Siatkarska ewolucja we Wrocławiu wciąż trwa. KS Gwardia po rozpoczęciu „Projektu Gwardia” sprowadziła kilka istotnych osób do stolicy Dolnego Śląska. 

Zarząd klubu liczy na wielki powrót wrocławskiej siatkówki do PlusLigi. Wszystko zostało oparte na fundamentach ciężkiej pracy z poprzedniego sezonu. Oprócz przedłużenia kontraktów zawodników potrzebne były wzmocnienia, zarówno na parkiecie, jak i poza nim. Wszystko po to, aby Gwardia Wrocław miała jak największe szansę na awans do najwyższej klasy rozgrywek w następnym sezonie.

Uzupełnianie luk

Jak wiadomo, z klubem pożegnali się Michał Superlak (MKS Będzin), Kamil Maruszczyk (Cuprum Lubin) i Maciej Naliwajko (AZS AGH Kraków). Do tej grupy dołączyli również dwaj libero Gwardii – Bartłomiej Dzikowicz i Filip Lebioda, oraz przyjmujący Daniel Fijałka.

Serie wzmocnień wrocławski klub rozpoczął od ogłoszenia nowego trenera. Okazał się nim być Krzysztof Janczak, który zastąpi Leszka Mazura. Nowy szkoleniowiec będzie przewodził siatkarzy ku awansowi.

Doszliśmy szybko do porozumienia i cieszę się z tego powodu. Nie chciałem wyjeżdżać z Wrocławia, a teraz będę mógł zrobić coś fajnego dla tego miasta oraz klubu – mówi Krzysztof Janczak.

Gwardia
Trener Krzysztof Janczak już wcześniej był związany z Gwardią, jeszcze jako zawodnik.

Janczak nie jest jedynym wracającym do wrocławskiej Gwardii. Do klubu przybył Adrian Mihułka, który wraca do rodzinnego miasta po dziesięciu latach. Ruch jak najbardziej uzasadniony – drużyna po odejściu dwóch libero koniecznie potrzebowała gracza na tą pozycję. Sam zawodnik wydaje się być zadowolony z powrotu na siatkarskie podwórko.

Wychodzi na to, że akurat równo 10 lat temu broniłem gwardyjskich barw. Tym bardziej się cieszę, że „Projekt Gwardia” pojawił się teraz i nasze drogi się zeszły. Zaangażowane są w to osoby, które świetnie znam, dlatego myślę, że obraliśmy słuszny kierunek – twierdzi Mihułka.

Nowy libero Gwardii Wrocław – Adrian Mihułka

Drugim libero został siedemnastoletni Krzysztof Kołtowski, który przenosi się z grup młodzieżowych do seniorów. Pomimo poważnej kontuzji odniesionej w poprzednim sezonie zagrał w najważniejszych meczach MP Kadetów zdobywając brązowy medal.

Z mojej perspektywy decyzja o podjęciu pierwszoligowego wyzwania podyktowana jest chęcią dalszego rozwoju siatkarskiego. Gwardia wydaje mi się solidnym klubem i dobrym rozwiązaniem dla mnie. To także miejsce dla rozwoju dla młodych siatkarzy – zaznacza 17-letni Kołtowski.

Kołtowski
Kołtowski miał już okazję grać dla seniorskiej Gwardii. Teraz jednak zostaje w niej na dłużej.

Nowym siatkarzem Gwardii został również Jędrzej Maćkowiak. Środkowy, który jest wychowankiem utytułowanej PGE Skry Bełchatów spędził w klubie ponad dziesięć lat. Maćkowiak chwali organizację, oraz to w jakim kierunku zmierza zespół.

To są siatkarze, którzy potrafią grać w siatkówkę, widać, że ta budowa zespołu jest przemyślana przez trenera Krzysztofa Janczaka i to też daje nadzieje na dobrą przyszłość. […] tak naprawdę będziemy mieć zespół doświadczonych ludzi, którzy wiedzą, co chcą osiągnąć – zapowiada nowy środkowy Gwardii.

Maćkowiak
Maćkowiak będzie strzegł środka siatki razem z Olczykiem, Kaźmierczakiem i Szymeczko.

Jak dotąd ostatnim boiskowym wzmocnieniem Gwardii został Krzysztof Gibek. W poprzednim sezonie nowy nabytek podzielił pozycję lidera z Kamilem Maruszczykiem z największym dorobkiem asów serwisowych. Gibek wydaje się podekscytowany możliwością gry we wrocławskiej drużynie:

Wierzę, że „Projekt Gwardia” wypali. Jakbym w to nie wierzył, to by mnie tu nie było. Wrocław zasługuje na siatkówkę na najwyższym poziomie. Będziemy się starać dostarczać pozytywne emocje kibicom Gwardii – mówi Gibek.

Gibek
Poprzednim klubem Gibka był KPS Siedlce. Spędził w klubie trzy lata.

W Gwardię wierzymy

Nowe kontrakty dostało aż sześciu zawodników Gwardii Wrocław. Arkadiusz Olczyk, Jakub Nowosielski, Błażej Szymeczko, Łukasz Sternik, Łukasz Lubaczewski oraz Jędrzej Kaźmierczak wierzą w możliwość sukcesu „Projektu Gwardia” i awansu do PlusLigi. Pomimo utraty kilku siatkarzy, doświadczeni zawodnicy pomogą nowym nabytkom zasymilować się z zespołem.

Zarząd nie zwalnia tempa. Już teraz zapowiedziano dwóch nowych atakujących i przyjmujących. W najbliższych dniach najprawdopodobniej poznamy nowych gwardzistów.


Autor: Filip Skiba
Zdjęcia: instagram.com