Blisko 1400 osób wzięło udział w Biegu Niepodległości z wąsem, czyli sportowej akcji we Wrocławiu, w dziewięćdziesiątą dziewiątą rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. Biegacze z zapuszczonymi, sztucznymi bądź namalowanymi wąsami ścigali się na dystansie 10 kilometrów.

To był już piąty tego typu bieg. Organizatorzy ze Stowarzyszenia Pro-Run Wrocław wymyślili, że nieodzownym elementem wydarzenia będą wąsy na twarzach uczestników, upamiętniające marszałka Józefa Piłsudskiego.

,,Wąsacze” – ci prawdziwi i ci jednorazowi – do pokonania mieli dwa okrążenia, w sumie liczące 10 kilometrów. Każdy finiszujący uczestnik na mecie otrzymał pamiątkowy medal w kształcie liczby 99, nawiązującej do rocznicy odzyskania niepodległości.

Trasa biegła w okolicach Stadionu Olimpijskiego. W najszybszym tempie poradził sobie z nią Hubert Prokop (00:30:25). Na drugim miejscu uplasował się Jacek Fedorowicz (00:34:37), podium natomiast zamykał Szymon Glinka (00:35:04). Wśród pań najlepsza była Kinga Gomołysek (00:40:44). Następnie na metę przybiegła Sylwia Racinowska (00:41:44). Trzecia była Edyta Bartela (00:43:15).

W biegu uczestniczyli również najmłodsi – brali oni udział w zabawie na dwóch dystansach: 100 metrów oraz 400 metrów.

 


Autor: Adam Matysiak
Zdjęcie: biegniepodleglosci.pro-run.pl

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułŚwiat w migawce Millera [RECENZJA]
Następny artykuł„Projekt: Prawda” [RECENZJA]
Materiały redakcyjne, tworzone wspólnie oraz pojedyncze materiały przygotowane przez studentów Instytutu Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej, którzy nie współpracują regularnie z "Nowym Dziennikarstwem".