W meczu 6. kolejki Energa Basket Ligi Kobiet koszykarki Ślęzy Wrocław podejmą PGE MKK Siedlce. Dla koszykarek Arkadiusza Rusina spotkanie z siedlczankami będzie szansą na objęcie pozycji lidera w ligowej tabeli.

Po wyjazdowej wygranej Ślęzy z Arką Gdynia 98:91, wrocławianki zagrają tym razem u siebie z zespołem z nieco niższych rejonów tabeli. Drużyna z Siedlec, w przeciwieństwie do poprzedniego rywala nie ma aspiracji medalowych. Celem zespołu z Mazowsza jest awans do play-offów. Nie należy jednak przez to podchodzić do tego spotkania z mniejszym zaangażowaniem i koncentracją. 12. zespół poprzedniego sezonu pokazał w ostatnich meczach, że będzie w stanie sprawić wiele problemów niejednej drużynie z czołówki EBLK.

– Przede wszystkim w sobotę musimy zagrać swoje i zagrać tak, jakbyśmy bili się z najlepszymi zespołami w lidze. Po wczorajszym treningu wyjaśniłem zawodniczkom, czego wymagam od nich podczas sobotniego spotkania i co trzeba zrobić, żeby koncentracja była wysoka przez całe 40 minut. Nie możemy sobie pozwolić na lekceważenie przeciwnika, musimy podejść do tego spotkania z takim samym zaangażowaniem jak na początku dogrywki w spotkaniu z Arką Gdynia – tłumaczył szkoleniowiec Ślęzy, Arkadiusz Rusin.

Znajome wzmocnienia

W celu zrealizowania zadania postawionego przed rozpoczęciem rozgrywek, do zespołu z Siedlec ściągnięto Rebecce Harris. Koszykarka jest bardzo dobrze znana przede wszystkim z gry w Enerdze Toruń w sezonie 2014/15 oraz wcześniej z występów w ROW-ie Rybnik. 32-letnia Amerykanka szybko zgrała się z resztą zespołu, dzięki czemu notuje bardzo dobre występy. Jej średnia to 19 punktów oraz 6 asyst zdobytych na mecz. Podobnie dobrze do Harris prezentuje się jej rodaczka Kristi Bellock. Skrzydłową PGE MKK Siedlce świetnie zna Sydney Colson. Koszykarki zdobywały razem akademickie mistrzostwo USA na uczelni Texas A&M. Na tę chwilę Bellock należy do grona czterech zawodniczek, które mogą pochwalić się średnią double-double na mecz. Siedlczanka rzuca średnio 15,4 punktów na mecz oraz dorzuca do tego 10,4 zbiórek.

Wyrównana kadra

W poprzednim sezonie zdecydowaną liderką PGE MKK Siedlce i jedną z najlepiej rzucających w lidze była Oksana Mołłowa. Ukrainka w poprzednich rozgrywkach niemalże nie schodziła z parkietu (średnio 39 minut na mecz). W bieżących rozgrywkach rzucająca więcej odpoczywa. Spowodowane jest to szerszą kadrą, którą posiada były selekcjoner polskiej kadry – Teodor Mołłow, który teraz pracuje z ekipą z Siedlec.

– Musimy być gotowi na wszystkie zawodniczki rywala. Dopóki nie nadejdzie czas rozgrzewki przedmeczowej, szykujemy się na każdą opcję – podkreśla trener wrocławianek i dodaje, że Mołłowa to nie jedyna gwiazda zespołu z Siedlec. – Po powrocie do Polski wyróżnia się Rebecca Harris, która bierze na siebie dużo rzutów. Będzie miała ciężkie przetarcie z naszą kombinowaną defensywą, bo na jej pozycji nie ma za bardzo zmienniczki. Na pewno nie odpuścimy krycia żadnej zawodniczki. Brakuje nam wzrostu pod koszem i na każdego przeciwnika musimy być dobrze przygotowani, czeka nas walka i chcemy zrobić wszystko, żeby zneutralizować atuty przeciwnika – zakończył szkoleniowiec Ślęzy.

PGE MKK Siedlce z dorobkiem siedmiu punktów zajmuje, jak na razie 7. miejsce w ligowej tabeli. Koszykarkom z Mazowsza udało się do tej pory pokonać Widzew Łódź (82:70), a także Ostrovie Ostrów Wielkopolski (97:68). Siedlczanki uległy zespołom wyżej od nich notowanym. Na inaugurację sezonu uznały wyższość Arki Gdynia (67:92), a w ostatnich dwóch kolejkach przegrały z InvestInTheWest AZS AJP Gorzów Wielkopolski oraz z Wisłą Can-Pack Kraków (odpowiednio 58:92 i 59:73).

Koszykarki trenera Mołłowa przyjadą do Wrocławia zapewne z nastawieniem na walkę do samego końca. Mimo że ostatni raz siedlczanki wygrały ze Ślęzą w sezonie 2014/15, to nie można ich na pewno lekceważyć. Rywalki będą chciały przede wszystkim nie dopuścić do trzeciej porażki z rzędu. Dla zawodniczek trenera Arkadiusza Rusina ewentualne piąte zwycięstwo, mogłoby oznaczać awans nawet na pozycję lidera EBLK. Początek spotkania już w sobotę – 3 listopada o godzinie 18.00 w Wielofunkcyjnej Hali wrocławskiego AWF-u.


Autor: Łukasz Leski
Zdjęcie: Ślęza Wrocław