Wrocławianie doskonale go pamiętają. Konstal 102Na zwany potocznie stodwójką po raz pierwszy od 2009 roku mógł przemierzać ulice Wrocławia. To wszystko dzięki Klubowi Sympatyków Transportu Miejskiego, który odremontował tramwaj, a także zorganizował jego uroczystą prezentację 19 kwietnia 2018 roku.

Na pl. Teatralnym ukazał się odrestaurowany, w pełni sprawny Konstal 102Na. Tramwaj, który u wielu starszych mieszkańców miasta budzi nostalgiczne wspomnienia sprzed kilkudziesięciu lat, miał okazję zalśnić na nowo dzięki pracy KSTM. W udostępnionym dla dziennikarzy pokazie, mogliśmy sprawdzić, ile pracy, pieniędzy i pasji zostało włożonych we wrocławską stodwójkę

Począwszy od piaskowania i oblachowania, a skończywszy na zamontowaniu lamp i kolorystyce – naprawa pochłonęła ponad 1 mln złotych i zajęła Klubowi blisko 4 lata. Najwięcej (ok. 100 tyś. złotych) wydano na zakup okablowania, którego łączną długość można liczyć w kilometrach.

W dużym stopniu środki uzyskaliśmy od Gminy Wrocław w ramach konkursu Biura Miejskiego Konserwatora Zabytków. Klub również miał swój wkład, głównie dzięki dotacjom jego członków – przyznaje Krzysztof Kołodziejczyk, prezes KSMT.

W czasie renowacji największe trudności sprawiały finanse, a także dostępność części. Stodwójka nie należy do konstrukcji produkowanych w tysiącach, lecz setkach, a lwia część egzemplarzy od dawna rdzewieje na różnego rodzaju złomowiskach.

Sporym wyzwaniem stanowiło dla nas znalezienie części. Pozyskiwaliśmy elementy do konstrukcji tramwaju nawet na aukcjach internetowych na przykład w dziale dla ciągników rolniczych. Mam tu na myśli tylne lampy – dodaje prezes.

Poza pracą techniczną, sporo wysiłku włożono w zebranie pełnej dokumentacji 102Na tj. odpowiednich zdjęć, projektów konstrukcyjnych, opisów: wszystkiego, co mogło w jakiś sposób pomóc w wiernym oddaniu wyglądu tramwaju.

Kilkanaście minut po prezentacji, mogliśmy doświadczyć pełni wrażeń z przejażdżki tramwajem. 102Na udał się w stronę  zajezdni Popowice. Wnętrze budziło zachwyt, w pełni oddając charakter lat PRL-u.

Tramwaj nie jest wyposażony w żadną elektronikę wspomagającą kierowanie. Posiada za to duszę, należy go wyczuć – opowiadał  Łukasz Mękalski, motorniczy stodwójki.  

W niedzielę, 22 kwietnia o godzinie 10:00 zbiórka na terenie zajezdni Popowice dla wszystkich zainteresowanych przejazdem. W jego trakcie chętni odwiedzą, Klecinę, pl. Staszica, Stare Mosty Mieszczańskie, Osobowice i ul. Robotniczą. Kolejnym wydarzeniem, na którym będziemy w stanie zobaczyć odrestaurowane 102Na, będzie Noc Muzeów. Tramwaj zabierze nas wtedy w przejażdżkę po centrum miasta. 


 

Zarys historyczny:

Wraz z początkiem lat 70. z zakładów Konstal (Wytwórni Konstrukcji Stalowych) w Chorzowie wyjechały pierwsze sztuki modelu 102Na. Była to zmodyfikowana wersja zwykłego 102N, w której przywrócono dawny, klasyczny kształt ścian czołowych, znany chociażby z zasłużonego 13N. Stodwójka to wagon przegubowy, a przez to pojemny, sześcioosiowy i dwuczłonowy, napędzany czterema silnikami elektrycznymi. Przez pierwsze 3 lata produkcji udało się zmontować 440 sztuk, które szybko pojawiły się w większości miast w Polsce, dysponujących odpowiednią infrastrukturą.

Dane techniczne:

  • Tramwaj typu 102Na o numerze 2069
  • rok produkcji 1972
  • producent: Chorzowska Wytwórnia Konstrukcji Stalowych (Konstal Chorzów)
  • długość: 19300 mm
  • szerokość: 2400 mm
  • wysokość: 3076 mm
  • masa własna: 25 990 kg
  • Liczba członów: 2
  • silniki: 4 × 41,5 kW
  • maksymalna prędkość: 55 km/h
  • pojemność: 185 osób

Autor: Wojciech Kosek
Zdjęcia: Klaudia Keil