Śląsk Wrocław pokonał Arkę Gdynia 4:0 w meczu 37. kolejki LOTTO Ekstraklasy. Zespół trenera Vitezslava Lavicki zaprezentował się z bardzo dobrej strony i zakończył sezon pozytywnym akcentem. 

Gospodarze dobrze rozpoczęli spotkanie i zepchnęli rywala do obrony. Wrocławianie objęli prowadzenie w 12. minucie meczu. Po kapitalnym podaniu Marcina Robaka w polu karnym znalazł się Piotr Celeban. Jego strzał obronił Pavels Steinbors, ale piłka trafiła prosto pod nogi Roberta Picha, który skierował ją do siatki. W 22. minucie Śląsk trafił po raz drugi. Po przejęciu piłki w środkowej strefie boiska zawodnicy trenera Vitezslava Lavicki wyprowadzili szybką kontrę prawą stroną. Dośrodkowanie trafiło do niepilnowanego Picha, który zdobył swoją drugą bramkę.

Arka próbowała zdobyć gola kontaktowego, jednak jej jedyną bronią były strzały zza pola karnego, które pewnie bronił Jakub Słowik. To gospodarze byli bliżej zdobycia kolejnej bramki. Świetną szansę po jednym ze stałych fragmentów gry miał Robak, ale jego strzał zdołał obronić Steinbors. W 39. minucie boisko opuścił Adam Deja, który obejrzał druga żółtą kartkę. W doliczonym czasie gry pierwszej połowy w polu karnym ponownie znalazł się Celeban, jednak tym razem zbyt długo holował piłkę i nie zdołał oddać strzału. Na przerwę gospodarze schodzili z dwubramkowym prowadzeniem.

Od początku drugiej połowy Śląsk kontrolował grę. Dobrą sytuację miał Jakub Łabojko, jednak jego strzał obronił Steinbors. W 54. minucie gospodarze mieli kolejną znakomitą okazję do zdobycia trzeciej bramki. Po świetnym długim podaniu w polu karnym znalazł się Robak. Napastnik nie zdołał oddać strzału, ale sędzia uznał, że był faulowany i podyktował rzut karny. Na jedenastym metrze ustawił się już Pich, jednak sędzia Stefański po skorzystaniu z wideoweryfikacji anulował swoją decyzję. Śląsk dopiął swego w 65. minucie. Robak bez problemu znalazł miejsce w polu karnym i mocnym strzałem w krótki róg bramki pokonał Steinborsa. W 71. minucie było już 4:0. Damian Gąska dograł piłkę do niepilnowanego Robaka, który tylko dopełnił formalności. WKS nie pozwalał rywalowi na wiele i sam szukał okazji do strzelenia kolejnych goli. Wynik nie uległ jednak zmianie i wrocławianie wygrali 4:0.

– Ten sezon trwał dla nas o pięć dni za długo. Dzisiaj nie pokazaliśmy, że chcemy grać o punkty. Chcieliśmy tu coś osiągnąć, ale od początku było widać, że jesteśmy tylko tłem dla Śląska – mówi Jacek Zieliński, trener Arki Gdynia.

– Wszystko dobre co się dobrze kończy. Zakończyliśmy sezon zwycięstwem. Mieliśmy ten mecz pod kontrolą. Jesteśmy zadowoleni z tego jak rozegraliśmy końcówkę sezonu, W ostatnich meczach zawodnicy pokazali charakter, ale przed startem nowego sezonu czeka nas dużo pracy – komentuje Vitezslav Lavicka, trener Śląska Wrocław.

– Podeszliśmy do tego meczu lepiej niż Arka i bardziej chcieliśmy wygrać. Pomogły nam szybko strzelone gole i czerwona kartka, dzięki czemu w drugiej połowie mogliśmy kontrolować to spotkanie i dołożyć jeszcze dwie bramki. Ten sezon nie był dla mnie idealny. Mogłem strzelić dużo więcej goli, ale cieszę się, że dzisiaj udało się zaliczyć dwa trafienia i poprawić swoje statystyki – opowiada Robert Pich, zawodnik Śląska Wrocław.

– Pomogło to, że mieliśmy już pewne utrzymanie. Każdy mógł podejść do tego meczu ze spokojną głową, skupić się na tym co najlepiej potrafi, nikt się nie bał grać w piłkę i to zaowocowało takim wynikiem – podsumowuje Damian Gąska, zawodnik Śląska Wrocław.

Zwycięstwo sprawiło, że Śląsk z dorobkiem 44 punktów zakończył rozgrywki na 12. miejscu. Najlepszym zespołem grupy spadkowej została Wisła Kraków. Do I ligi obok Zagłębia Sosnowiec spada Miedź Legnica, która mimo zwycięstwa w Krakowie z Wisłą (5:4)  pozostała na 15. miejscu w tabeli.


Śląsk Wrocław – Arka Gdynia 4:0
1:0 – Pich 12′
2:0 – Pich 22′
3:0 – Robak 65′
4:0 – Robak 71′

Śląsk Wrocław: Słowik – Celeban, Pawelec, Cotra, Broź (46. Hołownia) – Augusto, Łabojko, Gąska (87. Szczepan), Pich, Cholewiak (74. Musonda) – Robak

Arka Gdynia: Steinbors – Socha, Helstrup, Zarandia (65. Cvijanović), Nalepa – Deja, Marciniak, Vejinović, Janota (46. Da Silva) – Danch, Młyński (36. Banaszewski)

Żółte kartki: Deja, Augusto, Zarandia, Vejinović
Czerwone kartki: Deja

Sędzia: Daniel Stefański


Autor: Grzegorz Krawczyk
Zdjęcie: Krystyna Pączkowska / WKS Śląsk Wrocław