W 2018 roku na piłkarskich boiskach nie było czasu na nudę. Mundial, europejskie puchary i niezwykle ciekawe rozgrywki ligowe, zapewniły kibicom sporą dawkę emocji. Wyróżniliśmy kilka najciekawszych i najważniejszych wydarzeń ze świata futbolu.

W roku, w którym rozgrywane są mistrzostwa świata, nie ma mowy, żeby jakiekolwiek inne wydarzenie było ważniejsze. Wszystko kręciło się wokół mundialu w Rosji.

Miesiąc świętowania

Mundial to dla każdego fana futbolu czas wyjątkowy. Tegoroczny rozkręcał się powoli. Wiele meczów stało na niskim poziomie, a i atmosfera na trybunach często zawodziła. W późniejszym etapie turniej się rozkręcił i dostarczał wielu emocji. Na szczególne wyróżnienie zasługuje reprezentacja Chorwacji. Już w fazie grupowej zaimponowała kibicom pokonując Argentynę 3:0, jednak najlepsze miało dopiero nadejść. W 1/8 finału zespół prowadzony przez Zlatko Dalicia po rzutach karnych wyeliminował Danię, w ćwierćfinale również po karnych pokonał gospodarzy turnieju – Rosjan. Półfinałowy mecz z Anglikami również nie rozstrzygnął się w regulaminowym czasie gry. Awans Chorwatom zapewnił w dogrywce Mario Mandżukić. W finale nie starczyło już sił i lepsza okazała się Francja, która wygrała 4:2. Czołowa postać reprezentacji – Luka Modrić, został wybrany najlepszym zawodnikiem turnieju. Kilka miesięcy później, otrzymał też Złotą Piłkę.

Na uwagę zasługuje też występ Belgów. Czerwone Diabły grały zdecydowanie najładniejszą dla oka piłkę na tych mistrzostwach i zyskały sympatię wielu kibiców. Zawodnicy Roberto Martineza bez problemu wyszli z grupy z pierwszego miejsca. Następnie, w 1/8 finału zmierzyli się z Japonią i w dramatycznych okolicznościach wygrali 3:2. Ćwierćfinałowym rywalem był główny faworyt do zwycięstwa w całym turnieju – Brazylia. Belgowie zaskoczyli Canarinhos i w imponującym stylu wygrali 2:1. W półfinale lepsi okazali się Francuzi, a Belgia musiała się zadowolić meczem o trzecie miejsce, w którym pokonała Anglików.

Reprezentacja Francji była jednym z faworytów mistrzostw, jednak nic nie przychodziło im łatwo. Wymęczone zwycięstwa w grupie nie napawały kibiców Trójkolorowych optymizmem. Dopiero w 1/8 finału Francuzi zagrali na miarę oczekiwań i w jednym z lepszych meczów mundialu pokonali Argentynę 4:3. Dyscyplina i konsekwencja pozwoliła im pokonać Urugwaj i Belgię. W finale okazali się lepsi od Chorwatów i po raz drugi w historii zostali mistrzami świata.

Niestety, reprezentacja Polski zawiodła. Piłkarze Adama Nawałki rozpoczęli turniej od porażki z Senegalem 1:2. Następnie zdecydowanie przegrali z Kolumbią 0:3, a w meczu o honor pokonali Japonię 1:0, choć również po tym spotkaniu pozostał niesmak. Jednobramkowa porażka gwarantowała Japończykom awans i ostatnie 10 minut rozgrywali na stojąco. Polacy odpowiedzieli słynnym niskim pressingiem i jeszcze bardziej rozczarowali kibiców.

Liga Mistrzów pełna niespodzianek

Najsłynniejsze rozgrywki klubowe na świecie przyniosły wiele nieoczekiwanych wyników. Serca kibiców skradła Roma, która po porażce w pierwszym ćwierćfinałowym meczu 1:4 z Barceloną, w rewanżu odrobiła straty i wyeliminowała Dumę Katalonii. Włoski zespół przegrał w kolejnej rundzie z Liverpoolem, ale mimo porażki mógł chodzić z podniesioną głową.

The Reds byli drugą drużyną, która wbrew oczekiwaniom kibiców, zaszła w Lidze Mistrzów bardzo daleko. Zawodnicy Jurgena Kloppa zgodnie z przewidywaniami wyeliminowali w 1/8 finału FC Porto, jednak w kolejnej rundzie przyszło im się mierzyć z Manchesterem City. The Citizens byli jednym z głównych kandydatów do zwycięstwa w całych rozgrywkach, jednak Liverpool znalazł na nich sposób, dwukrotnie pokonując drużynę Pepa Guardioli. Angielski zespół po półfinałowym zwycięstwie z Romą czekał wielki finał z Realem Madryt.

Królewscy szli jak burza przez kolejne rundy. Wyeliminowali PSG, Juventus i Bayern Monachium i byli na najlepszej drodze do zdobycia trzynastego w historii i trzeciego z rzędu pucharu Europy. The Reds mieli w swoich szeregach objawienie sezonu – Mohameda Salaha i przy jego pomocy chcieli pokrzyżować plany Realu. Na nieszczęście Liverpoolu, Egipcjanin już w pierwszej połowie musiał opuścić boisko z powodu kontuzji. Dodatkowo, fatalne błędy popełniał bramkarz angielskiego zespołu – Loris Karius i ostatecznie to Real wygrał 3:1, podkreślając swoją dominację w Europie.

Transferowe szaleństwo

Kluby nie próżnowały na rynku transferowym. Po latach gry w Realu Madryt na zmianę zespołu zdecydował się Cristiano Ronaldo. Portugalczyk za 117 milionów euro przeszedł do Juventusu. Pieniędzy nie żałował również Liverpool, który wydał na Alissona 62,5 miliona euro, bijąc tym samym rekordową kwotę, jaką zapłacono za bramkarza. Rekord nie przetrwał długo. Chelsea, po odejściu Thibauta Courtoisa do Realu Madryt wydała 80 milionów euro na zawodnika Athleticu Bilbao – Kepe Arrizabalage. Antoine Griezmann był bliski przejścia do Barcelony, jednak ostatecznie zdecydował się przedłużyć kontrakt z Atletico Madryt.

Trenerskie pożegnania

Zinedine Zidane, chwilę po wygraniu z Realem Madryt trzeciej Ligi Mistrzów z rzędu, ogłosił że odchodzi z klubu. Jego miejsce zajął Julen Lopetegui, który wcześniej trenował kadrę Hiszpanii. Nie wytrzymał on jednak zbyt długo na stanowisku, bo już w październiku został zwolniony ze względu na słabe wyniki. Jego miejsce zajął Santiago Solari.

Po 22 latach z Arsenalem rozstał się Arsene Wenger. Francuz był najdłużej panującym menedżerem w Premier League i odniósł z klubem wiele sukcesów, jednak od dłuższego czasu wyniki były poniżej oczekiwań. Miejsce Wengera zajął Unay Emery, który wcześniej trenował PSG.

Po mundialu, pracę z reprezentacją Polski zakończył Adam Nawałka. Kolejnym selekcjonerem został Jerzy Brzęczek. Pod koniec roku Manchester United zwolnił Jose Mourinho. Portugalczyk osiągał fatalne wyniki, do tego miał konflikt z wieloma zawodnikami i właściciele zdecydowali się rozwiązać kontrakt po przegranym meczu z Liverpoolem 1:3.

Blamaż w Europie

Polska piłka klubowa od dawna stoi na bardzo niskim poziomie. Wyników z tego sezonu nie przewidywano jednak nawet w najczarniejszych scenariuszach. Legia Warszawa odpadła w eliminacjach Ligi Mistrzów ze słowackim Spartakiem Trnava. Następnie ośmieszyła się w eliminacjach Ligi Europy, gdzie odpadła z mistrzem Luksemburga – FC Dudelange. Inne polskie zespoły, które próbowały dostać się do Ligi Europy, również się nie popisały. Górnik Zabrze wyeliminował Zarea Bielce, ale przegrał dwumecz z AS Trenczyn. Lech Poznań w bólach rozprawił się z Gandsazar Kapan i białoruskim Szachtiorem Soligorsk, jednak belgijski Genk okazał się zbyt mocny dla Kolejorza. Najlepsze wrażenie pozostawiła po sobie Jagiellonia Białystok, która niespodziewanie wyeliminowała portugalskie Rio Ave, ale w kolejnej rundzie, po walce, uległa Gentowi. Był to najgorszy rok polskich klubów w europejskich pucharach w historii.


Autor: Grzegorz Krawczyk
Zdjęcie: fifa.com