Reprezentacja Polski zremisowała z Senegalem 0:0 w ostatnim meczu fazy grupowej mistrzostw świata U20. Dzięki temu zawodnicy Jacka Magiery zagwarantowali sobie awans do 1/8 finału, gdzie zmierzą się z Włochami, Urugwajem lub Nową Zelandią.

Na przedmeczowej konferencji prasowej trener Jacek Magiera deklarował, że mimo wysoko wygranego spotkania z  Tahiti 5:0, w składzie na mecz z Senegalem pojawi się klika zmian. Szkoleniowiec dotrzymał słowa i tak w wyjściowej jedenastce po raz pierwszy pojawili się Michał Skóraś oraz Adrian Benedyczak. Oprócz nich do składu powrócili Sebastian Walukiewicz oraz Tomasz Makowski, których zabrakło w poprzednim meczu. Zaskoczeniem mogła być nieobecność Tymoteusza Puchacza i Adriana Łyszczarza. Zawodnicy ci pełnili bowiem rolę kapitana w pierwszych dwóch spotkaniach. Na czas starcia z Senegalem funkcję tę przejął bramkarz – Radosław Majecki.

Dobrą informacją dla Biało-Czerwonych mógł być fakt, że w zespole Senegalu nie było Amadou Sagny oraz Ibrahima Niane, czyli dwóch najlepszych zawodników Lwów Terangi.

Początek spotkania należał do Polaków. Podobnie jak w meczu z Kolumbią i Tahiti zawodnicy Jacka Magiery byli stroną dominującą i stwarzającą sobie więcej sytuacji do zdobycia bramki. Podobać się mogło również to, że Biało-Czerwoni nie bali się wchodzić w drybling z piłkarzami Senegalu, czego w starciu z Kolumbią brakowało w szczególności.

Polacy mimo posiadanej przewagi nie potrafili jednak znacznie zagrozić bramce strzeżonej przez Dialy’ego Ndiaye. Do 30. minuty jedyną klarowną okazję, do zdobycia gola miał Jakub Bednarczyk, który próbował zaskoczyć rywala uderzeniem „nożycami”. Strzał był jednak zbyt słaby i piłka powędrowała w ręce w bramkarza. Pochwalić tu należy również Walukiewicza, który w tej sytuacji celnie przerzucił piłkę przez ponad połowę boiska.

Na pięć minut przed przerwą sporego strachu kibicom Biało-Czerwonych napędził Souleymane Aw. Obrońca uderzył silnie z rzutu wolnego, ale piłka na szczęście Polaków uderzyła w słupek. Chwilę później jeszcze lepszej okazji nie wykorzystał Ousseynou Niang. Pomocnik miał przed sobą niemalże pustą bramkę, ale w ostatniej chwili interweniował Majecki, a zagrożenie oddalił Walukiewicz, wybijając piłkę z pola karnego.

Do szatni obie drużyny schodziły ostatecznie z bezbramkowym remisem. Taki wynik był w tym momencie korzystniejszy dla Senegalu, który zajmował 1. miejsce w tabeli. Z kolei Polacy, przy jednoczesnym prowadzeniu Kolumbii z Tahiti 4:0 spadli na 3. pozycję.

Zmiana stron lepiej podziałała na graczy z „Czarnego Lądu.” Zawodnicy trenera Youssoupha Dabo zaczęli dłużej utrzymywać się przy piłce oraz nie dawali się już tak spychać do defensywy. Żadna ze stron nie chciała się jednak bardziej otworzyć. Z każdą minutą coraz bardziej prawdopodobne było, że o ostatecznym wyniku może zadecydować jedna bramka.

Im bliżej było końca spotkania, tym Senegalczycy coraz częściej upadali na murawę oraz opóźniali grę. Było to spowodowane oczywiście tym, aby utrzymać korzystne miejsce w tabeli i w fazie pucharowej trafić na teoretycznie łatwiejszego rywala. Polakom taki wynik również dawał awans, ale dopiero z trzeciej pozycji, co równało się z trafieniem na zwycięzce grupy B lub C.

Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 0:0, a to oznacza, że Polska w 1/8 finału zagra z Włochami, Urugwajem lub Nową Zelandią.

– Naszym celem była dobra gra w defensywie. Chcieliśmy skutecznie bronić, asekurować i odbierać piłki. Wiedzieliśmy, że remis da nam awans oraz to, że Senegal jest dobrze zorganizowany w tyłach. Przez wprowadzone zmiany chcieliśmy wzmocnić skrzydła, ale nie udało się ich ostatecznie wykorzystać. Pod koniec staraliśmy się też nie stracić gola. Moi zawodnicy rozumieją się coraz lepiej, co przenosi się na poziom ich gry. Mamy wyrównaną kadrę i każdy z graczy musi być gotowy do wejścia. Dziś swoją szansę dostał Adrian Benedyczak i wykorzystał ją bardzo dobrze. Rotacja na pewno nie wpłynie na zgranie drużyny, ponieważ każdy z graczy posmakował już tego mundialu i wie jak ma grać. Trudno jednak nie rotować podstawową jedenastką, kiedy Senegal jest zupełnie innym rywalem niż chociażby Tahiti – podsumował Jacek Magiera, trener reprezentacji Polski.


Senegal – Polska 0:0 (0:0)

Senegal: Ndiaye – Mendy, Cisse, Ndiaye, Aw – Lopy, Diagne – Drame, Niang, Ndaw (73′ Ciss) – Ndiaye (63′ Badji).

Polska: Majecki – Szota, Walukiewicz, Sobociński, Stanilewicz – Bednarczyk, Slisz, Makowski, Zylla (88′ Łyszczarz), Skóraś (66′ Puchacz) – Benedyczak (78′ Steczyk).


Autor: Łukasz Leski
Zdjęcie: instagram.com