Wielkie turnieje z udziałem polskich piłkarzy często mają utarty schemat. Mecz otwarcia, o wszystko, o honor. Tym razem jednak będzie inaczej! Reprezentacja Polski U21 pokonała na stadionie włoskiego Sassuolo Belgów 3:2, w spotkaniu inaugurującym Mistrzostwa Europy do lat 21 we Włoszech i San Marino.

Obie drużyny przystępowały do spotkania osłabione. Wśród Belgów brakowało podstawowego pomocnika Jordiego Vanlerberghe (KV Oostende) oraz, co najbardziej dla nich odczuwalne, najlepszego strzelca zespołu w eliminacjach Landry’ego Dimaty (Anderlecht).  Polska kadra została z kolei osłabiona brakiem prawego obrońcy, Roberta Gumnego (Lech Poznań), którego dopadł wirus powodujący poważne problemy żołądkowe.

Na początku spotkania kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami przejęli Belgowie. Polacy cofnęli się bardzo głęboko, czekając na możliwość kontrataku i faktycznie udało się im takowy przeprowadzić. W 13. minucie z piłką po skrzydle popędził Konrad Michalak i niemal idealnie dograł ją do Dawida Kownackiego. Kapitan polskiej kadry nie trafił czysto w piłkę i zmarnował znakomitą szansę. Gdy stosuje się taką taktykę trzeba jednak szczególnie uważać w defensywie, gdyż jeden błąd może mieć fatalne skutki. Nasi reprezentanci nie ustrzegli się. Już chwilę po akcji Polaków, potężnym strzałem zza szesnastki popisał się Orel Mangala, lecz Kamil Grabara fenomenalnie zbił piłkę na słupek. Polscy piłkarze nie potraktowali tego ostrzeżenia na poważnie i zapłacili za to już w 16. minucie. Isaac Mbenza przedarł się lewym skrzydłem i dograł w pole karne do Leya Isaki, a ten wykorzystał niezdecydowanie obrońców, pokonując Grabarę.

Zdobyty gol tylko uskrzydlił Belgów, którzy jeszcze bardziej przycisnęli graczy Czesława Michniewicza. Blisko trafienia był Schrijvers, który po fantastycznym dryblingu nie trafił w bramkę w sytuacji sam na sam z bramkarzem. Polacy mieli problem z wyjściem poza własną połowę, ale gdy już to zrobili to w świetnym stylu. Szymon Żurkowski przejął piłkę w środku pola i oddał potężny strzał z ok. 25. metra, którym nie dał szans golkiperowi. Od tej chwili polscy zawodnicy zaczęli grać agresywniej, co pozwoliło wyrównać mecz. Do końca pierwszej połowy mieli dwie świetne okazje do objęcia prowadzenia. Najpierw w 36. minucie minimalnie z rzutu wolnego przestrzelił Sebastian Szymański, a tuż przed zejściem do szatni strzał Kownackiego z kilku metrów wybił obrońca.

https://platform.twitter.com/widgets.js

Druga połowa meczu rozpoczęła się dla Polaków fantastycznie. Już w 52. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Krystian Bielik pewnym strzałem głową umieścił piłkę w bramce. Dzięki objęciu prowadzenia nasi reprezentanci wreszcie przejęli kontrolę nad spotkaniem i nie dopuszczali rywali tak łatwo do sytuacji bramkowych.

https://platform.twitter.com/widgets.js
W 80. minucie meczu Polacy podwyższyli prowadzenie. Prawą stroną świetnie przedarł się Żurkowski i ostatkiem sił wyłożył piłkę zamykającemu akcję z lewej Szymańskiemu, a ten pokonał bezradnego bramkarza.

https://platform.twitter.com/widgets.js

https://platform.twitter.com/widgets.js
Wydawało się, że ten gol ostatecznie rozwiąże kwestię zwycięzcy, lecz Belgowie nie poddali się. Już 120 sekund później wykorzystali błąd Bielika i przed stratą bramki uratował nas Mateusz Wieteska. Jednak wywalczony przez rywali rzut rożny dał im upragnionego gola kontaktowego, gdyż pozostawiony bez krycia Cools pokonał Grabarę głową.

https://platform.twitter.com/widgets.js

Końcówka meczu była dla polskich kibiców i piłkarzy niezwykle nerwowa. Belgowie za wszelką cenę chcieli doprowadzić do remisu i raz za razem atakowali bramkę Grabary. Na nasze szczęście ich próby były nieskuteczne, a co za tym idzie Polacy utrzymali korzystny wynik do końca.

Nasi reprezentanci wygrali z trudnym rywalem 3:2, co miejmy nadzieję pozwoli im na więcej pewności siebie w starciach z Włochami i Hiszpanami.

https://platform.twitter.com/widgets.js
Następny mecz Polacy rozegrają w środę – 19 czerwca. Na stadionie w Bolonii o godz. 21:00 zmierzą się w nim z gospodarzami, czyli reprezentacją Włoch.


Polska – Belgia 3:2 (1:1)

0:1 – Leya Iseka 16′
1:1 – Żurkowski 26′
2:1 – Bielik 52′
3:1 – Szymański 79′
3:2 – Cools 84′

Polska: Grabara – Fila, Wieteska, Bielik, Pestka – Jagiełło (88′ Bochniewicz), Dziczek, Żurkowski – Michalak (91′ Jóźwiak), Kownacki, Szymański

Belgia: Jackers – Cools, Faes, Cobbaut, De Norre (80′ Amuzu) – Mbenza (90′ Saelemaekers), Heynen, Mangala, Lukebakio, Schrijvers, Leya Iseka (63′ Verschaeren)

Żółte kartki: Bielik, Grabara – Faes, Lukebakio.

Sędzia: Istvan Kovacs (Rumunia)


Autor: Bartosz Królikowski

Zdjęcie: Instagram