Na początek bez niespodzianek. Polska reprezentacja pokonała Tunezję 3:0 na otwarcie turnieju kwalifikacji do Igrzysk Olimpijskich w Tokio. Najważniejszy sprawdzian dopiero przed siatkarzami Vitala Heynena.

Zdecydowanie najistotniejszy punkt reprezentacyjnego kalendarza – turniej kwalifikacyjny na Igrzyska Olimpijskie w Japonii rozpoczęty. Polscy siatkarze w Gdańsku zmagania zaczęli od pewnego zwycięstwa z Tunezją.

Każdy inny scenariusz niż wygrana bez straty seta byłby sporym zaskoczeniem. Mimo nerwów na początku meczu spowodowanych sporą rangą turnieju, Biało-Czerwoni wyraźnie dominowali. Trener Vital Heynen w wyjściowej szóstce postawił na duet Michał KubiakWilfredo Leon w przyjęciu. Do tego Fabian Drzyzga na rozegraniu, Paweł Zatorski jako libero, Dawid Konarski na ataku i Piotr Nowakowski z Karolem Kłosem na środku siatki. Wydawać by się mogło, że to najsilniejszy skład, jakim obecnie dysponuje Belg. Do szczytowej formy z pewnością jeszcze daleko.

Zdecydowanie najmocniejszymi elementami polskiego zespołu w tym meczu była zagrywka i szczelny blok. Braki zaczynają być widoczne w ataku. Skuteczność w tym elemencie póki co nie zachwyca. Mimo błędów, Polacy dobrze rozpoczęli bój o Tokio. Najważniejsze zadanie dopiero jednak przed nimi. Już w sobotę – 10 sierpnia o 15:00 zmierzą się z Francuzami. Trójkolorowi to z pewnością najgroźniejszy rywal w olimpijskiej stawce.


Autor: Zuzanna Kuczyńska
Zdjęcie: Instagram