naciąganych”. Nie jest niestety możliwe, by biec przez las z zasłoniętymi oczami i ani razu choćby nie wpaść na drzewo. Dlatego fabuła częstokroć daleko ma się do rzeczywistości. Nie razi to jednak tak bardzo dzięki dobrym zdjęciom oraz grze aktorskiej. Zakończenie w moim odczuciu było bardzo trafne i w udany sposób zwieńczało całość. Dlatego warto wytrzymać te dwie godziny seansu.

#BirdBoxChallenge. Użytkownikom Netflixa film na tyle się spodobał, że zapoczątkowali nową modę w sieci wcielając go w życie. Wyzwanie polega na robieniu różnych czynności po omacku. Niestety zabawa ta może prowadzić do niebezpiecznych sytuacji. Jeden mężczyzna opublikował nawet filmik na Twitterze, w którym prowadzi samochód z zakrytymi oczami. Dlatego też Netflix by zareagować, wystosował odezwę z prośbą o ostrożność.


Autor: Oliwia Rybiałek
Zdjęcia: screeny z YouTube