Nie sposób spotkać osoby, która wychodząc na miasto umawia się z paczką pod nim. Nie sposób zliczyć również ludzi, którzy spacerując po rynku przysiadają przy pręgierzu. Nie każdy jednak jest świadomy, że w tym miejscu do prawdopodobnie połowy XVIII wieku wykonywano egzekucje.

Pręgierz, jak sama nazwa wskazuje służyć miał do wymierzania publicznych kar dla niesfornych obywateli miasta. Co do zasady z początku wykonywano je z drewna i były prostymi słupami. Wynikało to często z zamożności miasta, w którym pręgierz był stawiany. Co bogatsze czy większe stawiały na kamień. Ten wrocławski do 1492 pozostawał drewniany, dopiero we wspomnianym roku w warsztacie kamieniarskim Gauskego i Preusse’a zbudowano kamienny słup z ozdobną, ażurową latarnią zwieńczony figurą kata trzymającego miecz i pęk rózg. Nie do końca jest pewne do kiedy wykonywano tu kary. Przyjmuje się, że ostatnia egzekucja miała pod nim miejsce w połowie XVIII wieku, a ostatnia chłosta w wieku XIX.

Przyjmuje się również, że pod wrocławskim pręgierzem wychłostany został sam Wit Stwosz za podrobienie weksla. W tym samym miejscu wykonano egzekucję na 27 buntownikach, którzy w roku 1418 siłą przejęli władzę w mieście (więcej na ich temat przeczytasz tutaj). Śmiało można więc przyjąć, że obecne miejsce odpoczynku i spotkań, w którym często przysiadują miejscy muzycy było świadkiem wielu krwawych scen.

Pręgierz przechodził wiele renowacji, już w roku 1852 wrocławianie chcieli go wyburzyć, na co nie wyraził zgody ówczesny król Prus – Fryderyk Wilhelm IV. W roku 1925 silna wichura uszkodziła sam słup i zerwała figurkę kata. Szybko dokonano remontu, a dokumentację go dotyczącą umieszczono w trzonie pręgierza. Najboleśniejszym momentem w historii dla Wrocławia oraz słupa był na pewno rok 1945. Wtedy to pręgierz został zniszczony do tego stopnia, że pod znakiem zapytania stawiano jego powrót na rynek (elementy słupa, latarni oraz figurka zostały przeniesione po wojnie do Muzeum Architektury). Opierając się na dokumentacji z remontu z roku 1925 oraz na szkicach w 1985 roku odsłonięto zrekonstruowany pręgierz, figurkę kata umocowano niedługo później.


Autor: Patryk Rudnicki