„Od polskiego udziału w wojennych kampaniach armii napoleońskiej, przez tragedię powstania warszawskiego, aż po sierpniowy strajk stoczniowców z roku 1980 – istotne wątki narodowej historii minionych dwustu lat przyjęły kształt wyobrażeń powołanych do życia w jego filmach.” – tak Tadeusz Lubelski, polski teoretyk i historyk filmu oraz krytyk filmowy, powiedział o twórczości Andrzeja Wajdy. Jutrzejszy spacer śladami jednego z dzieł tego wybitnego reżysera – „Popiołu i diamentu” – przeniesie nas do ostatnich momentów II wojny światowej.

Dla mieszkańców Wrocławia spacer będzie podwójnie ciekawy. Po pierwsze dlatego, że poznają oni wszystkie miejsca, które zostały wykorzystane jako plan filmowy ekipy Andrzeja Wajdy i będą mogli porównać współczesne widoki z kadrami sprzed sześćdziesięciu lat. Po drugie z powodu Zbigniewa Cybulskiego odgrywającego główną rolę w filmie „Popiół i diament” – Maćka Chełmickiego, młodego AK-owca, który otrzymał rozkaz zastrzelenia sekretarza Komitetu Wojewódzkiego Polskiej Partii Robotniczej. Nazywany „polskim Jamesem Deanem” aktor zajmuje szczególne miejsce w świadomości wrocławskich kinomanów z powodu swojej tragicznej śmierci na peronie 3. Dworca Głównego we Wrocławiu. Znany ze wskakiwania do pociągu w ostatniej chwili (co często wykorzystywano jako motyw w filmach z jego udziałem), 8 stycznia 1967 wpadł w ten sposób pod jego koła, doznając ciężkich obrażeń ciała, a w konsekwencji tego zmarł. W miejscu wypadku, na posadzce peronu 3., została wmurowana tablica pamiątkowa, którą w 30. rocznicę śmierci Cybulskiego odsłonił właśnie Andrzej Wajda.

Wycieczka „Popiół i diament – spacer śladami filmu Andrzeja Wajdy” organizowana przez VIP Travel Wrocław rozpocznie się przy zabytkowym hotelu Monopol o 17.00 i potrwa dwie godziny. Poprowadzi ją Michał Karczmarek – licencjonowany przewodnik miejski i prezes Koła Przewodników Miejskich Oddziału Wrocławskiego PTTK.

zdj.: gazeta.pl