Działania wojenne do 1945 roku ominęły Wrocław. Nie znaczy to jednak, iż podczas konfliktu, w mieście nic się nie działo. Już latem 1939 roku koncentrowano w nim wojska mające uderzyć na Polskę. Natomiast 17 września w kościele pod wezwaniem św. Marcina odprawiono po raz ostatni mszę po polsku.

Nie w całości po polsku, gdyż mówimy o mszy przedsoborowej, więc prowadzonej po łacinie, polskie były na pewno pieśni, gdyż tego dnia we Wrocławiu po raz ostatni dało się usłyszeć Boże, coś Polskę śpiewaną pełną piersią bez przykrywki konspiracji.

Z miejsc znamiennych dla miasta z okresu przed oblężeniem warto pamiętać o więzieniu przy ulicy Kleczkowskiej. Do roku 1945 więziono tutaj Polaków, Czechów Słowaków czy więźniów politycznych. Wykonywano w nim, za pomocą gilotyny, egzekucje, a skrupulatność Niemców sprawiła, że wiadomym jest śmierć 869 osób. Zmarłych chowano na Rędzinie oraz na dziedzińcu więzienia.

W roku 1940 na miasto spadły alianckie bomby, śmierć poniosło 10 mieszkańców, okres wojenny poza egzekucjami przy Kleczkowskiej przebiegał w miarę spokojnie, przyjąć można, że jeśli coś już się działo to raz na rok. W 1941 w mieście zawiązała się grupa konspiracyjna Olimp składająca się z wrocławskiej Polonii, Ślązaków oraz robotników przymusowych z Rzeczypospolitej, rok później została zlikwidowana przez Gestapo, a 20 osób skazano na śmierć. W roku 1943 AK przeprowadziło na dworcu głównym zamach bombowy na pociąg transportujący żołnierzy Wehrmachtu na odpoczynek.

Zbliżający się front wschodni przyniósł do miasta uciekinierów ze Śląska, a w roku 1944 miasto zostało ogłoszone twierdzą, a miejscowa załoga otrzymała rozkaz bronienia się do ostatniego żołnierza. 19 stycznia gauleiter Śląska – Karl Hanke ogłosił przymusową, pieszą ewakuację mieszkańców cywilnych z miasta. Szacuje się, że z zimna oraz przemęczenia zginęło 18 tysięcy osób. Ci, którzy przeżyli dotarli do Drezna, miasta zniszczonego nalotami dywanowymi w takim samym stopniu jak Warszawa. Same naloty prawdopodobnie spowodowane były naciskami ze strony Stalina, aby blokując Drezno utrudnić obronę Wrocławia. 13 lutego 1945 roku Armia Czerwona zamknęła oblężenie miasta, ale to już temat na kolejną opowieść.

 


Autor: Patryk Rudnicki