Ślęza Wrocław przegrała pierwszy mecz o III miejsce mistrzostw Polski z Arką Gdynia 52:71. O porażce koszykarek Arkadiusza Rusina zadecydował przede wszystkim brak skuteczności. Wrocławianki będą miały szansę doprowadzić do wyrównania stanu rywalizacji już w piątek 26 kwietnia.

Po porażce w półfinałach, Ślęza musiała zadowolić się jedynie grą o brązowy medal Energa Basket Ligi Kobiet. Arka Gdynia w pierwszym meczu miała przewagę własnego parkietu, którą doskonale wykorzystała. Chociaż początek spotkania był wyrównany, z czasem gospodynie przejęły inicjatywę. Wrocławianki miały problemy ze skutecznością, więc po pierwszej kwarcie przegrywały 10:22. Druga część wyglądała podobnie. Arka pewnie kontrolowała przebieg gry, a Ślęza goniła wynik. Mimo starań, przyjezdne przegrywały 23:40.

Po przerwie wrocławianki wciąż stanowiły tło dla swoich rywalek. Koszykarki Arki powiększały dorobek punktowy swojej drużyny, a Ślęza nie była w stanie odpowiedzieć. Bywały momenty dobrej gry brązowych medalistek poprzedniego sezonu, jednak było to zbyt mało na dobrze dysponowane przeciwniczki. Ostatnia kwarta była właściwie formalnością, bo przed jej rozpoczęciem gospodynie wygrywały 57:35. Ślęza walczyła do końca i zanotowała nawet serię 9:0, jednak słaba obrona i ofensywna niemoc sprawiły, że nie zdołała wygrać tego meczu (52:71).

W rywalizacji do dwóch zwycięstw Arka prowadzi 1:0. Drugie spotkanie będzie dla Ślęzy szansą na wyrównanie, natomiast dla gdynianek okazją do przypieczętowania sukcesu i zdobycia brązowego medalu Energa Basket Ligi Kobiet. Początek już w piątek o 18:25 w hali AWF-u we Wrocławiu.


Arka Gdynia – Ślęza Wrocław 71:52 (22:10, 18:13, 17:12, 14:17).

Arka: Balintova 16, Cannon 15, Coffey 11, Morawiec 9, Makurat 5, Jurcenkova 4, Podgórna 3, Stelmach 3, Baltkojiene 3, Greinacher 2, Rembiszewska 0.

Ślęza:
Udodenko 18, Colson 12, Miletic 6, Marciniak 4, Palenikova 4, Szybała 2, Kastanek 2, Burdick 2, Dobrowolska 2, Dikeoulakou 0.


Autor: Oliwia Stasiak
Zdjęcie: Ślęza Wrocław