Wojny śląskie sprawiły, że Wrocław znalazł się, wraz z większością Śląska, w panowaniu Pruskim. Choć miastu nadano wiele przywilejów, między innymi ustanawiając je miastem królewskim oraz zwalniając jego mieszkańców ze służby wojskowej, to jego dalszy rozkwit został wyhamowany. Prusacy, obawiając się odwetu ze strony Habsburgów silnie ufortyfikowali Wrocław, jednocześnie zakazując budowy jakichkolwiek budynków na przedpolu, co wstrzymało rozwój urbanistyczny miasta.

Tym, na co Prusy nie były przygotowane był na pewno fakt przegrywania wojny z Francuzami. Tym bardziej na taki obrót spraw nikt nie przygotowywał Dolnego Śląska, w tym również Wrocławia. Zwycięstwo pod Jeną-Auerstedt w październiku 1806 roku otworzyło Francuzom drogę na wschód, przez Śląsk i inne dawne ziemie polskie. W okolice Wrocławia skierowany został IX korpus francuski, dowodzony przez brata Napoleona – Hieronima Bonaparte, składający się z 23 tysięcy żołnierzy i 48 dział. 3 grudnia 1806 padł Głogów, a część korpusu skierowano do oblężenia Wrocławia. Miasto dysponowało 208 armatami na działobitniach, 46 w rezerwie i 6 tysiącami żołnierzy (blisko 500 było inwalidami). W wyniku dysproporcji sił oraz by uniknąć sytuacji, w której wojska francuskie mogłyby wykorzystać zabudowania na przedmieściach, zrobiono to, co czyniono przy każdym oblężeniu miasta – generał von Thile, dowodzący garnizonem miejskim rozkazał je spalić.

6 grudnia pod miastem dało się zauważyć forpoczty kawalerii Bonapartego, dzień później wokół miasta zamknięto pierścień oblężenia. 8 grudnia zaczęto usypywać stanowisko ogniowe, by 10 grudnia rozpocząć intensywny ostrzał fortyfikacji. 22 grudnia przypuszczono szturm na miasto, od strony Przedmieścia Oławskiego (dzisiaj są to okolice ulicy Krasińskiego), skutecznie odparty przez garnizon. W całej okolicy rozstawiono oddziały mające za zadanie odpierać oddziały pruskie, które miałyby za zadanie przybycie z odsieczą miastu. 30 grudnia rozbito jednak ostatnie oddziały wysyłane na pomoc przez księcia pszczyńskiego, co przekreśliło szanse obrońców. 2 stycznia 1807 roku nasilono ostrzał miasta, po trzech dniach, pod naciskiem ludności cywilnej oraz nie widząc perspektyw przerwania oblężenia von Thile oddał Wrocław w ręce francuzów. Akt kapitulacji został podpisany 7 stycznia, przed samym księciem Hieronimem. Oficerowie pruscy zostali uwolnieni, szeregowi żołnierze wzięci do niewoli. Nie są dokładnie znane starty cywilne podczas oblężenia, wiadomo na pewno, że załoga miasta straciła 13 żołnierzy. Rozliczne grabieże francuskie spowodowały ogromne straty wśród mieszkańców Wrocławia oraz okolicznych miejscowości. W lipcu 1807 podpisano pokój w Tylży, a w panowaniu francuskim Wrocław, jak i całe Prusy pozostawały do roku 1808, później jednak Prusy wydały pozwolenie na przemarsz wojsk francuskich przez swoje terytorium w celu wyprawy na Moskwę, co trwało aż do klęski Napoleona w 181 roku.

Czym dla Wrocławia były francuskie rządy? Przede wszystkim wyburzono fortyfikacje miejskie, zlikwidowano tutejszy zakon jezuitów oraz przystąpiono do stopniowej sekularyzacji dóbr kościoła katolickiego w mieście. Najważniejszy czynnik, czyli wyburzenie murów obronnych miał znaczny wpływ na dalszy rozwój i rozkwit miasta.


Autor: Patryk Rudnicki