#VolleyWrocław uległ Grotu Budowlanym Łódź 0:3. Przy stanie 0:2 wrocławianki miały ogromne szanse na odmienienie losów spotkania, ale łodzianki okazały się zbyt mocne. Po tym zwycięstwie przyjezdne wciąż pozostają niepokonane w Lidze Siatkówki Kobiet.

Po trzech spotkaniach wyjazdowych, #VolleyWrocław mógł znowu zagrać przy własnej publiczności. Zespół prowadzony przez Marka Solarewicza podejmował drużynę Grot Budowlanych Łódź. Przyjezdne wyszły zwycięsko ze wszystkich dotychczas rozegranych meczów i w stolicy Dolnego Śląska chciały tę passę utrzymać. Z kolei gospodyniom udało się wygrać zaledwie jedno spotkanie, przez co znajdowały się w dolnej połowie tabeli.

Zabrakło niewiele

Pierwszego seta lepiej rozpoczęły łodzianki. #Volley miał problem przede wszystkim w przyjęciu, co przełożyło się na minimalną przewagę przyjezdnych (7:5). Po stronie gości dobrze prezentowała się Gabriela Polańska. Wrocławianki nie miały większych szans z atakami środkowej Budowlanych. Mimo to, nie traciły kontaktu z rywalkami. Po skutecznej zagrywce Roksany Wers, #Volley doprowadził do remisu (12:12). Nie minęło wiele czasu, a silny atak Natalii Murek i as serwisowy Wers dał gospodyniom prowadzenie 14:12. Brązowe medalistki mistrzostw Polski grały jednak dalej swoje i po mocnym ataku z prawego skrzydła Jovany Brakocevic było już 19:18 dla zespołu gości. Końcówka pierwszej partii była bardzo zacięta, a punkty były zdobywane niemal naprzemiennie. Przy stanie 22:23 o czas poprosił trener Solarewicz. Nie przyniosło to jednak pożądanego efektu. Zepsuty atak Aleksandry Rasińskiej zakończył seta, którego łodzianki wygrały 25:23.

Partia, którą trzeba zapomnieć

Po zmianie stron zdecydowanie lepiej grały przyjezdne. Siatkarki Błażeja Krzyształowica szybko wyrobiły sobie cztery punkty przewagi (4:0), którą utrzymywały przez dłuższy czas (10:6). #Volley próbował odrobić straty, ale na niewiele się to zdało przy dobrze dysponowanych w tej partii łodziankach. Po błędach Rasińskiej oraz Aleksandry Soter, Budowlani mieli już sześć punktów przewagi (14:8). Dziesiąty punkt dla #Volley’a atakiem po skosie zdobyła Murek, lecz do remisu wciąż wiele brakowało (17:10). Dzięki wygranej piłce na siatce przez Annę Łozowską, wrocławiankom udało się zniwelować stratę do sześciu oczek (21:15). Różnica jaka dzieliła oba zespoły była jednak zbyt duża. Gospodynie nie dały rady dogonić łodzianek. Wynik na 25:17 dla Budowlanych ustalił autowy atak Wers.

Niewykorzystana okazja

Początek trzeciej partii należał do wrocławianek. As serwisowy Natalii Murek dał im prowadzenie 5:2. Chwilę potem boisko z powodu kontuzji musiała opuścić Klaudia Felak. Fakt ten nie wytrącił jednak #Volley’a z dobrego rytmu gry. Po silnym uderzeniu Murek, gospodynie prowadziły 13:6. Siedmiopunktowa strata nie przestraszyła przyjezdnych. Po potężnym ataku Brakocevic łodzianki zmniejszyły ją do czterech oczek (16:12). Przyjezdne poszły za ciosem. Po dwóch skutecznych blokach z siedmiopunktowej przewagi zrobił się remis (19:19). Szkoleniowiec biało-zielonych zainterweniował wzięciem czasu, ale kolejny raz nie przyniosło to efektu. Siatkarki Budowlanych odskoczyły gospodyniom najpierw na dwa punkty (23:21), a całe spotkanie zakończył nieskuteczny atak Murek (25:23).

– Żadna porażka nie pomaga w budowaniu zespołu. Walczyłyśmy, co było widać przede wszystkim w pierwszym i trzecim secie, ale myślę, że kontuzje, które dotykają nasz zespół wybijają nas trochę z rytmu. Do każdego spotkania podchodzimy maksymalnie zmobilizowane. Nasi najbliżsi rywale są jak najbardziej w naszym zasięgu i tu na pewno będziemy szukać punktów – mówi Roksna Wers, kapitan #VolleyWrocław.

– Wynik, który był w trzecim secie pokazuje, że byliśmy blisko odmienienia losów tego spotkania, ale to cały czas tylko blisko. Dzisiaj popełniliśmy całą masę błędów w czytaniu gry. Nie wiedzieliśmy gdzie i w którym miejscu się ustawiać, jakich dokonywać wyborów i jak reagować. W tym roku terminarz jest bardzo ciekawie skonstruowany. Są okresy takie jak teraz, kiedy gramy środa, sobota. Później jednak jest więcej czasu na treningi, na których widzę ogromne zaangażowanie dziewczyn, a dzięki temu cały czas idziemy do przodu – dodaje Marek Solarewicz, trener #VolleyWrocław.

Dla zespołu #VolleyWrocław to już piąta porażka w tym sezonie. Mimo to, wrocławianki utrzymały 8. pozycję w ligowej tabeli. Budowlani Łódź znajdują się w tym momencie na 3. miejscu, ale mają jeden mecz rozegrany mniej.


#VolleyWrocław – Grot Budowlani Łódź 0:3 (23:25, 17:25, 23:25)

#Volley: Wers, Rasińska, Wołodko, Soter, Murek, Łozowska, Kuziak (libero) oraz Felak

Budowlani: Polańska, Brakocevic, Pencova, Babicz, Stoltenborg, Urban, Stenzel (libero) oraz Śmieszek, Łyszkiewicz


Autor: Łukasz Leski
Zdjęcie: instagram.com/volleywroclaw