Po porażce z Norwidem Częstochowa, Gwardia Wrocław wraca do własnej hali. W meczu 18. kolejki pierwszoligowych rozgrywek, rywalem będzie inny częstochowski zespół – Tauron AZS. 

Ostatnie dni były dla wrocławian bardzo trudne. Decyzja nakazująca Gwardii wyprowadzkę z hali przy ulicy Krupniczej odbiła się szerokim echem nie tylko w siatkarskim świecie. Sprawa jest trudna, jednak klub dokłada wszelkich starań, żeby pozostać w miejscu, które śmiało może nazywać ich domem.

Upadła potęga

Zawodnicy trenera Piotra Lebiody będą musieli zapomnieć o pozasportowych sprawach i powalczyć o punkty na boisku. Rywale z Częstochowy na przestrzeni całego sezonu spisują się fatalnie. Czternaście punktów i ostatnie miejsce w tabeli, to wynik zdecydowanie poniżej oczekiwań tego niezwykle utytułowanego klubu. Zespół, który w poprzednim sezonie do końca walczył o awans do PlusLigi, teraz musi się martwić o utrzymanie. Nadzieję w serca kibiców AZS-u może wlewać niespodziewane zwycięstwo z BBTS-em Bielsko-Biała 3:0 w poprzedniej kolejce. Częstochowianie będą chcieli sprawić kolejną niespodziankę we Wrocławiu.

Wygrać bez lidera

Gwardziści nie najlepiej weszli w nowy rok. Zdecydowana porażka z Exact Systems Norwidem Częstochowa sprawiła, że czołówka odjechała nieco w tabeli. Wrocławianie zagrali jeden z gorszych meczów w sezonie. Zwykle, sporym atutem Gwardii jest gra blokiem. W Częstochowie nie udało się zdobyć w tym elemencie gry ani jednego punktu.  Jeśli mecz z Tauronem AZS-em ma się zakończyć zwycięstwem, blok musi funkcjonować lepiej. Zespół trenera Lebiody, najprawdopodobniej zagra bez jednego ze swoich najlepszych zawodników – Kamila Maruszczyka. Przyjmujący zmaga się z kontuzją kolana. Odpowiedzialność w ataku będzie spoczywała na Michale Superlaku. Atakujący zaliczył świetną końcówkę roku, jednak w meczu z Norwidem, podobnie jak reszta drużyny, nie pokazał się z najlepszej strony. Spotkanie z ostatnim zespołem w tabeli, będzie świetną okazją do rehabilitacji.

W poprzednim meczu tych drużyn Gwardia wygrała 3:1. Jeśli najbliższe spotkanie ma być pożegnaniem z Krupniczą, siatkarze z pewnością zadbają, żeby wrocławskie mury na długo ich zapamiętały. Początek w sobotę – 12 stycznia, o godzinie 18.


Autor: Grzegorz Krawczyk
Zdjęcie: Aleksandra Twardowska / KS Gwardia Wrocław