Aniołki nie wyjdą już w tym roku na wybieg. Słynna marka bieliźniana – Victoria’s Secret odwołała grudniowe show. Powodem jest „potrzeba ewolucji marketingu marki”.

Pokazy Victoria’s Secret to jedne z najbardziej fenomenalnych modowych show. To nie tylko prezentacja bielizny, ale i cała oprawa wokół. Zaczynając od efektownie ubranych modelek, przez scenografię, aż po sławnych gości muzycznych, występujących na żywo podczas pokazów. Fani na całym świecie czekają na ten jedyny moment w roku, kiedy mogą podziwiać piękne modelki, prezentujące bieliznę. Wśród Aniołków współpracujących z marką wymienić można chociażby: Gigi Hadid, Kendall Jenner, Adriane Lime, Mirandę Kerr, Heidi Klum, Alessandre Ambrosio, Karlie Kloss, Naomi Campbell czy Polki: Monikę Jagaciak, Magdalenę Frąckowiak, Anje Rubik czy Kasię Struss.
Tegoroczne show zostało jednak odwołane. Oficjalną informację przekazał w czwartek (21 listopada) dyrektor finansowy L Brands, Stuart Burgdoerfer. Jako jeden z powodów podał „potrzebę ewolucji marketingu marki”. Jednak jako inne konsekwencje decyzji podaje się także spadek oglądalności pokazów oraz kontrowersje, toczące się wokół firmy. Przypomnijmy, że w ubiegłym roku ówczesny szef marketingu Ed Razak w wywiadzie dla Vogue’a przyznał, że transseksualne modelki nie powinny brać udziału w pokazie VS i każda z modelek nie powinna mieć większego rozmiaru niż 34. Zakończyło się to opuszczeniem firmy przez Razeka, jednak to nie pomogło w odbudowaniu wizerunku marki. Nie pomógł także fakt, że w końcu do ekipy Victoria’s Secret dołączyła Valentina Sampaio – transseksualna modelka.  Wręcz przeciwnie, L Brands cały czas robiło sobie złą reklamę. Chociażby przez przyjaźń założyciela i prezesa koncernu Leslie Wexnera z miliarderem i finansistą Jeffreyem Epsteinem, oskarżonego o nakłanianie nieletnich do prostytucji. Wokół wciąż popularnego ruchu #metoo VS nie ma szans się obronić. Kobiety zarzucają marce brak różnorodności, promowanie jedynie szczupłych i dobrze zrobionych modelek o określonej urodzie i proporcjach.


Autor: Adrianna Machalica
Zdjęcia: Instagram