O tym, że śmiech to zdrowie wiemy nie od dziś. Jednak o tym, że śmiech może nieść realną pomoc w poprawie czyjegoś zdrowia, przekonaliśmy się na Charytatywnym Wieczorze Impro, zorganizowanym dla chorej na mukowiscydozę Natalii.

Natalia to 16-letnia mieszkanka Wrocławia, która od urodzenia choruje na mukowiscydozę – rzadką chorobę genetyczną uszkadzającą układ oddechowy i pokarmowy. Lek, który pomógłby dziewczynie w walce z chorobą, nie jest niestety refundowany w Polsce. W związku z tym zrodził się pomysł zbiórki pieniędzy. W akcję włączył się Charytatywny Wieczór Impro, organizując w Strefie Kultury Studenckiej wieczór improwizacji. Cały dochód ze sprzedaży biletów i licytacji przeznaczony zostanie na rehabilitację Natalii. Partnerem trzeciej już odsłony Charytatywnego Impro był Festiwal Wrocek.

– Spotkaliśmy się dzisiaj, aby pomóc Natalii, która jest chora na mukowiscydozę. I cała ta zabawa, bo to jest oczywiście bardzo fajna, śmieszna zabawa, fajny wieczór, jest po to, żeby pomóc jej w leczeniu. Zebranie artystów było  łatwe ze względu na ich duże serca – mówił Jakub Tabisz, organizator wydarzenia.

Wrocławska scena impro zagrała dla Natalii

Aż siedem zespołów – irga, Katedra Improwizacji, PAPTAK, Nice Guys, Improwizowane Poniedziałki, Papaja oraz CO ONI – przez pięć godzin zabawiało wrocławską publiczność, przyczyniając się tym samym do sukcesu, jakim niewątpliwie było zebranie przez organizatorów 6634 złotych na rehabilitację Natalii. Pierwsze użycie żelu do włosów, krótkie gry czy zamknięcie w informacji turystycznej to tylko niektóre wyzwania, z którymi musieli zmierzyć się aktorzy podczas całkowicie improwizowanych scenek.

– Myślę, że środowisko impro to takie środowisko, które oprócz tego, że chce dawać rozrywkę, to w jakiś sposób gromadzi ludzi, którzy na taki albo na inny sposób chcą pomagać. Jeżeli powiem, że impro gromadzi dobrych ludzi, to w pewien sposób rzeczywiście opiszę to, jakich tutaj ludzi się spotyka – mówiła Aleksandra Srokowska z teatru Papaja. – Granie szczególnie dzisiaj ma sens. Wiemy, że nasza obecność sprawia, że może nawet jeśli kilka osób przyszło tylko dlatego, że my gramy, to te kilka osób zapłaci za bilety i te pieniądze pójdą na dobry cel. W jakiś więc sposób także przyczyniamy się do tego sukcesu finansowego, który przekłada się na to, że komuś będzie się lepiej żyło.

Pomóc Natalii finansowo można było nie tylko poprzez zakup biletów i przypinek, ale również biorąc udział w licytacji, m.in. IMPROVISY, upoważniającej do wejścia na spektakle improwizowane m.in. zespołu IMPROKRACJA czy teatru Papaja. Całą akcję wsparł również prezydent Wrocławia Jacek Sutryk, przekazując na licytację zestaw skarpet w krasnale z dedykacją.

– Dzisiaj Natalii życzymy przede wszystkim zdrowia. Ale życzymy jej też tego, żeby (nawet jeżeli teraz jest jej ciężko) jak najbardziej wykorzystywała ten czas, te chwile, w których się dobrze czuje na to, żeby robić to, co lubi. Na to, żeby po prostu przeżywać ten czas jak najpiękniej się da, mimo tych trudnych warunków, w których go musi przeżywać – mówiła Aleksandra Srokowska.


Autor: Ola Sopuch
Zdjęcia: Ola Sopuch