Na polu bitwy została tylko czwórka. Play-off w 1. lidze weszło w fazę półfinałów. Wśród potencjalnych medalistów nie zabraknie FutureNet Śląska Wrocław. Trójkolorowi w swojej parze zmierzą się z STK Czarnymi Słupsk.

Czterech meczów potrzebował FutureNet Śląsk Wrocław, aby rozprawić się w ćwierćfinale z Górnikiem Wałbrzych. Pierwsze spotkanie u siebie, pierwszy cios – nokautujący. Dzień później koszykarze Radosława Hyżego dołożyli kolejną wygraną, a w Wałbrzychu awans wywalczyli przy drugim podejściu. Kolejnym rywalem wrocławian w drodze do mistrzostwa będzie drużyna, która do niedawna, grała w ekstraklasie.

Cudowna odmiana

Jeszcze kilka miesięcy temu, nikt nie pomyślałby, że Czarni mogliby się znaleźć w tym miejscu. Po grudniowej porażce z czerwoną latarnią ligi – SKK Siedlce, słupszczanie z bilansem 4:10 znajdowali się w dolnej części tabeli. Do dymisji podał się ówczesny trener Robert Jakubiak, a na jego stanowisku zastąpił go jego dotychczasowy asystent, a jednocześnie rozgrywający zespołu, Mantas Cesnauskis. Tym samym Litwin, z polskim paszportem postanowił skupić się w pełni na pracy szkoleniowej i ogłosił zakończenie kariery. To sylwetka niezwykle zasłużona w polskiej koszykówce – wielokrotny medalista mistrzostw Polski, dwukrotny uczestnik meczu gwiazd PLK. Początek przygody po „drugiej stronie” również zalicza niezwykle udany. Pod jego wodzą, Czarni wygrali czternaście z szesnastu spotkań fazy zasadniczej i zameldowali się w play-off z wysokiego, czwartego miejsca. Z ćwierćfinałowym rywalem – WKK Wrocław, uporali się w czterech spotkaniach. Teraz powalczą o finał 1. ligi.

Kto zatrzyma Dziewę

Powołanie do szerokiej kadry reprezentacji Polski, korona króla strzelców, tytuł MVP 1. ligi. Faza zasadnicza była dla Aleksandra Dziewy, pełna sukcesów i zaszczytów. W play-off dotychczasowo wyglądało to zgoła inaczej. Skrzydłowy przeżywał załamanie formy, dwukrotnie kończąc spotkania z Górnikiem z jednocyfrowym dorobkiem punktowym. W meczach z Czarnymi, Śląsk będzie potrzebował swojego lidera w stuprocentowej dyspozycji. To właśnie z obroną rosłych graczy, słupszczanie radzą sobie najgorzej. W fazie zasadniczej, ponad 20 punktów zdobywali przeciwko nim Wojciech Pisarczyk oraz właśnie Dziewa, a w starciach z WKK mieli spore problemy z upilnowaniem Jakuba Patoki. Sporą krzywdę Czarnym wyrządził w listopadowym spotkaniu, Piotr Niedźwiedzki, notując 11 punktów, 5 zbiórek i 2 bloki w zaledwie 18 minut na parkiecie.

Kogo należy się obawiać?

Bez wątpienia, za lidera Czarnych w bieżącym sezonie należy uznać Patryka Pełkę. Doświadczony skrzydłowy jest jednym z pięciu graczy w 1. lidze, którzy otrzymali głosy w wyborze MVP fazy zasadniczej (oprócz niego byli to laureat – Dziewa, oraz Marcin Flieger i Filip Małgorzaciak). W ciągu trzydziestu-dwóch rozegranych spotkań zdobywał średnio 13.5 punktów, 9.2 zbiórki, 2.2 asysty i 1.0 przechwytu. Oprócz niego należy wyróżnić najlepszego asystenta w lidze – Adriana Kordalskiego (średnio 8.4 końcowych podań) oraz podkoszowego, Damiana Cechniaka (11.4 punktów, 7.9 zbiórki, 1.6 bloku). Z dobrej strony w ćwierćfinałowych meczach pokazał się jeden z najmłodszych graczy w zespole, 19-letni Hubert Wyszkowski. W kluczowym, trzecim spotkaniu uzbierał aż 21 oczek.

Mecze z Czarnymi nie należą do łatwych, przekonaliśmy się o tym w marcu, gdy przegraliśmy mecz na wyjeździe. Jesteśmy w pełni zmotywowani i skoncentrowani, aby wyjść zwycięsko z tej serii, tak jak w ćwierćfinałach. Mimo wielu problemów, kontuzji, niesprzyjających warunków wygraliśmy ważny mecz w Wałbrzychu, co na pewno dodaje nam pewności na kolejne mecze. To już jest półfinał 1 ligi, w tym momencie sezonu nie ma słabych zespołów, nikt nie znajduje się przypadkiem w tym miejscu. Wszyscy zapracowali na to, swoją postawą w całym sezonie – komentuje Jakub Musiał, koszykarz FutureNet Śląska Wrocław.

Początek pierwszego spotkania w sobotę – 27 kwietnia o godzinie 18:00 w hali AWF’u we Wrocławiu.


Autor: Kacper Marciniak
Zdjęcie: FutureNet Śląsk Wrocław