Reprezentacja Polski w siatkówce mężczyzn rozbiła w Hiroszimie Iran 3:0 i zajęła drugie miejsce w Pucharze Świata. Nasi zawodnicy zakończyli turniej z bilansem dziewięciu zwycięstw oraz dwóch porażek.

Tym samym reprezentacyjny sezon siatkówki dobiegł końca.

Bez złudzeń, bez szans, bez litości

Aby zapewnić sobie drugie miejsce w tabeli Pucharu Świata, Polacy potrzebowali zwycięstwa nad Irańczykami, którzy już od lat pokazują, że należą do światowego topu i trzeba na nich bardzo uważać. Jednak nasi siatkarze raz jeszcze udowodnilli, że gdy grają na swoim poziomie, niewiele drużyn jest w stanie choćby ich tknąć. Od pierwszego do ostatniego seta rywale nie potrafili się im przeciwstawić w żadnym elemencie gry. Szczególnie imponował polski blok, który w całym meczu zdobył 10 punktów. Przez całe spotkanie Irańczycy nie wyszli na choćby jednopunktowe prowadzenie nawet na moment. Dwie pierwsze partie Polacy wygrali do 18, a ostatnią, choć zagraną już na sporym luzie, zwyciężyli jeszcze wyżej, bo do 16.

Koniec maratonu, wyczerpującego ale i pełnego sukcesów

Zarząd światowej federacji siatkówki FIVB już od dość dawna uważany jest za zgraję tzw. „leśnych dziadków’, którzy ewidentnie nie rozumieją, że w obecnych czasach siatkówka jest coraz bardziej intensywna i wyczerpująca. Dawka siatkówki jaką poczęstowali oni zawodników w tym sezonie była wręcz nieludzka. Najpierw Liga Narodów, następnie mistrzostwa Europy, a już dwa dni (!) po nich wyjazd na Daleki Wschód do Japonii na Puchar Świata, a przecież po drodze były jeszcze kwalifikacje olimpijskie. Po co był ten japoński turniej? Nikt nie wie i podejrzewam, że w FIVB też nie wiedzą (pieniędzy tu nie biorę pod uwagę, bo to akurat jest oczywiste).

Polacy przebrnęli jednak przez to piekło jak taran. W Lidze Narodów grając w większości spotkań drugim składem zdobyli niespodziewany brązowy medal. Potem w kwalifikacjach olimpijskich pokazali silnym Francuzom, dlaczego mistrz świata powinien mieć od razu pewne miejsce na igrzyskach, nie dając im szans w kluczowym meczu (3:0). Na mistrzostwach Europy przyszedł mecz słabości, bo nawet w najlepszych drużynach takowy przychodzi. Pech chciał, że stało się to w półfinale ze Słowenią i tylko dlatego Polska wywalczyła tam brąz, a nie złoto. Na koniec w Pucharze Świata w tabeli ustąpili jedynie Brazylii, z którą minimalnie przegrali 2:3, w prawdopodobnie najlepszym siatkarskim meczu sezonu.

Jeśli to miała być próba generalna przed sezonem igrzysk olimpijskich, to nasi siatkarze zdali ją na piątkę. Niezależnie czy graliśmy wyjściowym składem, czy bardziej rezerwami, Polakom niespecjalnie robiło to różnicę. Mamy bardzo szeroki skład, potężną drużynę i szalonego, choć bardzo dobrego trenera. Nie można również zapomnieć o Wilfredo Leonie, który już znakomicie wprowadził się do zespołu, a będzie tylko lepiej. Mówiąc wprost, mamy wszystko by walczyć w przyszłym roku w Tokio o złoto olimpijskie i taka jest rzeczywistość.

Komplet wyników Polaków w Pucharze Świata:

  • Polska – Tunezja 3:0
  • Japonia – Polska 3:1
  • Polska – USA 1:3
  • Polska – Argentyna 3:1
  • Polska – Włochy 3:0
  • Polska – Rosja 3:1
  • Polska – Egipt 3:0
  • Polska – Australia 3:0
  • Polska – Brazylia 2:3
  • Polska – Kanada 3:0

Polska – Iran 3:0 (25:18, 25:18, 25:16)

Polska: Muzaj, Leon, Drzyzga, Kubiak, Kochanowski, Kłos, Zatorski (l) – Komenda, Kaczmarek, Bieniek, Śliwka, Szalpuk, Kwolek, Wojtaszek (l)

Iran: Ebadipour, Gholami, Shafiei, Yali, Esfandiar, Karimisouchelemalei, Hazratpourtalatappeh (l) – Marouflakrani, Ghaemi, Fayazi, Ghafour, Mojarad, Moazzen

Polacy w tym sezonie:

  • Liga Narodów – brązowy medal
  • Turniej kwalifikacyjny do IO – zwycięstwo i awans
  • Mistrzostwa Europy – brązowy medal
  • Puchar Świata – srebrny medal

Autor: Bartosz Królikowski
Zdjęcie: Instagram