#VolleyWrocław zapewnił sobie utrzymanie w Lidze Siatkówki Kobiet. Wrocławianki wygrały z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 3:2, mimo że rywalki prowadziły już 2:0, i tym samym zwyciężyły w rywalizacji do dwóch zwycięstw 2:1.

Dla obu zespołów był to prawdopodobnie najważniejszy mecz w sezonie. Wygrana dawała pewne utrzymanie w Lidze Siatkówki Kobiet. Porażka zmusiłaby do kolejnej walki, tym razem w barażach z zespołem z 1. ligi.

Tragiczny początek

Od początku spotkania #VolleyWrocław nie przypominał kompletnie zespołu z pierwszego meczu. Po trzech z rzędu punktowych atakach Kingi Kasprzak, KSZO prowadziło 9:5. Niewiele lepiej było po przerwie na żądanie Marka Solarewicza. Ostrowczanki zdecydowanie nabrały rozpędu i przed decydującą fazą pierwszej partii wygrywały aż 20:9. Ostatecznie KSZO zwyciężyło 25:12 i do pozostania w LSK brakowało mu dwóch wygranych setów.

Po zmianie stron nic się nie zmieniło. To KSZO pełniło na boisku pierwszoplanową rolę, a #VolleyWrocław jedynie im statystował. Do skutecznej Kasprzak dołączyła Koleta Łyszkiewicz, co szybko poskutkowało prowadzeniem gości 13:5. W dalszej fazie wrocławianki nieco poprawiły swoją grę, ale przewaga ostrowczanek była już zbyt duża. KSZO wygrało 25:16, dzięki czemu do osiągnięcia celu brakowało jeszcze zaledwie jednego kroku.

Szaleńcza pogoń #VolleyWrocław

Kiedy wydawało się, że goście zaraz dokończą dzieła, nastąpiło przełamanie wrocławianek. Po dwóch atakach Magdaleny Soter, biało-zielone wyszły na czteropunktowe prowadzenie (8:4). KSZO zdołało się jeszcze zbliżyć do wrocławianek (8:9), ale wtedy znowu odskoczyły gospodynie. Wejście Moniki Potokar, poskutkowało sześciopunktową przewagą  #VolleyWrocław (17:11). Ostatecznie pierwszego wygranego seta gospodyniom dała Natalia Murek, przedłużając tym samym nadzieję wrocławianek, na pozostanie w LSK.

Kolejna partia była najbardziej zacięta. Żadna z drużyn nie potrafiła odskoczyć na więcej niż dwa punkty, a prowadzenie przechodziło z rąk do rąk (11:10). W końcówce w lepszej sytuacji były przyjezdne, które prowadziły 21:19. Przy stanie 23:21 trzy błędy w ataku popełniły ostrowczanki. W międzyczasie asa serwisowego dołożyła Soter, co w sumie doprowadziło do tie-breaka (25:23).

Decydującą partię o wiele lepiej rozpoczęły gospodynie (5:2). Czas wzięty przez Frantiska Bockay’a nie przyniósł pozytywnych efektów dla jego zespołu. Ataki Weroniki Wołodko i Magdaleny Soter dały wrocławiankom aż pięć punktów przewagi (7:2). Kolejne skuteczne ataki tylko przybliżały biało-zielone do pozostania w LSK (12:5). Piłkę meczową dała Natalia Gajewska, która zaliczyła dwa asy z rzędu. Pierwszą zepsuła jeszcze Murek, ale kolejną #VolleyWrocław wykorzystał (15:6) i tym samym utrzymał się w Lidze Siatkówki Kobiet.


#VolleyWrocław – KSZO Ostrowiec Świętokrzyski (12:25, 16:25, 25:17, 25:23, 15:6)

MVP: Magdalena Kuziak

#Volley: Murek, Rasińska, Wołodko, Gancarz, Potokar, Kuziak (libero), Łozowska, Soter, Gajewska, Potokar.

KSZO: Wojtowicz, Geyko, Kasprzak, Dorsman, Łyszkiewicz, Oktaba, Pauliukouskaya.


Autor: Łukasz Leski
Zdjęcie: Krystian Janisz / #VolleyWrocław