WKK Wrocław przegrał wyjazdowe spotkanie 10. kolejki z Jamalex Polonią 1912 Leszno 64:72. To trzecia porażka koszykarzy Tomasza Niedbalskiego w tym sezonie.

Sobotnie spotkanie w Lesznie od początku zapowiadało się interesująco. Drużyny WKK i Polonii sąsiadowały ze sobą w tabeli – zajmując kolejno 3. i 4. miejsce.

Cios za cios

Pierwsze minuty przebiegały pod dyktando gospodarzy. Dzięki serii kolejnych koszy, w tym dwóch trójek Adam Kaczmarczyka, w połowie kwarty Polonia prowadziła 12:3. WKK w grze trzymali liderzy – Jakub Koelner i Jakub Patoka. Wrocławski duet zdobył aż 13 z 15 punktów zespołu w pierwszej kwarcie, którą lesznianie wygrali 22:15.

Na początku drugiej części to WKK przejęło inicjatywę. Punkty zdobywali kolejno Dominik Rutkowski i Damian Pieloch, natomiast Polonia przez pierwsze dwie minuty nie potrafiła skierować piłki do kosza. Złą passę celnym rzutem zza łuku przerwał Radosław Trubacz. WKK szybko odpowiedziało punktami Michała Jędrzejewskiego z linii rzutów osobistych, ale w kolejnej akcji znowu za trzy ukąsiła Polonia – tym razem trójką popisał się Adrian Mroczek-Truskowski. Po pierwszej połowie gospodarze prowadzili 35:34.

Ważne, jak kończysz

Po przerwie spotkanie wyrównało się jeszcze bardziej, a prowadzenie stale ulegało zmianie. Dopiero po czterech punktach Jędrzejewskiego i dwóch oczkach Pielocha, wrocławska drużyna zdołała zbudować siedmiopunktową przewagę. Znakomicie prezentowali się jednak rezerwowi Polonii. Mateusz Stawiak i Radosław Trubacz zdobyli w tej odsłonie meczu aż dziewięć punktów. W dużej mierze, dzięki ich postawie, Polonia zdołała nieco zniwelować stratę. Przed finalnymi dziesięcioma minutami WKK Wrocław wygrywał 55:52.

W początkowej fazie ostatniej odsłony spotkania zespoły miały problem ze skutecznością. W pierwszych trzech minutach zdobyto zaledwie trzy punkty. Niemoc strzelecka została przełamana dopiero w połowie kwarty. Po kilku celnych rzutach z obu stron, WKK utrzymywało niewielkie, bo punktowe prowadzenie. Końcówka była jednak absolutną dominacją Polonii. Po raz kolejny kluczowy okazał się zmiennik, 22-letni Stawiak. Ważne punkty dołożył też weteran i lider gospodarzy Chanas. WKK Wrocław przegrał hit kolejki 64:72.


Jamalex Polonia 1912 Leszno – WKK Wrocław 72:64 (22:15, 13:19, 17:21, 20:9)

Polonia: Mateusz Stawiak 15, Kamil Chanas 13, Radosław Trubacz 12, Adam Kaczmarczyk 11, Adrian Mroczek-Truskowski 9, Stanferd Sanny 6, Szymon Milczyński 4, Karol Kutta 2.

WKK: Jakub Koelner 13, Jakub Patoka 13, Dominik Rutkowski 12, Michał Jędrzejewski 12, Damian Pieloch 9, Bartosz Ciechociński 1, Kamil Fiedukowicz 2, Przemysław Malona 2, Kacper Grzelak 0, Tomasz Józefiak 0.


Autor: Kacper Marciniak
Zdjęcie: Instagram