Śląsk Wrocław w najbliższy piątek zmierzy się na wyjeździe z Lechią Gdańsk. Jakie nastroje panują we wrocławskiej szatni po pierwszym zwycięstwie i po nieoczekiwanym odejściu Jakuba Koseckiego.

W inauguracyjnym spotkaniu kolejnego sezonu Lotto Ekstraklasy, WKS wygrał 3:1 z Cracovią. Bohaterami meczu zostali kapitan – Piotr Celeban, Augusto i Jakub Kosecki. Kosecki strzeliło gola na pożegnanie, w środowy wieczór doszło do ostatecznej finalizacji kontraktu z turecką Adaną Demirspor. Prawy pomocnik Śląska Wrocław został sprzedany za 300 tyś euro tuż po rozpoczęciu nowego sezonu, co na to piłkarze Śląska?

– Atmosfera w szatni jest cały czas bardzo dobra, odkąd tu przyszedłem nie miałem żadnych problemów z kolegami – mówi Maciej Pałaszewski, defensywny pomocnik Śląska Wrocław.

20-letni piłkarz w poprzednim spotkaniu zagrał bardzo dobrze. 97% celnych podań i 67% wygranych pojedynków. Jak sam przyznaje, jego pewność siebie na boisku wciąż rośnie.

– Jestem zadowolony z tego meczu. Było kilka gratulacji, ja sam staram się skupiać na grze i na treningach. Ciężko na to pracuję, żeby trener mnie zauważył i docenił. Kiedy na boisku gram zarówno obok Michała Chrapka, jak i  Augusto czuję się o wiele pewniej – dodaje Pałaszewski.

W czwartek – 26 lipca do drużyny dołączył nowy zawodnik – Łukasz Broź. Wieloletni obrońca Widzewa Łódź i Legii Warszawa podpisał dwuletni kontrakt z klubem i będzie gotowy by zagrać w kolejnym meczu z Lechią. Czego ze strony gospodarzy spodziewa się trener Tadeusz Pawłowski?

– Lechia to zupełnie inny zespół niż w zeszłym sezonie. Być może nie będą grali bardzo ofensywie tylko poczekają na nasza ruch. Musimy dobrze zamknąć skrzydła i pewni siebie wyjść na boisko – komentuje Tadeusz Pawłowski, trener Śląska Wrocław.

Mecz z Lechią Gdańsk odbędzie się w piątek – 27 lipca o godzinie 18 na stadionie w Gdańsku.


Autor: Zuzanna Kuczyńska
Zdjęcie: Ola Sopuch