Ślęza Wrocław pierwsze spotkanie w fazie play-off rozegrała gościnie z Energą Toruń. Obrończynie tytułu już od samego początku postawiły mocną obronę, z którą nie umiały poradzić sobie Katarzynki. Świetne spotkanie rozegrała Elina Dikeoulakou, zdobywając aż 22 punkty i zaliczając 4 asysty. Ślęza Wrocław wygrała spotkanie 71:61, a w całej ćwierćfinałowej rywalizacji prowadzi 1:0.

Wrocławianki od samego początku spotkania zaczęły agresywną obroną. W pierwszych sekundach piłkę przechwyciła Karina Szybała, a chwilę później punktowała Elina Dikeoulakou. I jeśli ktoś spodziewał się szybkiej i zdecydowanej odpowiedzi ze strony Energii Toruń, to nie była ona taka, ponadto, nadeszła dopiero w 4. minucie meczu, gdy Alexis Hornbuckle zdobyła pierwsze punkty. Po trafieniu zza łuku Eliny Dikeoulakou, było już 9:2 dla Ślęzy Wrocław. Katarzynki nie były w stanie stworzyć sobie dogodnej pozycji do rzutu, a jeśli już jakąś wypracowały, piłka i tak nie trafiała do siatki. Ślęza broniła mocno i zdecydowanie. Trener wrocławskiego klubu, Arkadiusz Rusin, rotował składem, dzięki czemu jego zawodniczki mogły grać na najwyższych obrotach. Po pierwszej kwarcie wrocławianki prowadziły 10 punktami (18:8).

Druga część spotkania zaczęła się od niemocy obu zespołów. Ślęza popełniła błędy: dwudziestu czterech sekund oraz ruchomej zasłony, a Agnieszka Kaczmarczyk dwukrotnie nie trafiła do kosza. Natomiast Energa Toruń rzucała lub podawała niecelnie. Dopiero w 4. minucie drugiej kwarty trafiła Kelley Cain. W następnej akcji Alexis Hornbuckle zdobyła dla zespołu 3 punkty, po akcji 2 plus 1. Wtedy też Arkadiusz Rusin wziął czas, co poskutkowało trafioną przez Sharnee Zoll trójką. W 8. minucie kwarty Ślęza prowadziła 25:15, a do przerwy punkty dorzuciły jeszcze Elina Dikeoulakou i Kourtney Treffers. Ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 32:21.

Trzecią kwartę otworzyły punkty Alexis Hornbuckle. Energa po przerwie grała trochę lepiej w obronie, jednak nadal miała problemy ze skutecznym kończeniem akcji. Trzech rzutów wolnych nie wykorzystała Agnieszka Skobel. Ślęza jednak dalej grała na wysokim poziomie. Za 3 punkty trafiła Karina Szybała, po dwa oczka dorzuciły Agnieszka Kaczmarczyk i Elina Dikeoulakou. Już w 3. minucie tej kwarty przewaga Ślęzy wynosiła 15 punktów! Trener Rusin wciąż rotował składem, wpuszczając na boisko m.in. Agnieszkę Majewską. Energa przez kilka minut zdołała odrobić straty do pięciu puntów przewagi dla Ślęzy (45:40), jednak wtedy doskonałą formą popisała się Elina Dikeoulakou, która zaliczyła serię 9:0, dzięki czemu wrocławianki po trzeciej kwarcie prowadziły 54:40.

W ostatniej kwarcie Ślęza wciąż dyktowała tempo gry i dominowała na parkiecie. Na boisku pojawiła się Zuzanna Sklepowicz. Wrocławianki nadal broniły bardzo agresywnie, przez co Tijana Ajduković i Kourtney Treffers musiały opuścić parkiet, dlatego, że miały na swoim koncie po pięć fauli. Energa w ostatnich pięciu minutach próbowała jeszcze zagrozić wrocławskiemu klubowi, broniąc na całym boisku i zmuszając zawodniczki do błędów. Jednak Ślęza nie oddała zwycięstwa, walczyła do końca. W ostatnich 30 sekundach Sharnee Zoll trafiła jeszcze za 3 punkty i przypieczętowała zwycięstwo swojego zespołu. Ślęza Wrocław wygrała pierwszy mecz ćwierćfinałowy 71:61, a w całej rywalizacji prowadzi 1:0. Kolejne spotkanie obu drużyn odbędzie się jutro (4 kwietnia)o godzinie 19:00.

Wiele ciekawych zwrotów akcji można było oglądać również w pozostałych meczach ćwierćfinałowych. O ile w parach Wisła CanPack Kraków – InvestInTheWest AZS AJP Gorzów Wlkp. (mecz zakończył się wynikiem 73:61) i CCC Polkowice – Pszczółka Polski-Cukier AZS-UMCS Lublin (wygrana CCC Polkowice 100:66), można było przewidzieć, kto wygra, o tyle w spotkaniu Artego Bydgoszcz – Basket 90 Gdynia, doszło do niemałej niespodzianki. Bowiem drużyna wychodząca z pierwszego miejsca, czyli Artego przegrało na własnym parkiecie z gdyniankami 67:72.  Wynik ten znacząco wpłyną na pozycję obu drużyn przed kolejnym spotkaniem, na bydgoszczankach będzie ciążyć teraz większa presja niż dotychczas.


Energa Toruń – 1 KS Ślęza Wrocław 61:71 (8:18, 13:14, 19:22, 21:17)

Energa: Hornbuckle 18, Mansfield 8, Skobel 8, Cain 7, Grigalauskyte 7, Tłumak 6, Maliszewska 4, Diawakana 2, Uro-Nilie 1.

Ślęza: Dikeoulakou 22, Zoll 14, Treffers 12, Szybała 9, Kaczmarczyk 8, Ajduković 4, Boonstra 2, Sklepowicz 0, Majewska 0.


Tekst: Oliwia Stasiak
Zdjęcie: Paweł Kucharski / Ślęza Wrocław