Paweł Adamowicz żyje, ale jego stan jest bardzo ciężki. Operacja trwała 5 godzin. – Urazy były bardzo ciężkie, poważna rana serca, rana przepony, rany narządów wewnątrz jamy brzusznej – wyjawia doktor Tomasz Stefaniak, dyrektor ds. lecznictwa Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku. O wszystkim zadecydują najbliższe godziny.

Jak doszło do napadu? W gdańskim finale WOŚP, gdy odliczano czas do „Światełka do nieba” na scenę wtargnął mężczyzna, podbiegł do prezydenta Adamowicza i uderzył go. Później wziął do ręki mikrofon i powiedział:

Halo, halo. Nazywam się Stefan W., siedziałem niewinnie w więzieniu, Platforma Obywatelska mnie torturowała, dlatego właśnie zginął Adamowicz

Napastnikiem jest 27-letni mieszkaniec Gdańska, który ukarany został… za napady na cztery banki.

 


Autor: Daniel E. Groszewski
Zdjęcie: facebook.com/gdanskpl/