Gwardia Wrocław przegrała z Exact Systems Norwidem Częstochowa 2:3 w meczu fazy play-off o miejsca 5-8. Porażka oznacza, że w najlepszym wypadku, wrocławianie zakończą rozgrywki na siódmym miejscu.

Gwardia dobrze rozpoczęła pierwszego seta i wypracowała sobie niewielką przewagę (7:4). Oba zespoły nie wystrzegały się błędów i miały problem ze złapaniem właściwego rytmu. Siatkarze Norwida grali dobrze blokiem, dzięki czemu zdołali odrobić straty (14:14). Wrocławianie sprawiali rywalom sporo problemów zagrywką. W kluczowej fazie seta ponownie odskoczyli na kilka punktów. Przewagi nie oddali już do samego końca i wygrali pierwszą partię 25:19

Od początku drugiego seta gra była bardzo wyrównana. Zarówno Gwardia jak i częstochowianie nie byli w stanie przejąć kontroli nad boiskowymi wydarzeniami. Obie drużyny wciąż popełniały dosyć sporo błędów (15:15). Wśród wrocławian wyróżniali się Michał Superlak i Kamil Maruszczyk, którzy byli zdecydowanymi liderami drużyny w ataku. Losy seta wyjaśniły się w końcówce. Dzięki dobrym zagrywkom Krzysztofa Modzelewskiego, gospodarze zdobyli kilka punktów z rzędu. Gwardziści obronili trzy piłki setowe, jednak ostatecznie to częstochowianie wygrali drugą partię 25:23.

Zawodnicy trenera Leszka Mazura nie podłamali się porażką i dobrze rozpoczęli trzeciego seta uzyskując czteropunktową przewagę (10:6). Siatkarze Norwida nie mieli zamiaru się poddawać i zdołali odrobić straty (16:16). Wrocławianie nie potrafili zatrzymać Arkadiusza Żakiety, który był wyróżniającym się zawodnikiem po stronie gospodarzy. Ponownie doszło do zaciętej końcówki i podobnie jak w poprzedniej partii, lepiej spisali się zawodnicy trenera Radosława Panasa, którzy wygrali 25:22.

Czwarty set od początku toczył się pod dyktando Gwardii. Dzięki serii dobrych zagrywek Błażeja Szymeczko wrocławianie uzyskali sporą przewagę (7:2). Gospodarze mieli problemy z kończeniem swoich ataków, a Gwardziści konsekwentnie budowali przewagę, dominując w każdym elemencie gry. Ostatecznie pewnie wygrali czwartą partię 25:14.

W tie-breaku gra była dużo bardziej wyrównana. Goście zdołali odskoczyć na dwa punkty, jednak częstochowianie nie odpuszczali i zdołali doprowadzić do remisu (10:10). Losy meczu ważyły się do samego końca. Do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była gra na przewagi. Wrocławianie nie wykorzystali trzech piłek meczowych i przegrali piątego seta 17:19.

MVP spotkania został Mateusz Piotrowski. W rywalizacji do dwóch zwycięstw Gwardziści przegrali 0:2. W rywalizacji o siódme miejsce zmierzą się z BBTS-em Bielsko Biała lub KPS-em Siedlce.


Exact Systems Norwid Częstochowa – KS Gwardia Wrocław 3:2 (19:25, 25:23, 25:22, 14:25, 19:17)

Exact Systems Norwid Częstochowa: Kogut, Schamlewski, Żaketa, Rajsner, Modzelewski, Zrajkowski, Dembiec (libero) oraz Usowicz, Piotrowski

KS Gwardia Wrocław: Szymeczko, Nowosielski, Maruszczyk, Superlak, Kaźmierczak, Lubaczewski, Dzikowicz (libero) oraz Sternik, Śnieżek, Lebioda (libero), Fijałka


Autor: Grzegorz Krawczyk
Zdjęcie: Marta Daszczyk / KS Gwardia Wrocław