Fani polskiego MMA szykujcie się na trzęsienie ziemi, gdyż ON powraca! Mamed Khalidov (34-6-2) po niemalże pół roku od zakończenia sportowej kariery oficjalnie ogłosił, iż wkrótce znów będziemy mogli oglądać go w oktagonie.

Khalidov to absolutnie największa gwiazda w historii federacji KSW. Przez wiele lat reprezentant Polski czeczeńskiego pochodzenia dzielił i rządził w kategorii średniej. Widowiskowo walczący, groźny zarówno w parterze, jak i w stójce, a także niezwykle odporny na ciosy. Wyższość Khalidova przez długi czas musiał uznawać każdy kto z nim walczył. Na jego rozkładzie są m.in. takie nazwiska jak: Michał Materla (27-7), Melvin Manhoef (31-14-1), Tomasz Drwal (21-5-1), czy Borys Mańkowski (19-8-1).

Odkąd Mamed walczy w KSW, tylko mistrz wagi półciężkiej Tomasz Narkun, był w stanie pokonać 38-latka i to dwukrotnie. To właśnie po tych porażkach, zdecydował się zakończyć swoją przygodę z MMA, jednak jak się okazało nie na długo. Khalidov powraca i to jest fakt! Kto będzie jego najbliższym rywalem? Podczas KSW 49 do walki wyzwał go nowy mistrz wagi średniej Scott Askham. Nie wiadomo, czy Mamed od razu zdecyduje się walczyć o pas, choć ma z pewnością do tego prawo, ale jeśli tak, to ta walka ma potencjał na zostanie najlepszą w historii federacji. Mistrzu, witamy ponownie i ze zniecierpliwieniem czekamy na kolejne starcia!

https://platform.twitter.com/widgets.js


Autor: Bartosz Królikowski

Zdjęcie: Instagram