Wydaje się, że o Fake Newsach wszyscy wiedzą już wszystko. Mimo tego sfabrykowane wiadomości mają się lepiej niż kiedykolwiek. Nad sposobami walki ze zjawiskiem zastanawiano się na wydziale Prawa, Administracji i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego. 

Studenci kierunków humanistycznych są szczególnie narażeni na zarażenie się nieprawdziwą informacją. Wiedzą o tym nie tylko wykładowcy Uniwersytetu Wrocławskiego, ale także i firmy, w których studenci będą w przyszłości szukać pracy. Dlatego w debacie o Fake Newsach, poza dr Tomaszem Piekotem z Pracowni Poprawnej Polszczyzny UWr, udział wzięli goście z zewnątrz. Oprócz redaktorów: Łukasza Lipińskiego (polityka.pl) i Łukasza Warzechy (Polskie radio 24, Do rzeczy) do dyskusji włączył się Jakub Turowski z Facebooka – obecnie największego agregatora treści informacyjnych. Jak przyznaje redaktor naczelny Polityka.pl: 

– Pomysł chodził za mną długo i chodził też za ludźmi z Facebooka, bo Facebookowi zależy na tym, żeby uwrażliwić ludzi na temat Fake Newsów. Zastanawialiśmy się, do kogo jest największy sens pojechać i uznaliśmy, że najlepiej pojechać do studentów komunikacji, dziennikarstwa, bibliotekoznawstwa, czyli ludzi, którzy w przyszłości będą się zajmowali informacją. Wiemy, że na tak krótkich zajęciach niewiele można się nauczyć, ale jest moment, by się nad czymś zastanowić. 

Podczas debaty autorzy zwracali uwagę, jak wiele typów Fake Newsów mamy w dzisiejszych czasach. Najpopularniejszy typ to clickbait – zarzutka, którą poluje się na kliknięcia, by witryna otrzymała pieniądze z reklam, jakie zobaczą czytelnicy. Oprócz tego możemy mówić też o biznesowej dezinformacji, która ma zaszkodzić konkurencji, dezinformacja wirusowa – tworzona z intencją związaną z rozszerzaniem zasięgu jej działania (np. uczynienie kogoś sławnym przez stworzenie mu fałszywej tożsamości), politycznej propagandzie – wewnątrz kraju i na zewnątrz oraz o wiadomości, która przekazują nieznane dotychczas fakty i wydaje się być na tyle wiarygodna, że bezrefleksyjnie podawana jest dalej.

Podczas warsztatów studenci sugerowali, jak ustrzec się przed fałszywkami

Jak więc walczyć z taką dozą dezinformacji? Jak powiedział Łukasz Lipiński, należy doprowadzić do sytuacji, w której Fake News nie będzie się opłacać. Jednocześnie zwraca on uwagę, że ludzka natura jest, jaka jest i nie da się ludzi odciągnąć w stu procentach od sensacyjnych wiadomości. Jedni będą czytać o tym, co się dzieje w gospodarce, inni będą woleli plotki od celebrytów – przyznaje z pewną rezygnacją Lipiński. Prelegenci rozwiązanie widzą już na etapie wczesnoszkolnym – jak wspólnie przyznają, warto uczyć od jak najmłodszych lat czytania ze zrozumieniem i krytycznego myślenia.

Dr Tomasz Piekot spojrzał na fałszywe informacje pod kątem historycznym

– Mamy zatartą granicę między przestrzenią publiczną, a przestrzenią prywatną. Dziś każdy może być dziennikarzem i informacje, które wyglądają jak wiadomości prasowe, łatwo mogą za takie zostać uznane. 

Stwierdza dr Tomasz Piekot. Odwołując się do polskiej historii zauważa, że Polacy są przyzwyczajeni do komunikatów nacechowanych emocjonalnie:

– Polskę cechuje model ziemiańsko-dworski. Prasa na początku była tam bardzo zaangażowana, bez żadnego obiektywizmu, natomiast w kulturach, gdzie było wiele miast, powstawała prasa kupiecka – skupiona na micie obiektywizmu dziennikarskiego – chciała dotrzeć do jak największej liczby osób. Polska kultura jest jednak wychowana na modelu przekazywania informacji w sposób zaangażowany. 

Łukasz Warzecha podczas części warsztatowej zwracał uwagę na dokładne czytanie treści informacji

Łukasz Warzecha zauważa przy tym, że tak naprawdę ostatnim czynnikiem decydującym o reakcji na informację jest człowiek:

– To naprawdę zależy od użytkownika, czy chce żyć w swojej informacyjnej bańce, czy jednak chce się otwierać na nowe horyzonty, idee, i tak dalej. I tak zawsze było. W naturze ludzkiej jest to, że niektóre osoby są bardziej ciekawe świata, a niektóre mniej.

Facebook proponuje użytkownikom wiele rozwiązań, dzięki którym mają uniknąć nieprawdziwych wiadomości

Sam Jakub Turowski z Facebooka najlepiej podsumowuje dyskusję na temat fałszywych informacji:

– To nie jest tak, że mamy gotowe rozwiązania. Pierwszym krokiem są rozwiązania techniczne, które będą z Fake Newsami walczyć. […] Drugą jest fact-checking. Współpracujemy z lokalnymi redakcjami i uniwersytetami, ażeby treść uznana przez użytkownika jako Fake News była analizowana. Narzędzia narzędziami, niemniej wydaje mi się, że bez różnego rodzaju narzędzi edukacyjnych i bez zachęcania użytkowników do czytania mediów do czytania mediów w sposób bardziej roztropny, do niczego nie dojdziemy. 

Choć zabrakło rewolucyjnych rozwiązań, nie obyło się bez warsztatów, podczas których można było się sprawdzić jako redaktor kontrolujący prawdziwość informacji. We wrześniu ukaże się także raport z badań, jakie były przeprowadzane podczas konferencji, zarówno z Wrocławiu, jak i z innych miast.


Autor: Michał Mielnik
Zdjęcia: Weronika Redziniak – polityka insights