Mentalny powrót na szczyt. Polscy siatkarze pewnie pokonali Francuzów 3:0, zdobywając brązowy medal mistrzostw Europy. Kluczem do zwycięstwa okazała się, jak zwykle, siła polskiej drużyny.

Po nieudanym półfinale ze Słowenią, Polakom została walka o brąz. Z pewnością apetyty Biało-Czerwonych na ten turniej były nieco większe. Niestety zbyt duża liczba błędów w starciu ze Słoweńcami szybko zamknęła im drogę do złota.

Pierwsze minuty meczu o brąz również nie należały do łatwych i na pewno nie zwiastowały odrodzenia siły polskiego zespołu. Każdy z nich czuł na sobie ciężar porażki. Początkowo to Francuzi przejęli inicjatywę na boisku. Dominowali w polu serwisowym, a w ataku trudno było ich zatrzymać. Dopiero gdy opadły pierwsze emocje, polscy siatkarze zaczęli lepiej grać. Poprawili skuteczność na skrzydłach, a w polu zaczęli być nieco uważniejsi.

Wyrównana końcówka pierwszej partii ostatecznie zakończyła się zwycięstwem zawodników Vitala Heynena. To przełamanie było na pewno kluczowe w perspektywie całego spotkania. Francuzi później już nie ryzykowali w polu zagrywki, co także przełożyło się na lepsze przyjęcie polskiego zespołu.

Polacy pewni siebie dominowali w każdym elemencie, zachowując spokój do końca spotkania. Nie tracąc ani set, zwyciężyli walkę o brąz 3:0. Prawdziwym liderem w tym meczu był z pewnością Michał Kubiak. Swoje dołożył Wilfredo Leon i duet środkowych – Piotr Nowakowski i Mateusz Bieniek. Po niecałych dwóch godzinach walki, przełamali ośmioletnią niemoc europejskiego turnieju.

Na świętowanie Polacy nie będą mieli zbyt wiele czasu, bowiem już 1 października rusza Puchar świata. Część polskiej kadry na czele z Bartoszem Kurkiem już od kilku dni aklimatyzuje się w Japonii. Reszta dołączy do nich bezpośrednio z Paryża.

W finale ME Serbowie pokonali Słoweńców 3:1.


Autor: Zuzanna Kuczyńska
Zdjęcie: Oficjalna strona CEV