Podczas gdy większość osób w jej wieku spędza weekendy w domu lub wychodzi gdzieś z przyjaciółmi, ona wygrywa turnieje tenisowe rangi WTA. Amerykański wielki talent, 15-letnia Cori Gauff, triumfowała w finałowym meczu zawodów w austriackim Linz. W decydującym starciu pokonała ona Łotyszkę Jelenę Ostapenko 6:2 1:6 6:2. To jej pierwszy tytuł rangi WTA w karierze.

W Linz 15-latka na początku miała ogromne szczęście, gdyż pomimo sensacyjnej porażki w trzeciej rundzie eliminacji do ów turnieju, do głównej drabinki przyjęto ją jako lucky loser, na skutek wycofania się Marii Sakkari. Tak oto zaczął się zwycięski marsz Amerykanki, która po drodze pokonała m. in. ósmą w rankingu Kiki Bertens. Było to jej premierowe zwycięstwo z tenisistką z Top 10. W finale natomiast udało jej się przezwyciężyć kryzys, który dopadł ją w drugim secie i zostać pierwszą piętnastolatką z tytułem WTA od… 15 lat. Wówczas mająca 15 lat i trzy miesiące Czeszka Nicole Vaidisova triumfowała w Taszkiencie. Ponadto zostanie ona najmłodszą tenisistką w Top 100 światowego rankingu od 2005 roku.

Rok temu o tej porze, Gauff zajmowała miejsce w dziewiątej setce światowego rankingu i nawet w USA mało kto o niej słyszał. W tym sezonie szerszej publiczności przedstawiła się na Wimbledonie. Doszła tam aż do 1/8 finału, zwyciężając po drodze ze słynną Venus Williams. Natomiast teraz w Austrii zapewniła sobie awans w okolice Top 70 oraz definitywny status objawienia sezonu. W następnym sezonie czołówka światowego tenisa musi się mieć na baczności, gdyż Cori Gauff rozkręca się z turnieju na turniej, a z każdym kolejnym meczem będzie coraz groźniejsza.

 

https://platform.twitter.com/widgets.js

https://platform.twitter.com/widgets.js

https://platform.twitter.com/widgets.js


Autor: Bartosz Królikowski

Zdjęcie: Instagram