E-sport, czyli najprościej rzecz ujmując, sport elektroniczny. Pomimo tego, że z roku na rok staje się coraz bardziej popularny na świecie i w Polsce, to wciąż dla większości osób jest on pojęciem nieznanym lub co najmniej dziwnym. Jakim cudem granie w gry komputerowe po kilkanaście godzin dziennie może być brane za poważne i uważane za styl życia? Wbrew pozorom, tak się dzieję od kilku lat i obecnie jest czymś znacznie szerszym.


Na początku wyjaśnijmy sobie, w co oni właściwie grają. Może to ucieczka dla ludzi, którym nie wyszło w piłce nożnej, a teraz starają się zostać mistrzami świata w Fifie? Samych kategorii, gier, które rozwijają się w tym kierunku, jest wiele. Najważniejsze z nich, które trzeba by wymienić, to między innymi League of Legends, Counter Strike: Global Offensive, Starcraft, Hearthstone, Overwatch, czy też wcześniej wymieniona Fifa. Różnią się one od siebie diametralnie. Niektóre z nich to kolokwialnie zwane strzelanki, inne to turowe karcianki, a jeszcze inne to gry strategiczne. Co zatem mają ze sobą wspólnego? Miliony oddanych fanów na świecie, i jeszcze więcej graczy.

Jak zostać mistrzem?

W każdej z nich istnieją drabinki rankingowe, gdzie każdy z nas może rywalizować z innymi, będącymi na podobnym poziomie. Aczkolwiek, żeby stać się najlepszym z najlepszych, trzeba włożyć w rozgrywki wiele godzin, często poświęcając relację z bliskimi, wolny czas, szkołę i inne przyjemności. Tym bardziej, że są to dzisiaj bazy setek milionów graczy, konkurencji więc nie brakuje w drodze na szczyt. Dopiero tam, mamy szansę na zostanie zauważonym przez poważne zespoły i organizację, które pozwolą nam uczestniczyć w luksusowych rozgrywkach.

To się stało tak po prostu?

Początki e-sportu datuję się na lata 90., kiedy to łącze i rozgrywki internetowe nie były tak znane społecznościom. Organizowały więc były małe turnieje na lokalnych salach, gdzie rzadko zwycięzca (bądź też zwycięzcy – większość gier wymaga drużyny pięcioosobowej) wygrywali więcej niż 10 tysięcy dolarów.

Od kameralnych spotkań po globalne wydarzenia

Dzisiaj największe imprezy również odgrywane są lokalnie. Jedyna różnica jest taka, że wynajmowane kiedyś sale uniwersyteckie zamieniły się w areny pokroju Stadionu Olimpijskiego w Pekinie, Madison Square Garden, Staples Center, bądź też Katowicki Spodek. Pule nagród sięgają minimum milion dolarów dla triumfatorów, nie licząc tutaj kilkakrotnie większych kwot uzyskiwanych od sponsorów. Niegdyś malutkie grupki fanów, przekształciły się obecnie w wypełnione po brzegi stadiony, doszły także miliony fanów online na całym świecie. Dla porównania, listopadowe finały mistrzostw świata w League Of Legends, odgrywane na Stadionie Munchak w Korei Południowej, osiągnęły ponad 200 milionów widzów w sieci, czyli więcej niż tegoroczne finały Super Bowl w Stanach Zjednoczonych.

Brzmi jak zabawa dla informatyków

Dodatkowo, warto wspomnieć o osobowościach, które tworzą to globalne społeczeństwo. Tak, jak w każdym sporcie, rywalizacja i relacja na poziomie gracz-fan, jest najważniejsza. Pionierzy i nowe twarze tej branży to ludzie oddani swojej pasji, którzy tak samo jak każdy gracz futbolu czy innej dyscypliny, szlifują codziennie swoje umiejętności. Mówimy tutaj o kompleksowo rozwiniętej scenie – od niemalże hollywoodzkiej produkcji, po profesjonalnych e-sportowych spikerów, dziennikarzy, organizatorów, producentów, pro-graczy, no i oczywiście fanów.

Odwieczny dyskusja

Najczęściej zadawane pytanie jakie się ostatnio słyszy się w branży to „czy e-sport jest sportem”. Burza mózgów jaka powstaje, aby na to odpowiedzieć, jest niezwykła. Faktycznie, elektroniczny sport posiada wiele cech podobnych z tym tradycyjnym, tym bardziej że jest już częścią Azjatyckich Igrzysk Olimpijskich  Z drugiej strony, niektórzy będą się kłócić, że nie ma tutaj zbytniego wysiłku fizycznego. Osobiście uważam, że owa debata jest zbędna. E-sport nie musi posiadać tej nalepki bycia sportem, gdyż świetnie radził sobie do tej pory na własną rękę. Patrząc w przyszłość, będzie radził sobie jeszcze lepiej.


Autor: Mateusz Miter
Zdjęcie: Instagram