Zespół AZS Uniwersytetu Wrocławskiego po pierwszym dniu półfinałów Akademickich Mistrzostw Polski w koszykówce zajmuje drugie miejsce w tabeli grupy B. Zawodnicy Macieja Zaremby przegrali w pierwszym meczu 45:86 z AZS Politechniką Wrocławską, a w kolejnym pokonali AZS Uniwersytet Śląski 75:41.

Po dwóch minutach pierwszej kwarty zespół Politechniki Wrocławskiej cieszył się pięciopunktowym prowadzeniem (8:3). Drużyna AZS Uniwersytetu Wrocławskiego miała wielkie problemy w obronie. Na rzuty za trzy punkty Adama Mazura i Michała Pietrzaka odpowiedział co prawda Karol Kutta, ale wtedy na tablicy świetlnej widniał już wynik 6:17. Rozgrywający reprezentujący w I lidze barwy WKS Śląska Wrocław, zdobył w pierwszej kwarcie aż 14 punktów, ale to rywale prowadzili po pierwszej części meczu 24:17. Wiele na temat tego spotkania mówi fakt, że była to najlepsza kwarta w wykonaniu AZS UWr.

Politechnika rośnie w siłę

Drugą kwartę koszykarze AZS PWr rozpoczęli w niesamowitym stylu. W ciągu pierwszej minuty zdobyli aż 9 punktów i wcale nie zwalniali tempa. Najtrudniejszy do upilnowania dla zawodników Macieja Zembali w drugiej kwarcie był Adam Mazur, który rzucił 6 punktów. Skuteczność zespołu z Uniwerka była fatalna – łącznie przez trzy minuty drugiej “ćwiartki” ani razu nie udało im się skończyć ataku. PWr wygrywał do przerwy 46:26.

-Trzecia kwarta zaważyła na wyniku całego meczu. Popełniliśmy dużo prostych błędów przy wyprowadzaniu piłki. W trzeciej i czwartej kwarcie, rotowaliśmy składem, żeby odpocząć na kolejne mecze. Wiedzieliśmy, że przed nami jeszcze co najmniej pięć spotkań – komentuje , Karola Cidyło, kapitana AZS UWr ,najlepiej podsumowywując drugą połowę meczu.

AZS UWr bezradny wobec skutecznych rywali

Trzecią kwartę zawodnicy Politechniki Wrocławskiej wygrali 22:9, a w czwartą 13:10. W ich trakcie trwała walka wewnątrz drużyny o miano najskuteczniejszego zawodnika. Ostatecznie Adam Mazur i Konrad Boć – Orzechowski zdobyli po 15 punktów. Ogółem drużynie PWr aż pięciu zawodników uzbierało powyżej 10 punktów. Karol Kutta przekroczył tę granicę jako jedyny z zawodników Uniwersytetu Wrocławskiego. Ostatni raz piłkę do kosza skierował Boć – Orzechowski i AZS PWr wygrał 86: 45.

-Przede wszystkim mamy problemy kadrowe związane z kontuzjami. W meczu wystąpiło zaledwie dziewięciu zawodników. (Marcin Czerwinski ani razu nie wszedł z ławki rezerwowych – przyp. red.). Drużyna Politechniki przez cały czas broniła pressingiem na całym boisku, dlatego ciężko było nam wytrzymać kondycyjnie całe spotkanie – tłumaczy Karol Cidyło, zawodnik AZS UWr.


AZS Uniwersytet Wrocławski – AZS Politechnika Wrocławska 45:86 (17:24, 9:27, 9:22, 10:13)

AZS Uniwersytet Wrocławski: Karol Kutta 5, Adam Grzesiek 7, Marcin Czerwiński 8, Mateusz Sularz 9, Maciej Fedorowicz 10, Emre Colokojlu 11, Bartosz Białek 12, Karol Cidyło 13, Michał Sadowski 14, Jakub Siotor 15.

AZS Politechnika Wrocławska: Aleksander Dziewa 4, Kamil Berezowski 5, Stanisław Sergiel 6, Stanisław Zamora 7, Adam Mazur 8, Luka Malakhav 9, Hubert Murzacz 10, Konrad Boć – Orzechowski 11, Marceli Misiaczek 12, Michał Pietrzak 13, Michał Konacki 14, Patryk FIlipiak.


W drugim spotkaniu koszykarze AZS Uniwersytetu Wrocławskiego wygrali z AZS Uniwersytetem Śląskim 75:41. Najlepszym zawodnikiem meczu był Emre Colokojlu.

Mocny początek Uniwerku

Po czterech minutach spotkania koszykarze z Wrocławia wyszli na prowadzenie 9:6 i nie oddali go do końca spotkania. Świetnie w mecz wprowadził się Jakub Siotor, który w pierwszej kwarcie zdobył pięć punktów. W trakcie jego indywidualnych akcji przeciwnicy decydowali się na faule, a gracz z numerem 15 pewnie wykorzystywał rzuty wolne. Kilkadziesiąt sekund przed końcem pierwszej kwarty Adam Grzesiek popisał się efektownym wsadem. Chwilę później, ten sam zawodnik nie wykorzystał rzutu wolnego. Mimo to, drużyna UWr wygrała tę część meczu 20:9.

Rosnąca przewaga

W ciągu pierwszych dwóch minut drugiej kwarty zawodnikom Macieja Zaremby udało się zwiększyć przewagę nad rywalem do piętnastu punktów. Wydatnie przyczynił się do tego Michał Sadowski, który trafił za trzy punkty. W drużynie AZS Uniwersytetu Śląskiego dobrze spisywał się Adrian Kędzior, ale dziewięć punktów zdobytych przez niego w pierwszej połowie nie wystarczyło, by dogonić rywala. Drużyna UWr była skuteczniejsza w ataku, a dodatkowo bardzo groźnie kontrowała, regularnie zbierając piłkę pod własnym koszem. Wrocławianie schodzili na przerwę prowadząc zasłużenie 37:23.

Chwila słabości

Koszykarze AZS UŚ w trzeciej awarie nie wykorzystali trzech z siedmiu rzutów wolnych podyktowanych w trzeciej kwarcie. Wówczas nastąpił słabszy okres w grze graczy AZS UWr, którzy przez pięć minut zdołali uzbierać tylko cztery punkty. Jednak celne rzuty Karola Cidyło oraz celny rzutu zza łuku Michała Sadowskiego sprawiły, że po trzeciej części meczu na tablicy świetlnej widniał wynik 49:38.

Kropka nad i w wykonaniu AZS UWr

Najskuteczniejszy w rzutach za trzy punkty był Emre Colokojlu, co udowodnił zwłaszcza w czwartej kwarcie spotkania. Trzema udanymi próbami zza łuku i dwoma wykorzystanymi rzutami wolnymi zwieńczył swój doskonały występ w całym meczu (16 zdobytych punktów, najwięcej w drużynie). Zawodnicy UWr w czwartej kwarcie zupełnie zdominowali zespół z Górnego Śląska – uzbierali aż 25 punktów, przy zaledwie trzech zdobytych przez UŚ. Drużyna UWr wygrała cały mecz 75:41. Dzięki temu zwycięstwu zespół Macieja Zaremby po pierwszym dniu zawodów zajmują drugie miejsce w grupie B, plecami niepokonanej ekipy AZS Politechniki Wrocławskiej.

-Nasz przeciwnik był dobrze zorganizowany pod względem taktycznym, wydaje się że zawodnicy są z sobą zgrani. Do ideału jeszcze dużo brakuje, ale błędy zawodników nie stanowią na poziomie akademickim żadnego poważnego mankamentu. Rozprowadzenie było bardzo dobre, a nasza obrona za wolna – ocenił Karol Makles, grający trener AZS Uniwersytetu  Śląskiego.

Kolejne starcia czekają AZS UWr 11 maja. O 13:10 zmierzą się z AZS Uniwersytetem Ekonomicznym, a o 17:50 zagrają z AZS AWF Katowice. Wszystkie jutrzejsze spotkania półfinałów Akademickich Mistrzostw Polski zostaną rozegrane w hali Politechniki Wrocławskiej przy ul. Chełmońskiego 12.


AZS Uniwersytet Wrocławski – AZS Uniwersytet Śląski 75: 41 (20:9, 17:14, 12:15, 26:3)

AZS Uniwersytet Wrocławski: Karol Kutta 5, Adam Grzesiek 7, Marcin Czerwiński 8, Mateusz Sularz 9, Maciej Fedorowicz 10, Emre Colokojlu 11, Bartosz Białek 12, Karol Cidyło 13, Michał Sadowski 14, Jakub Siotor 15.

AZS Uniwersytet Śląski: Tomasz Żurek 4, Maciej Szkutnik 5, Dariusz Wlazidło 6, Bartosz Matuszczak 8, Grzegorz Flasiński 9, Bartosz Nowak 10, Karol Makles 11, Paweł Florczyk 12, Wojciech Michalak 14, Damian Krawczyk 15, Adrian Kędzior 16, Paweł Kruglik.


Autor: Dominik Mazur
Zdjęcia: Klaudia Keil